7 najbardziej niebezpiecznych czynności dla zakochanego faceta

Opublikowano Październik 22, 2014 | przez Dżordż

zakochany

Zdradzę wam coś: zakochany facet jest narażony na wypadki częściej niż Robert Kubica. Niebezpieczeństwo czyha na niego dosłownie z każdej strony, zupełnie jak na kota na wiejskim podwórku, pełnym spuszczonych z łańcucha psów. Pozornie błahe czynności, które kiedyś wykonywałeś bez mrugnięcia okiem, teraz mogą zabić albo chociaż spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu. Jakim cudem? I jakież to działania są aż tak niebezpieczne? Poniższe podpunkty powinny wam wszystko wyjaśnić.

Jogging

Teoretycznie regularne bieganie to samo zdrowie. Jeśli jednak jesteś zadurzony, sytuacja zmienia się o 180 stopni. Podczas truchtu nie zwracasz bowiem uwagi na zmieniające się światła, dlatego każde większe skrzyżowanie to śmiertelne niebezpieczeństwo. Rozmyślanie o ukochanej może też skutkować pogryzieniem przez psa, którego normalnie byś zauważył i ominął. Albo potknięciem się o wystającą płytkę chodnikową.

Prasowanie

Nastawiasz żelazko na trójkę, kładziesz na desce ulubioną koszulę, zaczynasz dumać o czekającej cię randce i już, dramat gotowy. W najlepszym przypadku spalisz swoje ukochane ubranie, w najgorszym przejedziesz sobie rozpalonym sprzętem domowym po dłoni.

Golenie

Schadzka tuż tuż, taksówka czeka pod domem, a ty w ostatniej chwili zauważasz, że prezentujesz się jak Robinson Crusoe po paru latach na wyspie. Błyskawicznie smarujesz więc szyję kremem po goleniu, a potem operujesz golarką z taką prędkością, z jaką Marcin Wyrostek zapierdala na akordeonie. Efekt? Po chwili wyglądasz jakby właśnie próbował cię zamordować Sweeney Todd.

Gotowanie

Odkręcasz gaz, a następnie masz zamiar użyć zapalniczki i postawić garnek we właściwym miejscu. Tuż po wykonaniu czynności numer 1, a jeszcze przed wprowadzeniem do życia nr 2, dostajesz jednak SMS-ka od ukochanej. Suszysz więc zęby bardziej niż Justyna Kowalczyk po zdobyciu złota w Soczi, a następnie wchodzisz w wymianę wiadomości, którama więcej zdań niż „Zbrodnia i kara” Dostojewskiego. Oczywiście zapominasz o tym, że coś tam w kuchni się ulatnia, skutkiem czego twój związek można nazwać wybuchowym.

Jeśli laska ma czarne poczucie humoru, jest nadzieja, że na pogrzebie twoi bliscy usłyszą Perfect. A konkretnie fragment „odkręcił(a) gaz, nie zapukał nikt na czas”.

Krojenie

Nie ma znaczenia, czy wykonując tę czynność siekasz ogórki, rzodkiewki lub pomidory. Chodzi o co innego: kiedy to robisz masz maślany wzrok i ciągle wzdychasz, bo myślisz o tym, iż gotujesz dla tej jedynej. Jesteś rozkojarzony bardziej niż Zosieńka, kiedy pierwszy raz zobaczyła Pana Tadeusza. Owo niezwykłe rozmemłanie najpewniej doprowadzi cię do utraty kawałka palca, a może nawet kilku.

Prowadzenie auta

Spieszycie się do kina. Ty prowadzisz, ona jest jeszcze w proszku. Maluje się korzystając z lusterka w aucie, a kiedy już skończy, poprawia sobie dekolt. Rzecz jasna ty, jako stary zboczeniec, wychwytujesz moment, w którym luba majstruje przy cyckach. Ów widok tak cię pochłania, że zapominasz o całym bożym świecie, w tym o jednej, drobnej pierdole – że właśnie siedzisz za kółkiem. Dzwon murowany, zamiast na filmie lądujecie na SORze.

Bzykanie

Wiadomo, chcesz być dla niej równie czuły co Tom Hanks dla swoich partnerek w komediach romantycznych, ale z drugiej strony pragniesz być tak samo wyuzdany, jak rasowy aktor porno. Dlatego po pełnej buziaczków grze wstępnej, wchodzisz w partnerę z takim impetem, z jakim Adaś Małysz wybijał się w najlepszych latach z progu. Naturalnie twoje przeznaczone raczej do snu a nie hardcorowego seksu łóżko nie wytrzymuje tego napięcia, dlatego deski pod materacem pękaja z hukiem, a wy, spleceni w miłosnym uścisku, lądujecie w pozycji, której nie powstydziliby się mistrzowie jogi. A że nie jesteście tak porozciągani jak oni, cała zabawa może się skończyć zwichnięciami i złamaniami.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑