6 minut i 15 sekund po których trafisz do raju

Opublikowano Kwiecień 12, 2014 | przez Dżordż

 jajko

Od zarania dziejów ludzkość lubi sobie stawiać trudne pytania. Jak żyć? Jak zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka? Jak oszczędzać, by nie bać się o lepsze jutro? Wiecie co? Nie mam pojęcia. Znam za to odpowiedź na inną nurtującą cały świat kwestie: jak gotować jajko na miękko, żeby było PERFEKCYJNE. Pozwólcie, że w tym miejscu odkryję przed wami ten niezwykły sekret.

Zanim go zdradzę, chcę wam przypomnieć jedno: nic nie wkurwia człowieka z rana tak bardzo jak chwila, w której rozbija skorupkę i zdaje sobie sprawę, że zamiast delektować się niemalże płynnym żółtkiem przyjdzie mu walczyć z żółtkiem ściętym. Nawet letnia kawa i wczorajsze, niechrupiące bułki nie są aż tak bardzo irytujące.

Delikwent, który PO RAZ KOLEJNY nie jest w stanie przygotować jajka na miękko, popada w natychmiastową frustrację. Objawia się ona uderzaniem głową o ścianę, a także siarczystymi przekleństwami. Do gry wchodzi również depresja: śniadaniowy przegraniec w pewnym momencie zaczyna po prostu płakać z bezradności. A w głowie pojawiają mu się myśli typu „skoro nie umiem nawet przyrządzić pieprzonego jajka, jak poradzę sobie z poważniejszymi rzeczami? Ten świat mnie, cholera, przerasta”.

Jako że dbamy o czytelników Wyszło bardziej niż o zawartość swoich domowych barków, chcemy pomóc wam uniknąć tych straszliwych, porannych doznań. Zrobimy to w najprostszy możliwy sposób: zdradzimy przepis na jajko idealne.

Gotowi? No to jedziemy: do lekko wrzącej, troszkę posolonej wody wrzucamy obiekt naszych porannych westchnień. Następnie zostawiamy jajko/jajka DOKŁADNIE na 6 minut i 15 sekund. Nie sześć minut, ani nie sześć i pół. Nie, ma być tyle, ile piszemy.

Żeby być w tej kwestii precyzyjnym, warto użyć stopera. Odpalamy go, a następnie idziemy wziąć szybki prysznic/umyć zęby/postawić klocka. Nie zatraćmy jednak podczas tych czynności poczucia czasu, jeśli to zrobimy, czeka nas smutna randka z jajkiem na twardo, a przecież nie chcemy tego równie mocno co sąsiada grającego nocami techno.

Po upływie wspomnianego czasu wyławiamy jajko łyżeczką, wkładamy do szklanki/miski i oblewamy zimną wodą w celu łatwiejszego oddzielenia skorupki od białka (z tego samego powodu solimy lekko wodę). Po wszystkim pozostaje nam delektować się pysznym żółtkiem puszczając jednocześnie w niepamięć frustracje z poprzednich poranków i powtarzając sobie w myślach „jednak jestem zwycięzcą”.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑