10 rzeczy świadczących o tym, że możesz być słabym kochankiem

Opublikowano Luty 25, 2013 | przez Dżordż

seks

Coś dla tych, którzy mają się za kochanków idealnych.

 

10. Zaliczasz tylko wtedy, gdy jesteś najebany.

Procenty sprawiają, że stajesz się prawdziwym lwem salonowym. Dowcipnym, pewnym siebie samcem alfa. Duszą towarzystwa. Gościem, z którym każdy chce się napić i zamienić kilka zdań. W takim stanie nie raz udaje ci się wyrwać na one night stand atrakcyjną dziewczynę. A na trzeźwo? No jakoś nie idzie. Błyskotliwość nie ta, przemyślenia banalne, pewność siebie żadna. Jeśli tak masz chłopie, pora zastanowić się nad sobą.

9. Ona mówi, że było jej dobrze, ale jednocześnie narzeka na ból pleców.

W seksie, jak w grze na perkusji, odpowiedni rytm jest wszystkim. Jeśli nie potrafisz go złapać ze swoją partnerką i rzucasz nią jak Hulk Hogan rywalami po macie w najlepszych latach, dziewczyna może prędzej czy później nabawić się sporych problemów z kręgosłupem. Jeżeli twoja panienka regularnie chodzi na masaże pleców, czas coś zmienić stary.

8. Przeważnie jesteś na dole.

Panowie, wszystko co dobre w życiu, wymaga ciężkiej pracy. Chcesz mieć sześciopak na klacie, musisz regularnie ćwiczyć. Chcesz być wiarygodnym rozmówcą kiedy na randce poruszany jest temat książek, musisz regularnie czytać. Chcesz być dobrym kochankiem, nie możesz ciągle uprawiać seksu na leniuszka – ty z rączkami za głową, zrelaksowany, leżący spokojnie jak drewno przed ociosaniem. A ona biedna odwalająca całą brudną robotę – skacząca po tobie, nadająca tempo, pracująca wytrwale, jak szwaczka w Tajwanie. Niestety, na dłuższą metę tak się nie da. Już Charles Bukowski pisał, że pierdolenie to ciężka, fizyczna robota. Im szybciej pogodzisz się z tą myślą, tym większa szansa, że dasz jej rozkosz.

7. Wydaje ci się, że jesteś jak gwiazdor filmów porno.

W związku z tym napierdalasz partnerkę mocnymi klapsami po obu pośladkach, wyzywasz od najgorszych i ogólnie jedziesz z nią jak Alex Ferguson z piłkarzami Manchesteru United po głupiej porażce. Prrr, rumaku. Spokojnie. Zanim polecisz hardcorem, spójrz dziewczynie w oczy. Porozmawiaj z nią. Dowiedz się, jak lubi to robić. Inaczej po pierwszym seksie zmieni numer telefonu. W najlepszym wypadku. W najgorszym podda się obdukcji, po której będziesz w sporych tarapatach.

6. Dziewczyna spada do domu koło północy, bo musi iść wcześnie do pracy.

Jeżeli taka wymówka spotkała cię nie raz i nie dwa, znaczy to, że nie jesteś kochankiem roku. Żadna normalna samica, o ile w domu nie czeka na nią mąż, dziecko albo przynajmniej trzy psy do wykarmienia, nie wychodzi w środku wieczoru do siebie jeśli kochanek spełnia jej oczekiwania.

5. Ona daje ci dużo instrukcji.

Robisz to za mocno. Dyktujesz dziwne tempo. Przyciśnij. Zwolnij. Wyżej. Niżej. Jeśli w swoim życiu słyszałeś sporo tego typu komend, a nie spotykałeś się tylko z dominami, znaczy to, że – mówiąc delikatnie – uprawianie seksu wychodzi ci mniej więcej tak, jak braciom Mroczkom granie w „M jak miłość” – słabo.

4. Ona pyta: czy chciałbyś, żebym robiła coś inaczej?

W tym pytaniu kryje się konkretny podtekst: coś w łóżku mi z tobą nie gra. Nie czuję satysfakcji. Masz jakiś pomysł jak to naprawić? Im mniej w życiu usłyszycie takich pytań, tym lepiej.

3. Za każdym razem mówi ci jaki byłeś dobry w łóżku.

Nadmiar komplementów to oznaka poważnego problemu. Nie zgadzasz się? To pomyśl tak: idziesz na rozmowę kwalifikacyjną. I przez bite półtorej godziny słuchasz jaki jesteś zajebisty. Ile z takich spotkań skończyło się w waszym przypadku zatrudnieniem? Zero? No właśnie…

2. Laska pyta „czy to wszystko”?

Ok, pewnie nie zada ci tego pytania, ale jeśli wasz seks regularnie trwa nie więcej niż 10 minut i uprawiacie go maks raz-dwa w tygodniu,  powinieneś zdać sobie sprawę, że ona właśnie tak zaczyna myśleć. Jeżeli powodem twojego sprintu są przedwczesne wytryski, idź drogą Austina Powersa: w trakcie seksu wyobrażaj sobie nago Margaret Tatcher w chłodny dzień. Albo myśl o ostatnim meczu Śląska z Widzewem. Po prostu rób cokolwiek, żeby przedłużyć stosunek. Jeśli na dłuższą metę ci się to nie uda, dziewczyna w końcu znajdzie sobie innego samca, długodystansowca. A tobie zostaną wspomnienia. I Renata Rączkowska, kochanka niezawodna.

1. Ona udaje orgazm.

Jeśli kochacie się od dawna, wiesz jak wygląda gdy dochodzi. Jak drży jej ciało podczas orgazmu. Umiesz więc także rozpoznać, kiedy udaje. Gdy jest nazbyt rozgorączkowana, gdy wskakuje na ciebie z takim entuzjazmem, z jakim skacze się na kradziony rower, sprawa wygląda raczej beznadziejnie.

OK, nie jesteś Renatą Mauer z igrzysk w Atlancie, nie każda twoja próba musi kończyć się strzałem w dziesiątkę. Ale jeżeli notorycznie nie dajesz rady jej zaspokoić, dziewczyna zakręci się wokół innego. Robin Hooda, który wie jak przymierzyć, żeby strzała w zdecydowanej większości przypadków trafiała do celu.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑