10 błędów, których nie możesz popełnić na pierwszej randce

Opublikowano Sierpień 1, 2013 | przez ZP

date

Poznajesz dziewczynę w klubie. Albo na czacie. Dobrze się rozmawia, podobacie się sobie, więc siłą rzeczy umawiacie się na randkę. Nie chcesz, żeby laska uciekła z niej z krzykiem? To nie popełniaj poniższych pomyłek:

Nie pij jakbyś oglądał mecz z kumplami

Jeśli w ciągu dwugodzinnej kolacji walniesz cztery browarki albo jedno wino, laska będzie jak bondowska wódka z martini – wstrząśnięta. Nawet jeżeli  spodobasz się jej fizycznie i intelektualnie, to nie zechce umówić się na kolejne spotkanie. Wszystko przez tę cholerną kobiecą skłonność do nadinterpretacji: dziewczę na pewno uzna, że skoro nie odmawiasz sobie procentów na premierowym spotkaniu, to straszny z ciebie alkoholik, który po roku bycia ze sobą będzie ją lał, a z jej przytulnej kawalerki zrobi pijacką melinę.

Nie przechwalaj się jaki z ciebie super kochanek

Najlepiej w ogóle unikaj tematu seksu, a jeśli już musisz go poruszać, zrób to w sposób luźny, dowcipny. Broń Boże nie zapodawaj żadnych tekstów w stylu Charlesa Bukowskiego: jesteś zajebista, jakbym Cię zerżnął, to przez tydzień chodziłabyś okrakiem. Unikaj też pytań typu: ilu kochanków miałaś w tym roku? Próbowałaś seksu na dwa baty? Posmakowałaś kiedyś murzyna?

Nie próbuj łapać jej za rękę

Nie ma nic gorszego niż zbyt szybkie przełamanie bariery prywatności. Szczególnie kiedy jesteś lekko zestresowany, a w związku z tym twoje dłonie pocą się bardziej niż Stonesi na koncercie.

Nie zakładaj t-shirta, krótkich spodenek i japonek

OK, kolacja to nie filharmonia, nie musisz przychodzić ubrany we frak czy surdut. Ale nie powinieneś też wyglądać jak pan Mirek z plaży w Ustce na pięć minut przed rozpoczęciem konsumpcji ukochanego halibuta z frytkami. Najlepszy jest styl casual – dobre jeansy, odpowiednio skrojona marynarka itd. itp.

Nie staraj się być na siłę dowcipny

Znajomy umówił się ostatnio z dziewczęciem z warszawskiej Ochoty. Kiedy usłyszał skąd pochodzi, zapodał żarcik: Kobieta jest jak stolica – z jednej strony Ochota, a z drugiej Bródno i Włochy.

Spotkanie, oczywiście, skończyło się fatalnie, ciekawe że kumpel do teraz nie rozumie dlaczego jego żart się nie spodobał.

Nie sil się na zbytniego erudytę

Nie buduj zdań jednosylabowych, jak podczas browarka z kumplami, ale nie staraj się też wyjść na drugiego Witkacego. Innymi słowy, unikaj takich wypowiedzi: To niewiarygodnie miłe, że w ten piękny, ciepły letni wieczór, w którym towarzyszą nam tak poetycko jasno lśniące gwiazdy, możemy siedzieć sobie naprzeciwko siebie delektując się pysznym jedzonkiem, smacznym, wytrawnym czerwonym winem, ekspresyjnie palącymi się świecami oraz naszym niezwykle miłym towarzystwem.

Nie szpanuj wysokimi zarobkami

O ile twoja randka nie jest blond-niunią o tak napompowanym biuście, że trzeba ją przytwierdzić do ziemi kotwicą co by nie odfrunęła, nie opowiadaj o grubości swojego portfela. Normalne dziewczyny nie lubią kiedy facet przechwala się zarobkami równie mocno, co Rocco wielkością swojego zaganiacza.

Puentuj anegdoty

– Byłem niedawno z kumplem na fajnym filmie, rewelacja.

– No i?

– No i był fajny, chyba mówię.

Unikaj takich dialogów jeśli chcesz, żeby twoja randka trwała dłużej niż bieg na 800 m na lekkoatletycznych mityngach.

Jedz jak człowiek nie małpa

Restauracja to nie dom, dziewczyna to nie babcia, nie wybaczy ci prymitywnego zachowania przy stole. Nie siorb podczas pałaszowania zupy, a kurczaka nie pochłaniaj jakby to były mistrzostwa świata w jedzeniu hot-dogów na czas. Półlitrowej butelki coli też nie musisz wychylić na raz bekając przy okazji tak, że knajpa się zatrzęsie.

Nie mów skąd jesteś, o ile pochodzisz z Radomia

Jeśli urodziłeś się w tym mieście, po prostu to przemilcz. Albo wymyśl inne, z którym jesteś związany od dzieciństwa. Krosno, Wałbrzych, naprawdę cokolwiek byle nie Radom.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑