9 powodów, dla których Andrew Garfield jest lepszym Spider-Manem niż Tobey Maguire

Opublikowano Kwiecień 29, 2014 | przez MB

bitch

Widzieliście już „Niesamowitego Spider-Mana 2”? Po pierwszych pokazach zdania są podzielone, ale nie będziemy psuć zabawy tym, którzy jeszcze nie oglądali. Podzielimy się tylko spostrzeżeniem, które pojawiło się jeszcze przy okazji pierwszej części: Andrew Garfield jest wymarzonym wcieleniem Człowieka-Pająka. Tobey Maguire to przy nim zaledwie kątnik domowy. Przeczytajcie dlaczego.

1. Jest dobrym aktorem

 

W swoim filmowym dorobku nie ma słabych ról. Intrygujący w „Chłopiec A”, przejmujący w „Nie opuszczaj mnie”, porywający w „The Social Network”. Zawsze inny. W porównaniu z Maguirem grał niewiele, ale jest o kilkanaście lat młodszy i nie zdarzyła mu się żadna wtopa. Tobey ma ich aż nadto. W przeciwieństwie do min, jakich używa na ekranie (właściwie posiada tylko jedną).

2. Jest tylko trzy lata młodszy od Petera Parkera

birthday

Badacze uniwersum Marvela i wielcy zwolennicy Człowieka-Pająka obliczyli, uwzględniając wszystkie przerwy wydawnicze i tomy retrospekcyjne, że w 2014 roku Peter Parker miałby 34 lata. Andrew Garfield urodził się 20 sierpnia 1983 roku. Łatwo więc obliczyć, że ma 31 lat. Producenci trafili niemal idealnie.

3. Wygląda na młodzieniaszka

młodzieniaszek

Choć trzeba przyznać, że Tobey wygląda młodo jak na 40 lat, to nawet dziesięć lat temu, kiedy powstawała pierwsza część „Spider-Mana”, nie wyglądał na licealistę. Pamiętajmy, że Peter Parker w momencie ugryzienia przez genetycznie zmutowanego pająka ma 15 lat. Garfield z kolei ma buzię aniołka, dzięki której wiarygodnie w rolę superbohatera-licealisty będzie mógł wcielić się jeszcze w co najmniej trzech filmach (o ile tyle powstanie).

4. Ma bardziej „pająkowatą” budowę ciała

pająkowaty

Garfield ma 183 cm wzrostu (10 centymetrów więcej od Maguire’a) i na oko waży jakieś 35 kg, co fizycznie czyni go Spider-Manem doskonałym. Spidey w oryginale jest bohaterem wątłym, gibkim i elastycznym. W podniebnych wyczynach rozbudowana muskulatura raczej by przeszkadzała. Dlatego Maguire w powietrznych akrobacjach wyglądał tak niezgrabnie. W kostiumie zaś  przysadziście. A ten na Garfieldzie leży jak ulał. W końcu do roli ćwiczył jogę i pilaste.

5. Jest zabawny

 

Spider-Man stworzony został jako superbohater z największym poczuciem humoru. Jest błyskotliwy i dowcipny, rzeczywistość przedstawia w sposób komiczny. Tobey najwyraźniej o tym zapomniał i tę legendarną rolę odegrał jak zwykle – jak pałąk. Garfield z kolei rzuca żartami jak z rękawa, robi to z lekkością i swobodą. Ma autentyczny wiz komika i dar do rozbawiania ludzi. No, ale z tym nie wszyscy mogą się urodzić, prawda, Tobey?

6. Nie ma twarzy przestraszonego oposa

opos

Maguire jako Człowiek-Pająk (i nie tylko) jest wiecznie przerażony, zmartwiony, zatroskany albo zdziwiony. Nawet w scenie nonszalanckiego tańca z trzeciej części ma grobową twarz. Specyfiką talentu odtwórcy roli Reda w „Niepokonanym Seabiscuit’cie” jest to, że na każdy z tych stanów ma jeden patent – twarz przestraszonego oposa. Z kolei Eduardo Saverin z „The Social Network” żongluje emocjami. Jest smutny, zły, wesoły, pewny siebie, niepokonany, załamany, uwodzicielski i rozczulający. Nie ma w sobie nic z oposa.

7. Był bardzo dobrym uczniem

Central School of Speech and Drama in London

Nowy Spider-Man odebrał wykształcenie w Central Shool of Speech and Drama, elitarnej szkole dla młodych aktorów. Peter Parker był geniuszem w dziedzinie chemii i fizyki. Tobey Maguire rzucił liceum.

8. Jako fan Spider-Mana zawsze marzył, bo pojawić się na Comic Conie

comic con

Andrew Garfield przyznał, że od czasów dzieciństwa jest wielkim fanem Człowieka-Pająka. Bohater dawał mu siłę i wiarę we własne możliwości. Do dziś jest jego ulubioną postacią komiksową. Największym marzeniem aktora było stanąć w przebraniu Spidey’ego na scenie Hall H, najsłynniejszej hali Comic-Conu. Do tego wszystkiego przyznał się, kiedy je zrealizował.

9. Poderwał Emmę Stone

The Amazing Spider-Man Premiere - London

Wyrwać Kirsten Dunst to żaden powód do dumy, uwieść Emmę Stone to jak zdobyć Złote Runo.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑