7 rzeczy, którymi ludzie w Polsce za bardzo się ostatnio przejmują

Opublikowano Czerwiec 29, 2014 | przez MB

Przykro nam to stwierdzić, ale Polacy nie mają w sobie luzu ani dystansu. Łatwo to dostrzec obserwując, co ostatnimi czasy zaprząta ich głowy.

1. Moda, blogerki, stylizacje

maff

Wyraźny brak luzu i dystansu zauważamy w sferze mody. Stylizacje popularnych blogerek urastają do rangi newsów dnia, a ich fotografie na Instagramie stają się motywami przewodnimi spotkań towarzyskich. Znajomi coraz częściej zamiast w pierwszej kolejności pytać o samopoczucie, zapytują o markę spodni albo projektanta koszulki. Szum, jaki postaje w Internecie wokół stron modowych, oraz emocje, jakie one wzbudzają, stają się dzikie i niezdrowe. Hejt za brzydkie getry? Co za dół.

 

2. Diety bezglutenowe i inne

gluten

Tak jak każda inna moda, tak i trend na różne oryginalne diety przyszedł do Polski z dużym opóźnieniem. Ten jednak rozwija się niezwykle prężnie, a Polacy popadają w paranoję związaną ze zdrowym odżywianiem. Głodzą się, rezygnują z ulubionych przysmaków i liczą kalorie jak pojebani. Bez glutenu, bez cukru, bez tłuszczu, bez soli, bez niczego. Wybierając się na obiad na miasto zwiedzają co najmniej dziesięć miejsc zanim znajdą takie, które spełnia wszystkie ich wygórowane oczekiwania. Często też stosują diety zupełnie nieświadomie, nierozsądnie i bez zwracania uwagi na spustoszenie, jakie może spowodować w organizmie. A przecież wystarczy po prostu jeść mniej.

 

3. Homoseksualizm

geje

Coming outy, kształtujący się nowy nurt filmowy, manifestacje, agitacje, zaprzątanie głowy. Czasem już tak bywa, że facet faceta wydyma. Nie ma co robić z tego takiego wielkiego halo. Niech się gżdżą, niech się kochają, niech się trzymają za ręce. Wyjebane. Geje też się spinają, bo mają wrażenie, że wszyscy się nimi nagle interesują i patrzą spod byka. Przeciętnego Polaka, który najchętniej widzi tylko swojego schabowego, gówno obchodzi w co Jacek Poniedziałek wsadza na język. Pewnie też w schabowego. Spirala nakręca się obustronnie, a media sztucznie pompują kontrowersyjne tematy wokół orientacji seksualnej. Ktoś w końcu musi spuścić powietrze z tego balona.

 

4. Ślub Kasi Tusk

tussk

Zaraz po ślubie Aleksandry Kwaśniewskiej drugie w Polsce najbardziej oczekiwane zaślubimy. Sukienki, goście, ryż, feta, dociekania, SPA, piękny małżonek, informacje w centrach handlowych, przepowiednie, szanowny Donald pod ołtarzem albo nie, mnóstwo bzdur. Dziewczyna zamiast się hajtać, chciała po prostu sobie opierdolić fryty i pomalować pokój.

 

5. Słaba forma reprezentacji Polski

polska

Nie ma nas na Mistrzostwach Świata w Brazylii, czasy Orłów Górskiego już dawno minęły, jedynym polskim piłkarzem wartym pieniędzy, jakie zarabia, jest Robert Lewandowski, Biało-Czerwonym nie pomoże nawet Mourinho. Najwyższy czas się z tym pogodzić.

 

6. Sportowa sylwetka

kępka

O tym zjawisku pisaliśmy już w artykule poświęconym Kasi Kępce. Obsesja sportowej sylwetki paradoksalnie staje się groźniejsza niż otyłość.

 

7. Lokalne browarnictwo

pale ale

Idea sama w sobie jest jak najbardziej słuszna. Trzeba wspierać polskie produkty, szczególnie jeśli są tak wysokiej jakości, jak nasze browary. Jednak stosunkowo młoda jeszcze moda na sączenie piwa za dwie dychy ni z gruchy, ni z pietruchy wykształciła samych smakoszy. A właściwie pozę na smakosza. W specjalnych pubach wymieniają się fachowymi spostrzeżeniami wyczytanymi na forach internetowych i spinają się o to, które pale ale jest smaczniejsze. Tyskie, Tatra i Heineken już im nie podchodzą, a Warką to zwyczajnie gardzą. Ani się z nimi nachlać, ani wyjść do pubu, bo strach o fundusze. Poza tym takie snobistyczne hobby czasem zmienia człowieka. A przecież to tylko piwo.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑