8 drobnostek, które pomogą ci rozkochać w sobie kobietę

Opublikowano Marzec 25, 2014 | przez ZP

love

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, pewnie niejeden z was – facetów czytających regularnie Wyszło – niebawem się zakocha. Na zabój i nieodwołalnie. Możliwe nawet, że na fali entuzjazmu obiekt westchnień poczuje do ciebie, drogi czytelniku, to samo. Jednak, jak powszechnie wiadomo, stan zadurzenia nie utrzymuje się za długo. Ani się człowiek obejrzy, a tu już przychodzi proza życia…

Co zrobić, żeby jej uniknąć? Albo chociaż przynajmniej troszkę odwlec? Poniżej osiem drobnostek, które pozwolą ci utrzymać lubą w permanentnym stanie zafascynowania twoją skromną osobą:

1. Kupuj jej kwiaty bez okazji.

Banał? Gówno prawda. Na 10 moich dobrych kumpli tylko jeden robi to regularnie. I teraz zgadnijcie kto z całego tego grona może liczyć na regularne obciąganko?

2. Wstawaj pierwszy i parz kawę.

My, faceci, uwielbiamy się parzyć w nocy. Kobiety natomiast kochają świeżo zaparzoną małą czarną. Najlepiej, żebyś zaszpanował taką z własnego ekspresu albo z knajpy na rogu, w ostateczności może być jednak sypana. Unikaj natomiast rozpuszczalnej, to disco-polo pośród kaw.

3. Przynoś czasem na kolację sushi

Nauczycielki, księgowe, dyrektorki, sklepowe, trenerki fitness, a nawet striptizerki kochają sushi. Choć polska mega moda na ten przysmak przeminęła jakieś 5 lat temu, większość pań pozostaje mu wierna. Tobie też będą, pod warunkiem, że raz na jakiś czas nakarmisz je surową rybą.

4. Zrób jej kąpiel z olejkami

Wiadomo, prawdziwy facet brzydzi się olejków do kąpieli bardziej niż stomatolog jamy ustnej szczerbatego. No ale cóż, jak trzeba to trzeba… nalej gorrrącej wody, dodaj do niej to ohydne coś, najlepiej wyceluj tak, żeby ukochana weszła do domu w momencie, w którym będziesz kończył cały ten proces. Po umyciu jej plecków będziesz mógł liczyć na małe co nieco w wannie. Po wszystkim nie zapomnij wziąć oczyszczającego prysznica, w którym istotną rolę odegra jakiś męski, a nie migdałowo-różany żel.

5. Zabierz ją raz w miesiącu do teatru

Niezależnie od tego, jak bardzo nudzą cię spektakle, niezależnie od tego jak bardzo wolałbyś zamiast na widowni teatru przebywać na zlocie fanów motocykli albo w barze z kumplami na meczu Ligi Mistrzów, raz na jakiś czas musisz wysłać jej jasny sygnał: twój samiec to nie tylko neandertal lubiący proste, męskie rozrywki, to czasem także wysublimowany mężczyzna, który czuję potrzebe (ha ha ha) obcowania ze sztuką wysoką.

6. Raz na kwartał weź ją do SPA

Ładny hotelik pod miastem, elegancki pokój plus te wszystkie absurdalne zabiegi upiększające, którym ona podda się z dziką rozkoszą, podczas gdy ty możesz żłopać piwko w barze albo czytać książkę, zapewnią ci dobre bzykanko przez kolejne trzy miesiące. Wdzięczna kobieta to chętna do figlów kobieta, zapamiętaj.

7. Zabierz ją na kurs tańca

Będzie zachwycona – tok myślenia kobiety:  „To nic, że Misio rusza się jakby miał nagły atak padaczki. Nieważne, że czuję muzykę mniej więcej tak, jak Putin słowo demokracja. Jak mawiają na igrzyskach: najważniejszy jest udział. A skoro Misiowi chce się wyjść z domku, żeby ze mną popląsać, to Miś jest kochany i basta.”

8. Umów ją z dawno niewidzianym przyjacielem, o którego byłeś kiedyś zazdrosny

Wiadomo, że ten gościu to jakaś kompletna pierdoła, która nie ma szans, by ją bzyknąć. Zna twoją laską całe życie, gdyby miał się z nią przespać, zrobiliby to już dawno temu. Nic się jednak nigdy nie stało, dlatego możesz wspaniałomyślnie ich umówić. On będzi zachwycony – frajer pomyśli, że może coś się wreszcie uda zdziałać, ona też poczuje się wspaniale. Pomyśli: ojej, ale ten mój Skarbek jest wyjątkowy, żaden z niego zazdrosny wariat, ma takie dystans do moich znajomych.

Bardzo możliwe, że lekko wstawiona po powrocie z takiej schadzki, okaże ci wdzięczność. Dog(ł)ębną.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑