Agent Tomek odchodzi z polityki. Co dalej? Będzie modelem, aktorem? A może pisarzem?

Opublikowano Styczeń 26, 2015 | przez Dżordż

5538780-tomasz-kaczmarek-900-729

Agent Tomek odchodzi z polityki. Trochę w medialnym cieniu, bo akurat naród jest zajęty rzucającą długopisem Moniką Olejnik oraz tabletką dzień po. Dziwne, dla mnie złożenie mandatu poselskiego przez tego sympatycznego przystojniaka (które zapowiada na łamach „Super Expressu”) jest zdecydowanie wydarzeniem numer jeden ostatnich dni. Dlaczego? Bo nieobecność Kaczmarka na Wiejskiej oznacza, że lada chwila zacznie sobie szukać nowego miejsca w życiu. A to z kolei sprawia, że aż drżę z podniecenia, kiedy tylko zaczynam zastanawiać się: co on teraz wymyśli? W jakiej dziedzinie zacznie się spełniać?

Wiadomo, agentem był znakomitym. Rozkochał w sobie Weronikę Marczuk, jeździł furami godnymi amerykańskich raperów, przeprowadził też zapewne setki supertajnych misji, o udziale w których my, zwykli śmiertelnicy, moglibyśmy tylko pomarzyć. Gdyby nie to, że Ian Fleming zmarł dwanaście lat przed narodzinami Tomka, byłbym przekonany, że to właśnie w oparciu o jego przygody stworzył postać Jamesa Bonda.

Kaczmarek wybornie sprawdził się też jako polityk. Jestem pewien, że gdyby tylko chciał, przekonałby Jarosława Kaczyńskiego, aby wystawił go w wyborach prezydenckich zamiast Andrzeja Dudy. Albo zrobił wicepremierem (ministrem spraw wewnętrznych?) po ewentualnych zwycięskich wyborach.Powiecie, że to niemożliwe, bo Tomek wyleciał jakiś czas temu z PiS-u? Odpowiem: bzdury! Jestem przekonany, że odszedł z niego tylko i wyłącznie dlatego, iż poczuł się znużony Prawem i Sprawiedliwością. Pewnie prezes partii błagał go, by został, a jak już zrozumiał, że nie ma szans przekonać Kaczmarka, to wymyślił sobie historyjkę z relegowaniem go z partii.

Po odejściu z PiS-u rezolutny agent chciał jeszcze trochę pozostać przy Wiejskiej. Zapewne widział się w roli samotnego szeryfa, takiego Johna Wayne’a polskiej polityki, który samotnie będzie czynił dobro. Niestety, życie to nie jest amerykański western. Kiedy więc Kaczmarek poczuł, że jest bez szans w zderzeniu z siłami zła, powiedział „pas”.

Pytanie: co teraz? Jak go znam, może mieć już opracowany plan, przecież Agent Tomek to typ wytrawnego szachisty, prawdziwy Garri Kasparow z najlepszych lat, na pewno więc myśli kilkanaście ruchów do przodu. Z drugiej strony to wrażliwa jednostka, niewykluczone więc, że swą decyzję podjął pod wpływem chwili, a teraz zastanawia się, na jakiej płaszczyźnie życia może uszczęśliwić Polaków.

Podpowiem: mógłby zostać modelem. Fryzura, przy której wymięka Jarek Jakimowicz z czasów „Młodych wilków”, elegancki ubiór godny Oliviera Janiaka, uśmiech szeroki, biały, jednoznacznie kojarzący się z telewizją. To wszystko czyni z Kaczmarka łakomy kąsek chociażby dla „Bytomia”. Skoro firma zrobiła kiedyś twarzą swojej kolekcji eks-gwiazdora gejowskiego porno, dlaczego miałaby nie zainwestować w seksownego, byłego polityka?

Tomka widziałby też w roli klasycznego twardziela polskiego kina akcji. Umówmy się, Bogusław Linda ma już 63 lata, najwyższy czas, by ktoś odebrał mu miano macho nr 1. Że Kaczmarkowi brak aktorskiego wykształcenia? Bądźmy poważni, przecież podczas dziesiątek misji pod przykrywką musiał grać jak natchniony, założę się, że skalą talentu gasi 99 % ludzi po Akademii Teatralnej im. Zelwerowicza. No a poza tym jeśli Ronald Reagan mógł z drugorzędnego aktora stać się pierwszorzędnym politykiem, to dlaczego Agent Tomek miałby nie zaliczyć odwrotnej drogi?

Oczywiście jest też możliwe, że Kaczmarek chce na razie tylko i wyłącznie świętego spokoju, dlatego na jakiś czas usunie się z życia publicznego. Zamieszka z małżonką gdzieś na odludziu, w środku lasu, gdzie będzie poświęcał się typowo męskim rozrywkom: rąbaniu drewna, naprawianiu ganku, ostrzeniu noży i polowaniu na zwierzynę. Nawet jeśli tak się stanie, nie powinniście jednak panikować – wasz ulubieniec w końcu wróci. Pewnie ze szpiegowską książką, która swoją wartą akcją nakryje czapką trylogię popularnego ostatnio w Polsce Vincenta V. Severskiego.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑