Film

Sierpień 11, 2014 | przez Dżordż

 

Jeśli spodziewacie się po tym filmie rozpierduchy rodem z „Mission impossible” albo chociaż strzelanek w bondowskim stylu, zostańcie w domu. Jeżeli natomiast cenicie obrazy, w których ważniejsze od dynamicznej akcji są psychologiczne zapasy, „Bardzo poszukiwany człowiek” to dla was pozycja obowiązkowa.


Sierpień 3, 2014 | przez Gofrey

W głowie niejakiego Dżordża rodziły się już naprawdę konkretnie wystrzelone pomysły, niektóre zawstydzały wynalazców, inne poetów, jeszcze kolejne szeroko pojętą opinię publiczną. Ten projekt był jednak wyjątkowo diaboliczny. Dżordż postanowił wysłać młode, katolskie, ultra-konserwatywne małżeństwo na film o małżeństwie starym, liberalnym i wyluzowanym, rżnącym się na każdym kroku i nagrywającym właśną sekstaśmę.


Lipiec 27, 2014 | przez ZP

Gdybyście zapytali mnie, czy w niedzielne popołudnie lepiej wybrać się do kina na film „Szef”, czy też po prostu pojechać  nad jezioro ze znajomymi i spić kilka browców, bez mrugnięcia okiem poleciłbym Wam opcję numer 2. Mimo że w obrazie Jona Favreau nie brakuje gwiazd, kilku błyskotliwych dialogów i paru zabawnych fragmentów, to jednak ostatecznie człowiek traktuje go dokładnie tak, jak kanapkę z szynką, o której zapomina w momencie, w którym skończył ją jeść.


Lipiec 23, 2014 | przez ZP

W roli Sherlocka Holmesa sprawdził się znakomicie. Niski głos, przenikliwe spojrzenie, wygląd erudyty i talent aktorski. To wszystko sprawiło, że kilka moich koleżanek było gotowych z miejsca rzucić swoich partnerów i rozpocząć wspólne życie z Benedictem Cumberbatchem. Niebawem fanki będą mogły oglądać zdolnego Brytyjczyka w roli kolejnego geniusza – Alana Turinga.


Lipiec 14, 2014 | przez Jaskier

Alergicznie reaguję na słowa: przychodzi ktoś tam – najczęściej baba – do lekarza. Umówmy się, z reguły nie zwiastują one niczego dobrego. Zapala mi się czerwona lampka i przygotowuję się na mniej lub bardziej czerstwego suchara. W nowym filmie Dany’ego Boona  do lekarza przychodzi facet, który jest… bardziej irytujący niż wszystkie baby z tych brodatych kawałów razem wzięte.


Lipiec 13, 2014 | przez Tomas

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do gry aktorskiej. Zawsze większe wrażenie niż dana postać robiły na mnie efekty specjalne, scenariusz i fabuła. Znajomy dziennikarz ostatnio stwierdził, że na plaży w Hiszpanii prędzej zauważyłby piłkarza Kubę Wawrzyniaka niż gwiazdę z Hollywood. Mam identycznie, chociaż pewnie to bardziej wynik zboczenia zawodowego. Mam identycznie, ale z jednym wyjątkiem…


Maj 28, 2014 | przez Dżordż

Kobiety reagują na niego równie histerycznie co na młodego Seana Connery’ego. Mężczyźni nie lubią gościa bardziej niż choroby wenerycznej. Budzi skrajnie różne emocje, tak jak grywa skrajnie różne postaci. Oto Nikolaj Coster-Waldau, ponoć najlepsze co przytrafiło się Danii od czasów Hansa Christiana Andersena i tamtejszej drużyny piłkarzy ręcznych.



Back to Top ↑