Archiwum autora: Dżordż

Styczeń 26, 2015 | przez Dżordż

Agent Tomek odchodzi z polityki. Trochę w medialnym cieniu, bo akurat naród jest zajęty rzucającą długopisem Moniką Olejnik oraz tabletką dzień po. Dziwne, dla mnie złożenie mandatu poselskiego przez tego sympatycznego przystojniaka (które zapowiada na łamach „Super Expressu”) jest zdecydowanie wydarzeniem numer jeden ostatnich dni. Dlaczego? Bo nieobecność Kaczmarka na Wiejskiej oznacza, że lada chwila zacznie sobie szukać nowego miejsca w życiu. A to z kolei sprawia, że aż drżę z podniecenia, kiedy tylko zaczynam zastanawiać się: co on teraz wymyśli? W jakiej dziedzinie zacznie się spełniać?


Październik 22, 2014 | przez Dżordż

Zdradzę wam coś: zakochany facet jest narażony na wypadki częściej niż Robert Kubica. Niebezpieczeństwo czyha na niego dosłownie z każdej strony, zupełnie jak na kota na wiejskim podwórku, pełnym spuszczonych z łańcucha psów. Pozornie błahe czynności, które kiedyś wykonywałeś bez mrugnięcia okiem, teraz mogą zabić albo chociaż spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu. Jakim cudem? I jakież to działania są aż tak niebezpieczne? Poniższe podpunkty powinny wam wszystko wyjaśnić.


Wrzesień 8, 2014 | przez Dżordż

Czasem, kiedy jestem bardzo zmęczony a mimo to nie mogę zasnąć, włączam sobie film. Taka „kuracja” zazwyczaj działa lepiej niż proszki – po dziesięciu minutach projekcji odpływam. W niedzielę miałem jeden z tych ciężkich wieczorów, gdy trzeba było zastosować stary, sprawdzony sposób. Około 00.30 odpaliłem więc „The Fault in Our Stars”, czyli obraz, który chwilę wcześniej gorąco polecał na fejsie mieszkający w LA kolega z aktorskimi ambicjami. I wiecie co? Tym razem nie padłem po chwili, tym razem przez bite dwie godziny nie byłem w stanie oderwać wzroku od komputera.


Sierpień 11, 2014 | przez Dżordż

 

Jeśli spodziewacie się po tym filmie rozpierduchy rodem z „Mission impossible” albo chociaż strzelanek w bondowskim stylu, zostańcie w domu. Jeżeli natomiast cenicie obrazy, w których ważniejsze od dynamicznej akcji są psychologiczne zapasy, „Bardzo poszukiwany człowiek” to dla was pozycja obowiązkowa.


Sierpień 2, 2014 | przez Dżordż

Autobus z naprzeciwka już kilka chwil temu powinien zjechać bliżej środka drogi, by spokojnie mnie wyminąć. Nie robi tego, więc jestem zaniepokojony. Patrzę na kierowcę i widzę, że facet mnie nie dostrzega. Leniwie pije kawę z termosu i rozgląda się po okolicy. Nie chce zginąć przez jego nieuwagę, toteż szybko skaczę do rowu. Uff, udało się uniknąć zderzenia, mogę biec dalej!



Back to Top ↑