Alphabet dating, czyli pomysł na zabicie nudy w związku

Opublikowano Listopad 11, 2016 | przez ZP

Seks 1328719107485.cached

Opublikowano Listopad 11, 2016 | przez ZP

0

Każdy, kto był w dłuższym związku, doskonale wie, jak przerażająco łatwo wpada się wtedy w rutynę. F jak film, S jak seks, D jak drzemka, Ż jak żarcie. W zasadzie do tych czterech liter tworzących swego rodzaju strefę komfortu można sprowadzić każde kolejne spotkanie, każdy kolejny dzień, z rzadka wrzucając coś nowego.

Ale ileż można cały czas kręcić się w kółko, cały czas zapętlać jak cholerny gif. Ostatnio bardzo popularnym rozwiązaniem staje się Alphabet dating, czyli – w największym skrócie – planowanie kolejnych wspólnie spędzonych dni zgodnie z literami alfabetu. Ograniczeniem jest tylko wasza kreatywność.

No, czasami też trochę portfel, bo A jak wycieczka do Argentyny, B jak Brazylia w zestawie z C jak caipirinha i D jak Disneyland mogą zrujnować przeciętny domowy budżet.

Ale nie trzeba być tak wyrafinowanym, żeby było ciekawie. Czasami lepiej wyjdzie na tym jedna strona, gdy zdecydujecie się na Z jak zakupy, czasami druga, bo w końcu na M zaczyna się mecz, a na K – konsola i młócenie w nowego Assasina. Na początek można wyjść do azjatyckiej knajpy albo wybrać się na weekend i wynająć pokój przez AirBnb, następnym razem skoczyć na burgery, a potem przenieść się nieco do czasów dzieciństwa i pograć w… chowanego?

A może akurat któraś z liter stanie się przyczynkiem do spełnienia jakiegoś długo odkładanego marzenia. Weekend w B jak Barcelonie, gdzie możecie przy okazji zaliczyć mecz na C jak Camp Nou? Pierwszy wspólny wyjazd na N jak narty, na który ona długo cię namawiała, a ty zawsze się wykręcałeś, bo żaden z ciebie Hermann Maier? W zasadzie – czemu by nie?

PS. A gdyby akurat skończyły się wam pomysły – zauważyliście, że na prawie każdą literę alfabetu znajdzie się coś w kamasutrze? Wiedzieliśmy, że teraz ten pomysł spodoba wam się jeszcze bardziej…

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑