Film

Sierpień 31, 2014 | przez lucky bastard

Przy kompletowaniu obsady do „Boyhood” Richard Linklater pytał aktorów: „Jakie macie plany na najbliższe dwanaście lat?” Nie chodziło mu jednak o fundusze inwestycyjne czy wychowywanie potomstwa (po uprzednim spłodzeniu), ale o udział w zupełnie wyjątkowej produkcji. Takiej, w której co roku ekipa spotyka się na planie zdjęciowym i realizuje scenariusz będący zagadką dla wszystkich.


Sierpień 31, 2014 | przez Tomas

„Makaroniarze”, skutery, giwery, karabiny, wąskie uliczki, spaghetti. No i mafia. Mafia, która ma do wyrównania rachunki i walczy o jak największe wpływy na rynku narkotykowym. Witajcie w świecie włoskiej przestępczości – bez ubarwiania, koloryzowania, efektów specjalnych i dopisywania historyjek, które utworzą piękniejszy obraz. Niekiedy okrutna, niekiedy brutalna, zdecydowanie bezwzględna… „Gomorra” to dziś moje największe serialowe odkrycie.


Sierpień 11, 2014 | przez Dżordż

 

Jeśli spodziewacie się po tym filmie rozpierduchy rodem z „Mission impossible” albo chociaż strzelanek w bondowskim stylu, zostańcie w domu. Jeżeli natomiast cenicie obrazy, w których ważniejsze od dynamicznej akcji są psychologiczne zapasy, „Bardzo poszukiwany człowiek” to dla was pozycja obowiązkowa.


Sierpień 3, 2014 | przez Gofrey

W głowie niejakiego Dżordża rodziły się już naprawdę konkretnie wystrzelone pomysły, niektóre zawstydzały wynalazców, inne poetów, jeszcze kolejne szeroko pojętą opinię publiczną. Ten projekt był jednak wyjątkowo diaboliczny. Dżordż postanowił wysłać młode, katolskie, ultra-konserwatywne małżeństwo na film o małżeństwie starym, liberalnym i wyluzowanym, rżnącym się na każdym kroku i nagrywającym właśną sekstaśmę.


Lipiec 27, 2014 | przez ZP

Gdybyście zapytali mnie, czy w niedzielne popołudnie lepiej wybrać się do kina na film „Szef”, czy też po prostu pojechać  nad jezioro ze znajomymi i spić kilka browców, bez mrugnięcia okiem poleciłbym Wam opcję numer 2. Mimo że w obrazie Jona Favreau nie brakuje gwiazd, kilku błyskotliwych dialogów i paru zabawnych fragmentów, to jednak ostatecznie człowiek traktuje go dokładnie tak, jak kanapkę z szynką, o której zapomina w momencie, w którym skończył ją jeść.


Lipiec 23, 2014 | przez ZP

W roli Sherlocka Holmesa sprawdził się znakomicie. Niski głos, przenikliwe spojrzenie, wygląd erudyty i talent aktorski. To wszystko sprawiło, że kilka moich koleżanek było gotowych z miejsca rzucić swoich partnerów i rozpocząć wspólne życie z Benedictem Cumberbatchem. Niebawem fanki będą mogły oglądać zdolnego Brytyjczyka w roli kolejnego geniusza – Alana Turinga.


Lipiec 14, 2014 | przez Jaskier

Alergicznie reaguję na słowa: przychodzi ktoś tam – najczęściej baba – do lekarza. Umówmy się, z reguły nie zwiastują one niczego dobrego. Zapala mi się czerwona lampka i przygotowuję się na mniej lub bardziej czerstwego suchara. W nowym filmie Dany’ego Boona  do lekarza przychodzi facet, który jest… bardziej irytujący niż wszystkie baby z tych brodatych kawałów razem wzięte.


Lipiec 13, 2014 | przez Tomas

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do gry aktorskiej. Zawsze większe wrażenie niż dana postać robiły na mnie efekty specjalne, scenariusz i fabuła. Znajomy dziennikarz ostatnio stwierdził, że na plaży w Hiszpanii prędzej zauważyłby piłkarza Kubę Wawrzyniaka niż gwiazdę z Hollywood. Mam identycznie, chociaż pewnie to bardziej wynik zboczenia zawodowego. Mam identycznie, ale z jednym wyjątkiem…



Back to Top ↑