70 centymetrów między światem żywych a światem martwych

Opublikowano Kwiecień 5, 2015 | przez Tomas

ice-road-truckers

Wyobraź sobie, że pod kołami wielkiej ciężarówki, której trzymasz kierownicę, znajduje się tylko lód o grubości 70 centymetrów. Pod nim jest już jedynie woda. Twoja ciężarówka waży bardzo dużo, wyładowana jest po brzegi, a ty po drodze, właśnie stworzonej z lodu, pędzisz z dużą prędkością. Te 70 centymetrów utrzymuje cię przy życiu.

Ice Road Truckers to amerykański program telewizyjny, który opowiada historię ludzi wybierających się w szalenie ryzykowną podróż. Podróż, która jest pojedynkiem człowieka i jego maszyny z naturą. Setki utalentowanych kierowców tę walkę przegrało i straciło życie na drodze, która kryje dziesiątki niespodzianek. Niespodziewana pogoda, niebezpieczna mgła, zdradliwy teren i ten lód. Z jednej strony, przeklęty, bo wielu już zgubił. Z drugiej jednak, niesamowity, nazywany cudem inżynierii – ciężar przejeżdżających ciężarówek wytrzymuje tylko przez 60 dni w roku. Potem się topi.

Po co to wszystko? – spytacie. Dobrze wiecie, po co. Dla kasy.

 

Takie podróże to przykładowo dostarczenie materiałów do zakładów wydobywczych (z ładunkiem o wadze 88 ton!) albo miejsca wydobywczego ropę naftową. Pierwszy sezon telewizyjnego programu przedstawiał wyprawę do kopalni diamentów w północno-zachodniej Kanadzie. Sporo powstało wówczas kontrowersji: że biznes przedstawiono w złym świetne, że wyolbrzymiono ryzyko zawodowe, że podstawową motywacją dla kierowców jest zarobek.

Prawda jest jednak taka, że dwa miesiące takich kursów to równowartość dwuletniego wynagrodzenia w normalnej pracy. Cóż, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Bo ryzyko jest naprawdę spore.

– Nie ma nic gorszego od sytuacji, gdy nie wiesz, gdzie jedziesz, bo po prostu nic nie widzisz – mówi George Spears, uczestnik trzeciej edycji programu. – Są momenty, że niezależnie od tego, co się dzieje, nie możesz się zatrzymać, nie możesz zawrócić. Musisz zrobić wszystko, żeby jak najszybciej wydostać się z tego bagna.

Spearsowi lepiej wierzyć na słowo, przez trzydzieści lat przebywał takie ścieżki. Raz jadąc rozpędzoną ciężarówką przeskoczył nad klifem. Przyznaje, że śmierć w takich wyprawach to nic nadzwyczajnego. – Albo szybko się nauczysz drogi, albo skończysz martwy – dodaje Jack Jessee, również były uczestnik Ice Road Truckers.

ru0hp4

New York Times recenzję programu rozpoczął ostrym tytułem “Klakson? Nie. Módl się, gdy usłyszysz głośny trzask” i pisze: „Poprzez oglądanie tych facetów silnych, zdeterminowanych, ale i przemoczonych, brudnych trudno nie dzielić z nimi tego zimna, zmęczenia czy uczucia usypiająco prostej autostrady. Zachowanie trzeźwości umysłu w środku to nocy to walka z sobą samym, ze snem i śmiercią zarazem”. Bo Ice Road Truckers to właśnie balansowanie na krawędzi. Między światem żywych a światem martwych.

I tak od wielu lat w życiu, a od ośmiu w telewizji. Milionowa publika, rekordowa publiczność, nagrywany ósmy sezon. Show must go on.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑