Film

Lipiec 25, 2015 | przez ZP

Nie ukrywamy, że lubimy filmy, w których poprzez wydarzenia z granic nauki i fantastyki, twórcy próbują przedstawić nam swoją wizję przyszłości. Między innymi dlatego tytuł „Klucz do wieczności” – w większości mediów zajawiany jako dramat science-fiction – wzbudził naszą ciekawość. Bijące z plakatów zdania „Bóg stworzył człowieka, człowiek stworzył nieśmiertelność.” oraz „Czy jesteś gotowy na nowe życie?” tylko wzmacniały ten efekt.


Lipiec 21, 2015 | przez lucky bastard

Kupując bilet na ten film tak naprawdę nie mieliśmy pojęcia czego się spodziewać. Nie wiedzieliśmy nic, oprócz tego, co można było wywnioskować po plakacie i tego, co usłyszeliśmy w kolejce. Superbohater, którego siłą nie są gigantyczne, a miniaturowe rozmiary. Tak miniaturowe, że jego najlepsi kumple to mrówki. Przed oczami mieliśmy niezłą nawalankę, ale rzeczywistość okazała się znacznie łagodniejsza. To, co zobaczyliśmy na ekranie, bardziej niż film akcji przypominało kino familijne. Zamiast mocnego piwa i ostrych chipsów proponujemy orzeszki. I to najlepiej te oblane miodem.


Lipiec 16, 2015 | przez ZP

Jak co tydzień na Wyszło wracamy do magicznych lat dziewięćdziesiątych, które z każdym tygodniem wspominamy z coraz większą nostalgią. Tym razem – jako że jesteśmy w środku wakacji – przypominamy sobie te najbardziej pamiętne filmy z okresu formowania się nowej Polski.


Lipiec 11, 2015 | przez MB

Film, w którym Arnie powraca jako słynny terminator, był jedną z najgłośniej zapowiadanych premier 2015 roku i wpisał się w cały cykl produkcji reanimujących kinowe symbole sprzed lat. Operacja na starym blaszanym ciele przebiegła wyjątkowo boleśnie.


Lipiec 9, 2015 | przez MB

W tym tygodniu sprawdzamy oferty telewizyjnych stacji filmowych. Badamy ich atrakcyjność, dostosowanie do potrzeb współczesnego widza i jakość emitowanych filmów oraz seriali. W czasach, w których produkcje filmowe i telewizyjne tak łatwo dostępne są w sieci, kanały toczą zażartą walkę o odbiorcę, czyli o przetrwanie. Wielu zawodników już odpadło, zostali najwytrwalsi. I to ich właśnie wzięliśmy pod lupę.


Lipiec 6, 2015 | przez lucky bastard

8 maja 1945 roku.  VE Day. Dzień podpisania pokoju kończącego II wojnę światową. Winston Churchill informuje rodaków, że najwyższa pora świętować. Anglicy tłumnie wylegają na ulice, Trafalgar Square zamienia się w huczną paradę zwycięstwa. Kto nie chciałby wziąć w niej udziału?


Czerwiec 27, 2015 | przez lucky bastard

Obejrzeliśmy ten film z dwóch powodów. Po pierwsze: ciekawiło nas, jak po latach radę daje sobie Tony Montana. Po drugie: byliśmy trochę zszokowani niskimi ocenami i mocno średnimi recenzjami. W końcu to Al Pacino, ikona kina, potomek Sycylijczyków z Corleone. Tym razem, dla odmiany, nie jest ani włoskim mafiosą, ani urokliwym amantem. Wciela się w postać tytułowego Manglehorna – starego, ekstremalnie zgorzkniałego i gaszącego każdy, choćby najmniejszy płomyczek optymizmu, który pojawi się w polu widzenia.


Czerwiec 22, 2015 | przez lucky bastard

Po pierwszym odcinku szczęki opadły nam aż do samej ziemi i nie udało się ich pozbierać aż do końca sezonu. Choć w ostatnich latach jesteśmy świadkami prawdziwego wysypu telewizyjnych produkcji na najwyższym poziomie, ten serial i tak był nową jakością. „Detektyw” – bo o tym dziele mowa – przyciągał przed telewizory nawet tych z naszych znajomych, którzy wcześniej na seriale patrzyli z ukosa. Zrobił więc to, co nie udało się Breaking Bad, House of Cards czy Grze o Tron. To najlepiej świadczy o jego fenomenie.


Czerwiec 20, 2015 | przez lucky bastard

Pierwszy Jurassic Park był międzynarodowym fenomenem. Dinozaury, jakkolwiek by to kuriozalnie nie brzmiało, stały się modne. Nie chodziło tylko o galopującą sprzedaż gadżetów, kolejne pełnometrażowe filmy, ale o globalny wpływ na popkulturę. Najwymowniejszym przykładem może być fakt, że gdy powstawała w Toronto drużyna NBA, na fali fascynacji Jurassic Park nazwano ją Raptors. Bo dinozaury były wtedy synonimem tego, co jest „cool”.


Czerwiec 15, 2015 | przez ZP

W czerwcowe, gorące dni nie tak łatwo wybrać się do kina. Bo grill, bo piwko, bo opalanko. Są jednak na tym świecie filmy, dla których warto olać wspomniane przyjemności. „Agentka” bez wątpienia należy do takich produkcji. Jak dla mnie to jedna z trzech najlepszych komedii jakie widziałem w tym roku.



Back to Top ↑