101-letni maratończyk kończy karierę, wpędza nas w kompleksy

Opublikowano Styczeń 29, 2013 | przez Redakcja

sikh-101-maratonczyk

Na załączonym zdjęciu 101-letni maratończyk Fauja Singh, brytyjczyk hinduskiego pochodzenia, pozdrawia wszystkich młodszych od siebie ludzi, którzy nigdy nie potrafili przebiec 42 kilometrów.

Pozdrowiwszy 99,9 procent światowej populacji, w spokoju planuje maratońską emeryturę, która zacznie się 1-go kwietnia tego roku w Hong-Kongu, gdzie pan Fauja ma zamiar pobiec swój ostatni królewski dystans. Nie znaczy to jednak, że odpuści do końca. „Mam zamiar biegać conajmniej 4 godziny dziennie, chcę inspirować masy” – mówi, cytowany przez serwis Discovery.

Nas już zainspirował. Jak wiecie, są w redakcji ludzie solidnie zajawieni sportem, ale historia człowieka, który uprawiać go zaczął w wieku 89 lat mówi nam coś jeszcze. To, że mimo, że wiele rzeczy zaczęliśmy – zaczynamy – robić w życiu dość późno, wcale nie oznacza, że coś przemija bezpowrotnie. Może nie uda się być najszybszym 30-latkiem. Może nie 40-latkiem. Ale może 50-latkiem już tak?

Choć oczywiście ktoś powie: „7 godzin i 49 minut w maratonie to jak spacer”. Hmmm… Módlmy się, by każdy z nas tak spacerował po setce. Lat, nie wódki.

Przeczytajcie całą historię, pozytywna.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑