Praktyczne porady Wyszło: jak świętować awans Polski na Euro 2016?

Opublikowano Październik 12, 2015 | przez ZP

lewy

Awans Polski na Euro 2016 jest sukcesem, który wykroczy poza środowisko kibicowskie. Tym samym osoby nie interesujące się piłką staną przed dylematem: jak należy świętować ten triumf? Oto i rozwiązujący problem poradnik.

Na polityka

Przekonujesz, że jesteś takim znawcą, iż w odpytance na tematy futbolowe potrafiłbyś zagiąć Bońka. Zapewniasz, że obejrzałeś wszystkie mecze Polaków od czasu 0:5 z Japonią za Stachurskiego. Wszystko puentujesz groźbą, że jeśli Radosław Lewandowski nie dostanie Diamentowej Piłki, to weźmiesz się za ten bałagan i zrobisz porządek.

Na ultrasa

Na tydzień rezygnujesz z prądu, przyświecasz sobie wyłącznie racami. Porozumiewasz się z najbliższymi tylko za pomocą stadionowych przyśpiewek. Zaprzeczasz, jakobyś kiedykolwiek nazwał polskich piłkarzy patałachami, spekulantów i ich przyjaciół zapraszasz na bojowe grzybobranie.

Na piknika

Biało-czerwona wuwuzela, szalik „POLSKA GOOLA” i czapeczka z pomponem stają się na pewien czas jedynym akceptowalnym przez ciebie strojem. W środkach komunikacji miejskiej starasz się spontanicznie wywołać meksykańską falę. Twoją dietą staje się wyłącznie słonecznik.

Na znawcę

Opowiadasz, że Polska zagrała nieźle z Irlandią, ale była nerwówka w końcówce bo brakło tego wyrachowania, które pokazaliśmy z Irlandczykami w 1986 obijając ich na Łazienkowskiej po bramce Koniarka. A tak w ogóle to pod nieobecność Milika powinien grać Grzesiek Goncerz z GKS Katowice, niedoceniany, a poradziłby sobie w lepszym towarzystwie.

Na miłośnika zdrowego trybu życia

Organizujesz z przyjaciółmi triathlonowego Ironmana dziękczynnego dla polskich piłkarzy.  Po przepłynięciu 4 kilometrów, przejechaniu na rowerze 180 m i przebiegnięciu maratonu, pozwalasz sobie na chwilę rozpusty i zjadasz dwie porcje kolacji z kiełków.

Na VIP-a

Wynajmujesz Stadion Narodowy na imprezę dla kadrowiczów. Wjeżdża tort w kształcie Lewandowskiego, koncert daje FEEL, potem wjeżdża zespół pieśni i tańca Mazowsze. Niestety, z zaproszonych kadrowiczów przychodzi tylko Peszko, a sprawdziwszy stan barku wychodzi po kwadransie.

Na imprezowicza

Świętujesz w tradycyjny staropolski sposób: idąc się solidnie napić. Budzisz się po dwóch tygodniach w Las Vegas, nie pamiętasz nic, na twarzy masz tatuaż ala Mike Tyson, a w łazience jest tygrys.

Fotografia: FotoPyK

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑