40 supermodelek i ty, czyli pieprzenie, które nigdy się nie kończy

Opublikowano Styczeń 4, 2014 | przez ZP

Adriana-Lima-VS-lingerie-1

Przeglądając dziś bratnią stronę, Weszło, natrafiliśmy na ciekawą wiadomość – oto brat sułtana Brunei , niejaki Dżefri Bolkiah, utrzymywał swego czasu 40 najseksowniejszych modelek świata, które mieszkały w jego hotelu The Dorchester.

Prywatny harem zawsze był wysoko na naszej liście marzeń, zaraz przed piwniczką pełną najlepszych win i whisky, a po zdobyciu przez Polaków mistrzostwa świata w piłce nożnej. Wyobrażacie sobie, jakie życie musiał wieść ten kolo?

Wstajesz rano bez kaca, ponieważ najdroższe alkohole zapewne pozwalają go uniknąć, przekręcasz się na swoim wyczesanym, szerokim na kilka metrów łożu na drugi bok, a tam Adriana Lima. Nie wycięta z kartonu, nie gumowa lalka z sexshopu stylizowana na nią, tylko Brazylijka we własnej osobie!

Przykryta satynową pościelą, ale tylko od pępka w dół, więc możesz napawać się widokiem jej rytmicznie oddychającego ciała, a dokładnie klatki piersiowej. Myślisz coś w stylu: dymałem ją w nocy, nie mam ochoty na powtórkę, przed śniadankiem pobaraszkowałbym z Gisele Bundchen. Wciskasz memory five i już, laska biegnie na złamanie karku do salonu. Wpada zziajana i bez słowa zaczyna zajmować się twoim małym przyjacielem.

Po tak miłym początku dnia aż chce się coś zjeść. Świeże pieczywo, szyneczka, szklanka soku pomarańczowego. Nie bierzesz jednak tego wszystkiego ze stołu, tylko z hebanowego ciała Naomi Campbell, która na nim leży i zalotnie się do ciebie uśmiecha. Jej oczy wyrażają jedno: powiedz tylko słowo, a cała będę twoja. Łapiesz ten przekaz w mig, niestety twoja pałka nie jest jeszcze gotowa na słodką czarnulkę, ponieważ nie doszła do siebie po oralnych szaleństwach z Gisele.

Najedzony idziesz pod prysznic. Naturalnie nie sam. Pod strumieniem wody czekają już Allesandra Ambrosio i Karolina Kurkova. Jedna szoruje cię gąbką od pasa w dół, druga w górę. Czujesz jak twój członek twardnieje.

– Polizałabyś? – rzucasz w próżnię.

Dziewczyny równocześnie padają na kolana i jeb, zderzają się głowami. Mają siniaki, muszą odpocząć.

Dobrze się składa, bo od jakichś dwudziestu minut miałeś ochotę na MILF-a.

– Cindy, wpadniesz?

Po kolejnej godzinie nie masz siły ruszyć małym palcem u stopy. Crawford zajechała cię jak burą sukę.

Idziesz spać. Godzina, dwie, trzy. Śni ci się, że jakaś kobieta całuje członka. O ja, to nie sen, a Lima, która wreszcie otworzyła oko. Usta zresztą też.

– Daj spokój, nie mam siły – prosisz. Ale ona nie słucha, jest zajęta polerowaniem twojej broni. Chciałbyś dojść, ale wiesz, że nie możesz – na kolację jesteś przecież umówiony z Laetitią Castą (obiedu nie jesz, Cindy tak cię zmasakrowała, że nie miałbyś siły przeżuwać). Lubisz ją nie tylko dlatego, że dobrze się bzyka, ale również z tego powodu, że jako jedna z niewielu modelek nie ma wzrostu zbliżonego do koszykarki. Dlatego kiedy zakłada szpilki nie czujesz się jak krasnoludek przy Królewnie Śnieżce.

Supper time!

Francuzka postanowiła zrobić ci niespodziankę – zabrała ze sobą Doutzen Kroes. Na jej widok penis wysyła ci do głowy błyskawicznego SMS-a: stary, nie dam rady zaspokoić ich obu. Umrę.

Liczysz się z jego zdaniem, więc dzwonisz po dwóch kolegów, również miliarderów.

– Mam dla was coś wspaniałego – mówisz, a po jakimś czasie zostawiasz dziewczyny z nimi, a sam dyskretnie wymykasz się do sypialni, marząc tylko o śnie.

Włączasz światło i aż podskakujesz, kiedy słyszysz głośne: NIESPODZIANKA!

Marisa Miller i Eva Riccobono leżą na łóżku. Nagie. Natarte oliwką. Całują się i nawzajem pieszczą paluszkami mówiąc: liczymy, że to będzie niezapomniana noc.

W pierwszej chwili masz ochotę krzyczeć z przerażenia. Zbierasz się jednak w sobie, dołączasz do tego zacnego duetu i po jakiejś godzinie rzeczywiście wyjesz. Tyle że z rozkoszy.

I tak dzień w dzień, do czasu aż wykitujesz od nadmiaru erotycznych wrażeń.

Idziesz do piekła i liczysz na odrobinę spokoju. Nic z tego, u bram czeka już na ciebie wyposzczona Sylvia Kristel (filmowa Emmanuelle)…

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑