Amazon i przesyłki w 30 minut. Jakby mawia klasyk – to jakiś kosmos!

Opublikowano Grudzień 3, 2013 | przez Pato

amazon

Ile razy mieliście zamiar kupić coś w Internecie, ale daliście spokój, bo stwierdziliście, że nie chce się wam czekać? Ile razy uznaliście, że lepiej iść do zwykłego sklepu, kupić od razu i mieć z głowy? Każdy z nas tak ma. W okresie przedświątecznym chyba nawet częściej niż zawsze, więc z ciekawością przeczytałem ostatnie newsy z Amazona, który chce raz na zawsze problem rozwiązać i przesyłki dostarczać już… w 30 minut od zamówienia. Utopia? Science-fiction? Być może. Na razie nazywa się to Amazon Prime Air.

 

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie. Fabryka jak fabryka, towary jak towary, do tego standardowa taśma ruchoma, po której przesuwają się zapakowane pojemniki. Gdy jednak na filmie pojawia się mały helikopter, który chwyta towar i dostarcza go prosto pod dom, można wpaść w niezłe zaskoczenie.

Te dziwaczne helikoptery to drony. Podobno za kilka lat (2015 rok) ich widok ma być w Stanach tak samo powszechny, jak widok ciężarówek z pocztą. Wszystkie przesyłki do 2-3 kg będzie można dostać do rąk… Koniec z dwutygodniowym czekaniem, koniec z nerwowym wypatrywaniem kuriera. Dron… Słowo klucz w tej całej operacji.

Zastanawia mnie, jak to ma wyglądać. Nie żebym nie wierzył, podawał coś w wątpliwość, ale Amazon to nie osiedlowy sklep, do którego dziennie po bułki przychodzi 20 osób, tylko komercyjny gigant, gdzie realizowane są miliony zamówień każdego roku. Być może za kilka lat latające nad naszymi głowami drony będą takim samym element przestrzeni jak otaczające nas samochody. Być może będziemy łazić po ulicach i nawet nie zwrócimy uwagi, że coś tam lata nam nad głowami. Na ten moment trudno to sobie jednak wyobrazić.

Jak będą wyglądały dostawy do bloków? Czy przesyłki wysyłane drogą powietrzną nie będą narażone na kradzież? Przecież to tylko głupia maszyna… Z chętnymi na łatwy łup nigdy nie ma problemów.

No, ale to tylko gdybanie. Po tym, jak film z Amazona wyemitowała stacja CBS, pytania odnośnie całej idei mnożą się co chwilę. Na Twitterze pojawiły się pierwsze wpisy, że prawdopodobnie dożyjemy czasów, w których następny Bin Laden zhakuje drona, każe mu wzbić się na pół kilometra i przywalić w jakiś koncert. Uwielbiam te fatalistyczne wizje. Strach przed nieznanym, mówienie nie, nie, na pewno nie. Szczerze? Mam nadzieję, że nim się obejrzymy, drony z Amazona zapukają do naszych drzwi.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑