Biedronka organizuje konkurs literacki. Na stole 100 tysięcy zł

Opublikowano Marzec 11, 2015 | przez MB

biedra

Sieć sklepów Biedronka odpowiadająca na spadek czytelnictwa wśród młodzieży? To się dzieje naprawdę.

Słynny na cały kraj z codziennie niskich cen, przecenionych gier komputerowych i wykorzystywania pracowników dyskont rozszerzył swój target o początkujących i niedocenianych dotąd pisarzy. Niedawno ruszył konkurs „Piórko 2015” na najlepszą książkę dla dzieci w wieku od 4 do 10 lat. Główna nagroda – 100 tysięcy złotych polskich. Druga „stówa” trafi w ręce autora najlepszych ilustracji.

Maksymalna objętość tekstu to 33 strony maszynopisu, czyli 60 tysięcy znaków. Minimalna – 11 stron i 20 tysięcy znaków. Napisany prozą lub wierszem. Prace oceniać będzie profesjonalne jury, zwycięska książka ukaże się w nakładzie 50 tysięcy w Biedronkach całego kraju, konkurs ma aż dwa etapy, inspirowany jest akcją przeprowadzoną niegdyś przez portugalską Grupę Jeronimo Martins. Ma on być wielką szansą dla amatorów, sklepowi udało się nawet załatwić honorowy patronat Rzecznika Praw Dziecka. Wszystko zorganizowane jest z przytupem i na dużą skalę. No i w grę wchodzi potężna kasa. Jeszcze żaden organizator w Polsce nie sięgnął do kieszeni aż tak głęboko chcąc nagrodzić autora książki dla dzieci.

Niby wszystko pięknie, ale najwidoczniej literatura w naszym kraju ma się gorzej niż przypuszczaliśmy. Właśnie doszło bowiem do sytuacji, w której kontrowersyjna i nie ciesząca się najlepszą sławą firma zostaje mecenasem sztuki, który walczy o to, aby Polacy trochę więcej czytali. Troszcząc się o stan czytelnictwa organizuje konkurs na pełnym wypasie. Biorąc pod uwagę, że mówimy o dyskoncie spożywczym, coś tu jest nie tak.

Skoro Biedronka musi pełnić rolę polskich instytucji odpowiedzialnych za kulturę, to jakich akcji możemy spodziewać się w przyszłości? Festiwalu muzycznego organizowanego przez Jogobellę? Poetyckiego cyklu wydawniczego pod patronatem Clareny? Konkursu dla kompozytorów muzyki współczesnej organizowanego przez Blachy Pruszyński? Do tej pory wystarczyło, że duże przedsiębiorstwa ograniczały się do sponsorowania wydarzeń artystycznych, nie musiały ich organizować. Teraz najwyraźniej muszą, bo środki przeznaczane przez rząd na kulturę z roku na rok coraz bardziej śmieszą. Głównie jest to śmiech przez łzy.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑