Film

Luty 4, 2016 | przez ZP

Można go nie lubić, bo wszystko jest grą opinii, ale nie można zaprzeczyć: jest jednym z najważniejszych aktorów swojego pokolenia. Nieustannie na szczycie od ponad dwóch dekad, gra w filmach kasowych, artystycznych – Di Caprio to jednoosobowa filmowa instytucja. A jednak wciąż pozostaje bez Oscara, co stało się wręcz faktem popkulturowym, tematem niezliczonych memów. Kto oglądał „Zjawę” wie, że Leo robił co mógł, by wreszcie zyskać uznanie akademii, dał z siebie wszystko i nikogo nie zdziwi, jeśli wygra. Przyjrzyjmy się jednak jak to się stało, że do tej pory pozostaje bez statuetki, choć w tym czasie zdobyły ją takie aktorskie gwiazdy jak Marisa Tomei, Halle Berry i Cuba Gooding Jr.


Styczeń 30, 2016 | przez Gofrey

Ustalmy na wstępie: prawdopodobnie nie jesteśmy zwykłymi odbiorcami kina. Raczej nie jarają nas ambitne filmy o facecie w łódce, mamy wysoką tolerancję na wulgaryzmy i żarty prosto z okopów, a w dodatku kompletnie nie przeszkadza nam jazda po bandzie. Film „Dirty Grandpa” (nieszczególnie trafnie przetłumaczony jako „Co ty wiesz o swoim dziadku”) ma wszystko: żarty z dupy, soczyste wiązanki a nawet szydery z gejów i Murzynów, co nie zdarza się w dzisiejszym kinie często.


Styczeń 28, 2016 | przez ZP

Gdy pierwszy raz usłyszałem, że powstaną nowe odcinki Z Archiwum X, pomyślałem, że to durna plotka, cel bez szans na realizację. Potem, gdy projekt nabierał wiarygodności, wciąż sądziłem, że gdzieś po drodze pojawią się kłody nie do pokonania. No bo jak to, The X-Files, jedna z serialowych ikon lat dziewięćdziesiątych, jedno ze szczytowych osiągnięć telewizji tamtych czasów, nagle z powrotem w 2016? W jakim niby kształcie, na jakich zasadach? Nie, to nie może się udać.


Styczeń 26, 2016 | przez lucky bastard

Jak myślicie, dlaczego tak bardzo czekaliśmy na ten film? Czy dlatego, że sensacyjny obraz z Lindą to pewniak? Może i po części tak, ale to raczej ślepy strzał. A może dlatego, że w Polsce brakuje filmów o policji? No też jakoś tak nie. Zachęciło nas nazwisko reżysera? Znów pudło. Jeśli obgryzaliśmy paznokcie w oczekiwaniu na tę produkcję to tylko dlatego, że to kolejna część kultowego (nie boimy się tego słowa) „Pitbulla”. Wprawdzie bez „Despera”, ale z plakatów świeciły twarze „Barszcza”, „Goebbelsa” i „Igora”, więc na pozór wyglądało to całkiem nieźle. Producenci zrobili wszystko byśmy idąc do kina uwierzyli, że wybieramy się na kolejną część wziętego serialu. Tymczasem…


Styczeń 18, 2016 | przez ZP

Każdy film Tarantino widziałem od pięciu do kilkunastu razy, scenariusz „Urodzonych morderców” wydrukowałem w liceum i czytałem do poduszki. Znam historię papierosów „Red Apple”, wiem, że w „Pulp Fiction” pójście do kibla jest zwiastunem śmierci, że wszystkie filmy Tarantino odbywają się w jednym uniwersum, że tylko Quentin w Hollywood ma dość jaj i błyskotliwości by nazwać miejscowość Buttafucco. To jednak, że mam odwagę nazwać się koneserem jego twórczości i dwie produkcje spod znaku QT znalazłyby się w moim prywatnym top 10 wszechczasów, nie sprawia wcale, że oglądam jego filmy ze ślepą fascynacją.


Styczeń 4, 2016 | przez ZP

W światowym kinie niemal wszystko można wygenerować komputerowo, a zapierające dech w piersiach sceny tak naprawdę przeważnie rozgrywają się w zamkniętym pomieszczeniu na tle „green screena”. Nie jest to jednak reguła. Przeczytajcie o ekstremalnych przykładach próby wyduszenia ze sceny realizmu, co często kończyło się poważnymi uszczerbkami na zdrowiu.


Grudzień 29, 2015 | przez Gofrey

Zazwyczaj narzekamy, tak na Wyszło, jak i na Weszło, więc postanowiliśmy przełamać schemat i wlać w wasze serduszka nieco optymizmu i nadziei na przyszły rok. Jako że nie do końca ufamy ekonomistom, politykom, lekarzom i socjologom, nie odważymy się prognozować, że 2016 rok będzie radosny pod względem naszych zarobków, perspektyw, czy zdrowia. Możemy za to już teraz z pełną świadomością powiedzieć, że czeka nas dobry rok pod względem premier filmowych.


Grudzień 26, 2015 | przez Gofrey

Święta to wyjątkowy czas, więc i do kina wybraliśmy się wyjątkowo nie na żaden hit z afiszy, ale… animowane dzieło twórców „Shreka” o dość tajemniczym tytule „Rabusie Fistaszków”. Skusiła nas przede wszystkim familijna atmosfera, która jakoś naturalnie pcha nas w objęcia wszystkich Kevinów i tym podobnych nieskomplikowanych komedyjek dla całej rodziny, ale i plakat, dość intrygujący. Na pierwszym planie – wiewiórka w garniturze, który mógłby spokojnie przywdziać Hooker, Gondorff, albo chociaż bohater gry „The Sting”.


Grudzień 19, 2015 | przez Gofrey

Obaw było mnóstwo. Czy to nie będzie odgrzewany, a w dodatku mocno spleśniały kotlet? Czy niedoświadczeni aktorzy obsadzeni w głównych rolach dotrzymają kroku legendom takim jak Harrison Ford? Czy Disney nie sprofanuje serii? Czy potężne uniwersum z milionami fanów na całym świecie jest gotowe na kolejne przedłużenie sagi?


Grudzień 14, 2015 | przez lucky bastard

Nie wiemy, co nas podkusiło, żeby iść na film Marcina Koszałki. Po tym jak mając dostęp do piłkarzy podczas Euro 2012 zrobił największą kupę świata, gość powinien zostać skreślony, wydalony ze świata filmowego, jeśli nie przez środowisko, to chociaż przez widzów. Daliśmy mu ostatnią szansę i… koncertowo ją spartolił. Od razu uprzedzamy – sporo spojlerujemy, więc jeśli jakimś cudem zamierzałeś obejrzeć ten film, czytasz tę recenzję na własne ryzyko. Co nie oznacza, że masz klikać „x” w prawym górnym rogu – może dzięki nam zaoszczędzisz dwie dyszki.



Back to Top ↑