Bo każdy z nas ma w sobie Adasia Miauczyńskiego

Opublikowano Maj 30, 2014 | przez Dżordż

 adas

Siedzę nad tą cholerną gazetą już dziesięć minut i ciągle czytam jedno zdanie. Nie mogę ruszyć z nim naprzód, ponieważ nie jestem w stanie się skupić. Nie jestem w stanie się skupić, ponieważ gazeta jest… pognieciona i poplamiona. Niby próbuję ją jakoś wygładzić, ale nadal wygląda marnie. Wygląda marnie, więc ciągle jestem zdekoncentrowany.

Znacie tę historię? No jasne, przecież wielu z nas ma w sobie Adasia Miauczyńskiego. We mnie objawia się on nie tylko w trakcie lektury, ale i na przykład w restauracji. Idę do łazienki, patrzę w lustro, widzę, że mam pogniecioną koszulę i koniec, od razu jestem ugotowany. Przez pół godziny nie mogę skupić się na rozmowie z moją randką, tylko myślę o tym, że wyglądam jak lump.

Przesada? Oczywiście. Przegięciem jest też… poprawianie fryzury po każdym czytanym w radiu serwisie. Kiedy zakładasz na głowę słuchawki, nawet na kilka minut, włosy układają się jakoś dziwacznie. Normalny człowiek zapewne by to olał, ale Adaś Miauczyński nie może puścić tej sytuacji płazem, dlatego bierze w ręce trochę gumy, a następnie rozprowadza ją po łepetynie.

Szaleństwo.

Wariactwem jest również to, że dwa piloty w domu, ten od telewizora i NC +, zawsze muszą leżeć na stoliku obok siebie, po lewej stronie. Wystarczy, że nie są ułożone równolegle, a już nie mogę myśleć o niczym innym, rzucam wszystko inne na bok i poprawiam je. Ktoś stwierdzi, że to już podchodzi pod leczenie, ja tak nie uważam, tłumaczę sobie, że dopóki nie zacznę segregować bielizny i pozostałych ubrań w szafce kolorami, dopóty nie jest ze mną jeszcze aż tak źle.

A propos ubrań – przed pójściem spać lubię mieć przygotowane ciuchy na kolejny dzień. Zawsze wieczorem prasuję koszulę i spodnie i zostawiam je gotowe do założenia, nigdy nie robię tego rano przed wyjściem do pracy, na ostatnią chwilę.

Zanim pójdę kimać, na nocnej szafce kładę obok siebie zegarek, portfel i klucze. Zawsze dokładnie w takiej kolejności od prawej, zawsze nie ma na niej niczego innego poza tymi trzema fantami. Obok łóżka musi za to stać butelka wody niegazowanej. Jeśli nie ma jej w pogotowiu, staje się zestresowany. Nerwy łapią mnie także wtedy, gdy na domowej półce nie leżą przynajmniej 2-3 nieprzeczytane, ciekawe książki, po które mogę sięgnąć w trakcie niespodziewanego „ataku” głodu na dobrą lekturę.

A jakie są Wasze małe dziwactwa? Piszcie, naprawdę jestem ciekaw.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑