8 rzeczy, których nie wiesz o Pulp Fiction

Opublikowano Październik 30, 2014 | przez lucky bastard

Niewiele jest filmów, które tak łączyłyby osoby o różnych gustach filmowych co „Pulp Fiction”. Dzieło kultowe, trampolina do kariery Tarantino, a także kilku innych, którzy wystąpili w tej produkcji. Czy po tylu latach wiesz o tym filmie wszystko?

1. Pulp Fiction to chronologiczny galimatias, czym się wyróżnia i dzięki czemu też między innymi zyskało uznanie. Najdobitniejszym przykładem żonglerki jest fakt, że Vincent ginie w drugiej sekcji, by potem znowu być jednym z głównych bohaterów trzeciej.

Jeśli poukładać by sceny chronologicznie, ostatnią jest Butch odjeżdżający na motorze z Vivienne, mówiący „Zed’s dead, baby, Zed’s dead”. Co ciekawe, to jednocześnie… pierwsza scena w filmie, bo dźwięk motoru z niej słyszymy przy początkowych napisach.

1

2. Przez cały film przewija się wątek Amsterdamu. Vincent właśnie stamtąd wrócił, Mia bywa tam regularnie by wychillować, Vincent pali holenderski tytoń „Drum”. Wybór miasta nie jest przypadkowy: Tarantino napisał scenariusz do „Pulp Fiction” właśnie w stolicy Holandii. Spędził tam kilka miesięcy, z czego dużą część w coffee shopie o nazwie „Betty Boop”.

3. Coś złego dzieje się zawsze, gdy Vincent wychodzi do łazienki. Gdy robi to po powrocie z tańców, Mia przedawkowuje. Gdy robi w to restauracji, Pumpkin i Honey Bunny zaczynają napad. U Butcha natomiast taki wypad kończy się śmiercią.

Co do sceny śmierci, jeszcze jedna ciekawostka: Vincent wcale nie zostawił broni na blacie w kuchni. Zrobił to Marcellus, który na tę akcję był partnerem Vica (Jules już przeszedł na emeryturę), a wyszedł właśnie po coś do jedzenia. Butch potrąca go później, wracającego ze sklepu.

Książka, którą Vincent czyta na klopie, to „Modesty Blaise”, oczywiście z gatunku pulp fiction.

3

4. Vincent i Mia wracają z imprezy tanecznej z pucharem. Wszyscy zakładamy więc, że wygrali konkurs. To jednak błąd: przegrali, a trofeum zostało skradzione. Później w jednej ze scen w tle widać ogłoszenie o kradzieży.

5. Portfel Julesa z napisem „Bad Motherfucker” w rzeczywistości należał do Quentina Tarantino. Tak jest, dokładnie w takim QT trzymał kasę na co dzień!

Wybór miejscowości, w której pradziadek Butcha kupił zegarek, też nie jest przypadkowy: w Knoxville urodził się Tarantino.

5

6. Ofertę zagrania Butcha otrzymał Sylvester Stallone, rola Vincenta napisana była dla Michaela Madsena, z którym Quentinowi świetnie współpracowało się przy okazji „Wściekłych psów”. Madsen zgodził się, chciał wystąpić, ale wycofał się w ostatniej chwili by wziąć udział w superprodukcji tamtego roku, „Wyatt Earp”.

Musiał żałować, bo film okazał się klapą. Tymczasem Pulp Fiction, które kosztowało 8 milionów, zarobiło setki.

7. Fragment z Biblii, który wypowiada Jules, jest niemal w całości wymyślony, tak samo osławione mówienie na ćwierćfunciaka „Royal with cheese” – nigdzie na świecie w ten sposób nie mówi się na hamburgery.

Jako, że wszystkie filmy Tarantino rozgrywane są w jednej rzeczywistości (choćby fajki „Red Apples” i przenikanie się postaci), to możemy zakładać co stało się z Julesem po filmie. Mówi, że rezygnuje z pracy dla Marcellusa i chce zostać „drifterem”, czyli tułaczem. Postac Samuela L.Jacksona pojawia się w Kill Bill 2, gdzie jest on Rufusem, tułaczem – mistrzem fortepianu.

7

8. Quentin nie chodził do żadnej szkoły filmowej, zwyczajnie pracował w wypożyczalni video, gdzie dzień w dzień pochłaniał ogromne ilości filmów. Ale nie robił tego sam: jego dwoma przyjaciółmi z pracy byli Russell Vossler and Jerry Martinez. Znajdziemy ich nazwiska w Pulp Fiction, w zapowiedzi walki supportującej tę Butcha.

8

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑