7 sytuacji, w których masz prawo zdradzić

Opublikowano Marzec 12, 2014 | przez cebulak

facetzdrada

Nawet najlepsi z nas mają chwile słabości. Momenty, w których człowiekowi wyłącza się myślenie głową, a włącza… główką. Prowadzą one niechybnie do jednego – zdrady. Jeśli zdarzyło ci się przyprawić partnerce rogi i masz z tego powodu wyrzuty sumienia, spieszymy na ratunek. Nikt nie potrafi usprawiedliwić czynów jednego samca tak dobrze, jak drugi samiec, dlatego poniżej opisujemy wam sytuacje, w których niegodne zachowanie jest całkowicie zrozumiałe:

1. Zdrada z sąsiadką.

Jeśli znajoma, z którą mieszkasz przez ścianę na ciebie leci, nie możesz odmówić. Pieprz, nawet jeśli do końca ci się nie podoba. Lepiej zaspokoić te dziewczę niż olać, a tym samym narazić się na to, że uprzykrzy ci życie. A uwierz, może to zrobić. Zacznie włączać pranie wcześnie rano i muzykę późno w nocy, a czasem będzie przyprowadzała jakichś gachów pod naciskiem których zacznie skrzypieć jej stary, sfatygowany materac. Po co rozpoczynać tę wojnę? Bez sensu, lepiej zawrzeć sekszejm.

2. Zdrada z szefową.

Wiadomo, przełożona to harpia. Wymaga wyników i poświęcenia. A jeśli w skład tego drugiego słowa wchodzi bzyknięcie od czasu do czasu ciebie, czyli młodego, jurnego podwładnego, ani się waż powiedzieć „nie”. Zaspokajaj ją regularnie i z poświęceniem, w ten sposób czeka na ciebie splendor w postaci rychłej podwyżki i szybkiego awansu.

3. Zdrada podczas joggingu.

Biegniesz. Jesteś zmęczony, spocony, podekscytowany dużą liczbą mijanych kobiet, które ubiorem raczej nie przypominają kosmonauty, jak już to bardziej statystyki  z serialu  „Miami Vice”. Nagle jedna z nich niemalże zagradza ci drogę. Zatrzymuje się, eksponuje uśmiech nr 2, a następnie pyta trzepocząc rzęsami (zadziwiająco umalowanymi jak na biegaczkę): poczęstujesz wodą? Jako że jesteś empatyczny i miły, nie odmawiasz. Jako że dzisiejszy trening da się dokończyć jutro, zapraszasz kobietkę na kawę. Jako że w okolicy restauracji jest piękna polana, proponujesz miłość na łonie natury.

4. Zdrada w kinie.

Jest poniedziałek, godzina 21. Właśnie pokłóciłeś się z kobietą. Wkurwiony na cały świat opuszczasz mieszkanie i idziesz się zrelaksować. Do kina. Trafiasz na film „Nimfomanka”. Na seansie, z powodu dziwnego dnia i nietypowej pory, jest poza tobą tylko jedna osoba. Ładna kobieta. Pech chciał, że siedzi w tym samym rzędzie. Co więcej, umościła swój zgrabny, jędrny tyłeczek tylko dwa foteliki obok ciebie. Na ekranie akcja nabiera rozpędu. Po głowie zaczyna chodzić myśl: a może na widowni też powinno zrobić się gorąco? Jeszcze nie zdążyłeś jej przeanalizować, a laska już na ciebie skacze, widocznie miała podobną rozkminkę, uroczo!

5. Zdrada ze smutną laską w klubie.

Jesteś wstawiony. Przepalony fajkami. Wczorajszy. Nie masz już siły tańczyć z kumplami, których desperacja w poszukiwaniu one night standu raczej odrzuca niż przyciąga kobiety z parkietu. Siadasz przy jednym ze stolików. Po jego drugiej stronie dostrzegasz łanię. Ładną, zgrabną, dobrze ubraną i… szlochającą. Młoda foka ma doła, a w związku z tym mniej więcej taką minkę:

 

Nie chcesz, żeby odpłynęła do domu w złym humorze, dlatego się przysiadasz. Jako dżentelmen pragniesz zadbać o poprawę jej nastroju. I rzeczywiście, udaje ci się! Tylko, że aby ją pocieszyć musiałeś użyć wszystkich argumentów, ze swoim sztywnym penisem włącznie. Nie miej wyrzutów, w końcu uczyniłeś ten smutny, szary świat lepszym dla jednej kobiety chociaż na kilka minut/godzin (zależy od tego jak szybko regenerujesz się po alkoholu), a przecież o to właśnie chodzi, prawda? Wspaniały przykład człowieczeństwa.

6. Zdrada w pociągu.

Jakiś czas temu padało przez pięć minut, więc jak to w Polsce zerwało trakcję kolejową. Od dwóch godzin ty i twój pociąg stoicie w szczerym polu. W Warsie skończyło się jedzenie, nie ma też alkoholu. Wiesz, że nie zdążysz na ważne służbowe spotkanie, na które pędzisz, a dodatkowo nie możesz nikogo o tym poinformować, ponieważ padła ci komórka, a nie wziąłeś ze sobą ładowarki. Jesteś zły, ale tak naprawdę, wkurwiony bardziej niż Vader na tym obrazku:

vader

Wychodzisz na korytarz, żeby zajarać i się trochę uspokoić. Po swojej prawej dostrzegasz kobietę, która też trzyma papierosa w dłoni. Trzęsącej się. Prawej. Lewą poprawia zmierzwione włosy, ewidentnie jest rozdygotana.

W pewnym momencie wasze spojrzenia spotykają się. Zaczyna kiwać głową pokazując ci nieme „tak”, a że to Polska, a nie Bułgaria, przekaz jest jasny: panna chce iść z tobą do WC. Na szybki, rozładowujący stres numerek. Bez imion, nazwisk, numerów telefonów, fejsa czy nawet Twittera. Ot po prostu rozluźniające jebanko. Idź, bzyknij, pocałuj i zupełnie tego w przyszłości nie żałuj.

7. Zdrada na ślubie (nie swoim!)

Twoja panienka akurat plotkuje ze znajomymi dziewczynami na papierosku, a ty siedzisz przy weselnym stole i zdecydowanie się nudzisz. Nagle dostrzegasz laskę, która także ma dość i chciałaby się stąd zmyć. Nie wytrzymuje, ponieważ intelekt jej partnera dorównuje urodzie, która prezentuje się mniej więcej tak:

brzydal2

 Generalnie gościu nie jest ani bogaty, ani wpływowy, dziewczyna przyszła z nim na wesele bo to syn najlepszej przyjaciółki jej mamy. Rodzicielka błagała o jednonocne towarzystwo dla niego, co by nie wyszedł na ostatniego ciecia, dlatego laska się zgodziła. Nie wiedziała jednak, że porywa się nie tyle z motyką, co łyżeczką od herbaty na słońce, dlatego teraz, po dwóch godzinach wspólnej biesiady z tym indywiduum, poważnie rozważa samobójstwo.

Dostrzegasz w jej oczach to śmiertelne znużenie pomieszane ze strachem, wstajesz, podchodzisz do niej zdecydowanym krokiem i mówisz, obniżając głos do granic możliwości: chodź mała, zatańczymy. Jeśli będzie dopisywać ci szczęście w połowie piosenki kobieta, wdzięczna za ratunek, zaproponuje odwiedzenie jej pokoju w hoteliku nad salą weselną. Jeżeli będzie ci dopisywać MEGA fart, zdążycie się tam udać i wrócić do stołu zanim twoja połówka wróci z pogadanki z psiapsiółami.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑