Archiwum autora: lucky bastard

Styczeń 18, 2017 | przez lucky bastard

Kiedyś pod tytułem „studium przegrywania życia” zamieściliśmy tekst o ludziach, którzy ściągnęli arcydzieło rodzimej kinematografii, jakim niewątpliwie jest film „Wkręceni”, a później mieli z tego tytułu dość poważne kłopoty prawne. Umówmy się – to dwa wpierdole z rzędu i to takie na własne życzenia. Szczerze mówiąc, ta sprawa była tak nokautująca, że nie sądziliśmy, iż kiedykolwiek wrócimy do tej „rubryki”. Po raz kolejny nie doceniliśmy kreatywności naszych rodaków.


Styczeń 17, 2017 | przez lucky bastard

Powidoki, czyli barwne obrazy, które pojawiają się pod powiekami tuż po zamknięciu oczu. Czy można w ogóle wymyślić lepszy tytuł dla ostatniego filmu wielkiego twórcy? Wiadomo, zabieg nie był celowy, a Andrzej Wajda nie mógł przypuszczać, że nie przyjdzie mu doczekać chociażby premiery swojego najnowszego obrazu. Jego śmierć niejako wymusza inne spojrzenie na cały obraz, szerszą interpretację zarówno tytułowych powidoków, jak i przedstawionej historii wielkiego malarza, Władysława Strzemińskiego.


Styczeń 2, 2017 | przez lucky bastard

Wpadki głów państw. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że jako Polacy – niestety – możemy uchodzić za specjalistów w tej dziedzinie. Praktycznie każdemu z ostatnich prezydentów można coś przypiąć, praktycznie każdy dostarczył powodów do grubej szydery. Jednak uwaga – inni miewają gorzej. Może to marne/żadne pocieszenie, ale na przykład wpadka, którą zanotował ostatnio prezydent Boliwii, jest zdecydowanie warta odnotowania.


Grudzień 29, 2016 | przez lucky bastard

2016 rok dobiega końca, dla wielu to czas podsumowań. Nie chcąc jednak przypominać wydarzeń, które i tak wszyscy doskonale pamiętają, dokonamy podsumowania… roku 1996, sprawdzając przy okazji, jak zmieniła się nasza rzeczywistość na przestrzeni ostatnich 20 lat.


Grudzień 27, 2016 | przez lucky bastard

Jeśli chodzi o formaty telewizyjne, granice dobrego smaku i przyzwoitości już dawno zostały przekroczone. Dochodzimy do takiego wniosku za każdym razem, gdy odpalamy TV i najpierw natrafiamy na serial paradokumentalny (w zasadzie dowolny), następnie jakieś głupawe show z celebrytami (w zasadzie dowolne), później program typu „Ślub od pierwszego wejrzenia” i na koniec na rzyg od MTV. Umówmy się – zaliczenie tak fatalnej serii można porównać do wyjścia na spacer, w trakcie którego co dwa kroki wdeptujemy w gówno. Dlatego też cieszy nas, że telewizje coraz częściej decydują się na powrót do sprawdzonych programów, zamiast wymyślać coraz głupsze.


Grudzień 19, 2016 | przez lucky bastard

9 grudnia 2011. Lai Chi-Wai, czterokrotny mistrz Azji we wspinaczce skalnej, ulega wypadkowi samochodowemu. Staje się sparaliżowany od pasa w dół. Jego kariera musiała się zakończyć, tak sugerował zdrowy rozsądek, lekarze, wszyscy. A jednak, Lai nie poddał się. Pokazał, że bez względu na okoliczności nie wolno oddawać sterów od swojego życia, zawsze trzeba walczyć o to, by wyglądało tak jak chcesz. 9 grudnia 2016 roku znowu wdrapał się na szczyt.


Grudzień 19, 2016 | przez lucky bastard

Kalendarze ścienne. Dla jednych relikt przeszłości, który mógłby wylądować na śmietniku historii, dla innych – małe dzieła sztuki, przedmioty kultowe, nośniki wspomnień. Kojarzą się głównie z nie do końca ubranymi, bardziej lub mniej wulgarnymi paniami, ale to spore uproszczenie – sami pamiętamy, że nad łóżkiem wisiały nie tylko gołe laski (choć z drugiej strony lipiec 07′ był wyjątkowy gorący!). Mamy wrażenie, że po kilku latach w dołku wracają do łask. I to w niezłym stylu.


Grudzień 18, 2016 | przez lucky bastard

To zawsze spore ryzyko – wziąć się za bary z kultowym filmem i spróbować w jakiś sposób go uzupełnić, nakręcić historię w podobnym nastroju i klimacie. A taką właśnie próbą ma być seria „Gwiezdne wojny – historie”, której pierwsza część w postaci „Łotra 1” właśnie weszła do kin. Czy była to udana próba? Musimy napisać, że zdecydowanie tak!


Grudzień 14, 2016 | przez lucky bastard

Jeśli lubicie ciekawostki związane z poszczególnymi krajami, to zapraszamy do stołu, zaraz zaczniemy ucztę. Przygotowali ją twórcy portalu informationisbeautiful.net, którzy stworzyli naprawdę wyjątkową mapę świata – zrobili to pod hasłem „każde państwo jest w czymś najlepsze”. Robota jest tym ciekawsza, że w wielu przypadkach fakty nijak mają się do naszych skojarzeń czy też stereotypów, którymi się zazwyczaj kierujemy. Rosjanie to największe chlejusy? A gówno prawda!



Back to Top ↑