Miejsce

Czerwiec 18, 2013 | przez Redakcja

Kup 4 butelki piwa, a dostaniesz za darmo szwajcarski scyzoryk. Nazwałbym to „promocją dla ostrych zawodników”. Widzieliście kiedyś podobnie głupie akcje marketingowe?


Kwiecień 7, 2013 | przez Redakcja

Mój kolega zbeształ mnie, ponieważ powiedziałem, że aby poznać się z samotną grupą kobiet na plaży, wystarczy podejść do nich i zacząć od spytania, czy mają może olejek do opalania.

„Co za debil” – powiedział – „I co, mają uwierzyć, że go nie masz”?

Właśnie tak. Chcecie prawdę? A ch.. mnie obchodzi ten krem! I je też ch.. obchodzi, dokładnie tak samo!


Marzec 23, 2013 | przez Redakcja

Jak donoszą media, polska ambasada w Katarze wystosowała specjalny komunikat do polskich turystów, którzy, nie ma co owijać w bawełnę, na pokładzie samolotów Qatar Airways zachowują się wieśniacko. Według różnych przekazów: chleją na umór, robią oborę w toaletach, chamsko odnoszą się do personelu pokładowego, palą mimo zakazu i tak dalej. Ambasada pisze, że Katar to państwo islamskie, o rygorystycznym prawie, które wyciąga wobec Polaków surowe konsekwencje.

Nie rozumiem dwóch rzeczy.


Marzec 21, 2013 | przez Redakcja

Znana – podobno, bo mi nie – pani architekt przegrała dziś w Warszawie proces z miastem, któremu założyła sprawę w związku z hałasem z dobiegającym z mieszczącego się obok jej bloku klubu Cud nad Wisłą. Cieszmy się, że przegrała.


Luty 5, 2013 | przez Redakcja

Przeczytałem dziś tekst, który obraża ludzi. Ktoś uznał, że miło będzie pojechać po Polakach, którzy, niby, rzucili się na promocje na Malediwy, nie wiedząc nawet o tym, że to wyspy.

Tekstu nie chce mi się nawet cytować, jest słaby prawie w całej długości (uwielbiam opieranie tez na wypowiedziach 2-3, często anonimowych, ludzi). To poczucie wyższości, ten mentorski ton, to wyśmiewanie setek, tysięcy ludzi, którzy wykorzystali promocję linii lotniczych do tego, żeby polecieć na drugi koniec świata… i niby są jacyś… gorsi?  Nie mam samemu problemów ze stosowaniem ironii, ale tu akurat autor ewidentnie zgłupiał.


Styczeń 31, 2013 | przez Redakcja

Znacie ten ból? Jedziecie do jakiegoś zagranicznego miasta i latacie po nim szaleńczo, zastanawiając się, gdzie zjeść, żeby wykorzystać tę szansę na obcowanie z kuchnią na najwyższym poziomie. Na końcu jecie kebaba, nie mogąc się na nic zdecydować.

Może trochę przesadziłem, ale podczas wielu swoich podróży miałem poczucie niewykorzystanej szansy i często miałem wrażenie, że przegapiłem najlepsze miejsca mimo, że chodziłem z przewodnikami. Ta książka – Where Chefs Eat – ma to zmienić. Ponad 400 szefów kuchni podzieliło się w niej poradami dotyczącymi przybytków, w których jedzą. Ktoś może mieć lepsze rekomendacje?


Styczeń 27, 2013 | przez Redakcja

Tak, piach. Piach zebrany z, podobno, najlepszych i najbardziej żyznych ziem Japonii, ale wciąż – piach. W tokijskiej restauracji Ne Quittez Pas, uznany szef kuchni dodał do menu dania, które zachwycają krytyków. I nie je się ich łopatą. Dokładniejszy opis pod linkiem.

Jeśli akurat będziecie w stolicy Japonii, rezerwację trzeba robić minimum tydzień przed wizytą, a z portfela wyjąć około 330 PLN.

Na zdjęciu szklanka zupy skrobiowo-piachowej z kawałkiem trufli do przegryzienia. Jeśli ktoś, oczywiście, musi.


Styczeń 14, 2013 | przez Fox

Nic nas tak nie wkurwia w kwestii podróży, jak tak zwani „doradcy”. Doradcy wszędzie byli, wszystko widzieli, wiedzą, gdzie są konfitury – cola tańsza o 50 centów i taksówka za połowę ceny. Doradcy słyszeli, że w Brazylii cię okradną i pobiją/zabiją. Wiedzą, gdzie jest gorąco, gdzie śmierdzi, gdzie są „słabe śniadania” i takie tam. A dajcie żyć! Tak samo było przed lotem na Majorkę. Bo tam są Niemcy! Jezu, a gdzie ich nie ma? Pewnie wielu z Was dla nich pracuje. Pijani Anglicy. W Krakowie też pokazywali tyłki i co? Na szczęście nie posłuchaliśmy. Było warto, a jednym z najfajniejszym miejsc na ziemi jest tamtejsza knajpa Puro Beach.



Back to Top ↑