Osiem typów kierowców zauważonych na polskich drogach

Opublikowano Lipiec 11, 2013 | przez MB

kierowca

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak wyglądacie podczas jazdy samochodem? Jak się zachowujecie, jaki macie wyraz twarzy? Ja tak. Poczyniłem obserwacje i wyselekcjonowałem osiem najpopularniejszych typów kierowców.

Luzak

Najbardziej wyśmiewany typ kierowcy. W dowcipach najczęściej zasiada za kierownicą czarnego BMW. Odprężony i zrelaksowany. Najpewniej przez kokainę, którą wciągnął na imprezie. Na nosie czarne okulary, na włosach (o ile posiada) wysokiej jakości żel. W ustach guma do żucia i papieros. Nienagannie wypracowane na siłce ciało wpasowane w skórzane obicia. Automatycznie otwierane szyby do samego dołu, obowiązkowy „zimny łokieć”. Wyraz twarzy nieskalany refleksją. Muza naturalnie na full, basy chodzą jak ta lala, do tego układ choreograficzny – główka w przód, główka w tył. Rytmicznie i topornie.

Spięty

Kierowca do którego najlepiej się nie odzywać podczas jazdy. Skupiony, ostrożny, a przy tym niesłychanie drażliwy. Sra żarem przed każdym skrzyżowaniem, odruchowo poprawia lusterka i zawsze kłania się przejeżdżającym radiowozom. Muzyki nie słucha, bo go rozprasza. Niezwykle przejęty swoją rolą. Skoncentrowany wyłącznie na jeździe. Inne bodźce, takie jak ludzka mowa, do niego nie docierają. Przy każdym precyzyjnym manewrze najpewniej wystawia język i szeroko wybałusza gały. Po udanej akcji dumny jak paw.

Tancerz

Permanentnie wesoły i rozbawiony. Typowy król parkietu. Główka w lewo, główka w prawo i klaśnięcie. Ciało idzie w ruch przy każdym żywym kawałku. Jego najlepszym przyjacielem jest beat. Często nieobliczalny w swoich posunięciach, lubi puścić kierownicę, by wykonać karkołomną kombinację palców i nadgarstków. Przeważnie niegroźny, lecz warto mieć go na oku i w razie czego ustabilizować jazdę. Najbardziej szczęśliwy czuje się wówczas, gdy pasażerowie podłapią układ.

Wodzirej

Wyższe stadium Tancerza. Śpiewa, recytuje i stepuje. Do swojego auta nie wpuszcza nudy i skwaszonych min. Nie toleruje ciszy i standardowych rozmów o pogodzie. Szczyci się kreatywnością. Wymyśla gry i zabawy i angażuje w nie resztę pasażerów. Niezależnie od ich woli. Wodzirej nie przyjmuje odmowy. Najczęściej bawi się w „Co właśnie widzę?”, „20 pytań” i „Zgadnij kim jesteś”. Zawsze robi dobrą minę do złej gry i nie pozwala, by z twarzy zniknął mu uśmiech. Często jednak zapomina, że jest kierowcą w terenie zabudowanym, a nie kaowcem na wiejskim weselu.

Ruchliwy

Typ kierowcy, który budzi w pasażerach dyskomfort. Ciągle gdzieś grzebie, coś poprawia, żywo gestykuluje. Impulsywnie wierci się na siedzeniu, wyciąga kanapkę, koryguje ułożenie fotela. Sprawia wrażenie naszprycowanego, podczas gdy w istocie zżerają go nerwy. Chętnie stuka sobie w kierownicę. Niepewny swoich ruchów. Często zadaje pytania i pyta o drogę, przy czym nie ufa nawet GPS’owi. Przygryza dolną wargę i strzela palcami (dzieci, nie róbcie tego, bo na starość popękają wam stawy). Lubi Stinga.

„Hołowczyc”

Jedynka, dwójka, trójka, gaz do dechy, wyprzedanie, przejazd na pomarańczowym. Typowy szpaner i łowca blachar. Pewny siebie i zdecydowany. Błyskawicznie podejmuje decyzje, zdarzy mu się świadomie złamać przepis. Stalowa twarz, trzydniowy zarost, powieka nawet nie drgnie. Lubi ostrą jazdę i dużą prędkość. Nie pęka przed radarami i pałami. Regularnie wbija pasażerów w fotel. Śmiało jeździ po dwóch browarkach popchniętych kebabem. Gubi go brawura i sto metrów z zamkniętymi oczami.

Śpioch

Jego styl jazdy nie jest może zbyt imponujący, za to za każdym razem, gdy dojedzie żywy do celu, budzi zachwyt. Zawsze, gdy na niego patrzysz i do niego mówisz, wszystko jest w porząsiu. Wystarczy jednak chwila nieuwagi, np. pół minuty odpisywania na sms’a, by stracić z nim łączność. Wszelkie wypadki spowodowane są więc nieodpowiedzialnym zachowanie pasażera. Co się dzieje przez te pół minuty? Powieki opadają, głowa w dół, trzy chrapnięcia pod nosem i drzewo. Jak chory na narkolepsję. Często się ślini.

Rozgniewany

Typ równie powszechny, co Luzak. Wrzeszczy, krzyczy, awanturuje się. Trudno usiedzieć mu w aucie. Lubi wysiąść i strzelić komuś tubę. Nadużywa środkowego palca i popularnego powiedzonka „chuj ci w dupę”. Wkurwia go nawet choinka zapachowa.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑