Bo każdy wybór niesie za sobą ciekawe konsekwencje. Rylski nadal w wysokiej formie

Opublikowano Lipiec 15, 2013 | przez ZP

rylski

„Obok Julii” to nie jest brutalna książka, w której trup ściele się gęsto, na co trzeciej stronie. W tej powieści nie znajdziecie również opisów orgii ani nawet zwyczajnego, ostrzejszego seksu. Mimo że nie pasuje ona do XXI-wiecznego wyobrażenia o interesującej literaturze, czyta się ją znakomicie.

Pierwszy raz w życiu o Eustachym Rylskim usłyszałem w 2005 roku, kiedy opublikowano „Warunek”. Jak to często bywa, w Empiku przyciągnęła mnie do tej powieści okładka. Oczywiście książek nie powinno się po niej oceniać, ale mimo to czasem mi się to zdarza, wam pewnie też. Tym razem był to dobry strzał – już po kilku stronach uznałem Rylskiego za autora z najwyższej półki. „Warunek” to był top topów, „Obok Julii” trzyma ten sam wysoki poziom.

Gdyby miał określić tę książkę jednym słowem, powiedziałbym, że jest dostojna. Autor ma 69 lat, jest dojrzałym mężczyzną, i to się czuje na każdej stronie, począwszy od premierowej, od dwóch pierwszych zdań konkretnie:

„Życie nas wycenia. Jeżeli w skali od jednego do dziesięciu dostaniemy pięć, możemy być zadowoleni. Ja dostałem więcej i będę musiał za to zapłacić, gdyż życie wyceniło mnie ponad moją wartość”.

Tekst ten wypowiada główny bohater, Jan Ruczaj, którego obserwujemy na kilku etapach jego życia. Jako dwudziestoletniego playboya-prowincjusza, stylizującego się na Alaina Delona, świadomego swojej urody, zakochanego w twórczości Ernesta Hemingway’a i w starszej nauczycielce. Ale i w roli dojrzałego, znudzonego życiem warszawskiego taksiarza. Samotnika, który bywa zgryźliwy i zabawny zarazem, choćby wtedy, gdy opisuje nam napotkanych na swojej drodze ludzi: „Równy był z niego gość i gdyby nie wieśniacka pucułowatość obciążająca jego męskość, i imię Sebastian, które obrażało ładne nazwisko, nie miałbym zastrzeżeń”.

Rylski pokazuje nam tego mężczyznę w najważniejszych życiowych momentach, w których musiał podejmować trudne wybory. Jedne z nich były mniej, inne bardziej udane, ale wszystkie prowadziły do ciekawych konsekwencji. Jakich? Tego już nie będę zdradzał, przekonajcie się sami, powiem tylko, że akcja powieści nie toczy się tylko na polskiej prowincji i w Warszawie, ale i we Francji, gdzie niespodziewanie nasz bohater zostaje… szoferem typka spod ciemnej gwiazdy.

Na wakacyjne wyjazdy bierzemy przeważnie 100 % książek łatwych, lekkich i przyjemnych. Warto wyłamać się z tego schematu i spakować do walizki chociaż jedną ambitniejszą pozycję, taką jak „Obok Julii”.

Komentarze

Język
Opis polskiej prowincji
Poczucie humoru
Duch młodości

Podsumowanie: Rylski to autor, który nie ma słabszych momentów. Każda jego kolejna książka trzyma fason.

4.1


Ocena użytkowników: 0 (0 głosów)

Tagi: , , , ,



Back to Top ↑