Pamela wzięła udział w maratonie. Biegowym, nie seksualnym

Opublikowano Listopad 4, 2013 | przez Dżordż

2013 ING New York City Marathon

Nie tak dawno zachwycaliśmy się na Wyszło sylwetką Pameli Anderson. 46-latka szpanowała na fotkach figurą, której mogłaby jej zazdrościć większość dwudziestek. Teraz silikonowa seksbomba znów nas zachwyciła – przebiegła maraton! I to nie byle jaki, a ten w Nowym Jorku.

Jeśli dotychczas kojarzyliśmy Kanadyjkę z bieganiem, to na pewno nie tym po ulicach miast. Pam śmigająca po złocistym piasku w obcisłym czerwonym kostiumie, w którym jej cycusie podskakiwały z takim entuzjazmem, z jakim siedmiolatek wyrywa się do odpowiedzi z krzesła – ten widok to symbol serialu „Słoneczny patrol”. Teraz Anderson zamieniła plażę na jezdnię i choć w stroju biegacza nie wygląda tak seksownie, jak w tym ratownika, to i tak nadal nas jara.

pam2

Czas Anderson? Mocno średni, nawet jak dla mało zaawansowanego biegacza: 5:41:03. Szału nie ma, ale pamiętajmy, że po pierwsze kobitka ma już prawie pół wieku życia za sobą, po drugie nie trenuje biegania jakoś specjalnie długo, po trzecie wreszcie jej ciało przyjęło podobną ilość koki i alkoholu co Mick Jagger, sporo od Pam starszy.

W tej sytuacji nie ma co krytykować naszej blondowłosej laleczki, ba, jestem zdania, że należy jej bić brawo. Myślę też o czymś jeszcze: organizatorzy warszawskich maratonów powinni zastanowić się nad sprowadzeniem celebrytki w 2014 roku do Polski. Coś tak czuję, że gdyby pobiegła po ulicach stolicy, to żaden facet nie złamałby pięciu godzin. Każdy samiec nad dobry wynik przełożyłby bowiem możliwość biegnięcia tuż za Kanadyjką i podziwiania jej tyłeczka, ewentualnie obok i wgapiania się w cycki.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑