Film

Styczeń 17, 2017 | przez lucky bastard

Powidoki, czyli barwne obrazy, które pojawiają się pod powiekami tuż po zamknięciu oczu. Czy można w ogóle wymyślić lepszy tytuł dla ostatniego filmu wielkiego twórcy? Wiadomo, zabieg nie był celowy, a Andrzej Wajda nie mógł przypuszczać, że nie przyjdzie mu doczekać chociażby premiery swojego najnowszego obrazu. Jego śmierć niejako wymusza inne spojrzenie na cały obraz, szerszą interpretację zarówno tytułowych powidoków, jak i przedstawionej historii wielkiego malarza, Władysława Strzemińskiego.


Styczeń 6, 2017 | przez MB

Mimo że usługa VoD okazała się dużym sukcesem, a Netflix i HBO GO to marki rozpoznawalne na całym świecie, piractwo internetowe w dalszym ciągu kręci się na całego. Właśnie poznaliśmy tytuły filmów i seriali, które w minionym roku biły rekordy na torrentowych box ofice’ach.


Styczeń 4, 2017 | przez ZP

Fenomen „True Detective”, szczególnie jego pierwszego sezonu, sprawił że filmy kryminalne osadzone w mrocznej, chciałoby się powiedzieć szaro-czarnej, brudnej rzeczywistości, stały się towarem pożądanym na rynku nie tylko przez koneserów tego konkretnego gatunku, ale i masowych zjadaczy dobrych seriali. A kto może wiedzieć o tym więcej, jeśli nie HBO, stacja odpowiedzialna za serię z Matthew McConaugheyem i Woodym Harrelsonem?


Grudzień 18, 2016 | przez lucky bastard

To zawsze spore ryzyko – wziąć się za bary z kultowym filmem i spróbować w jakiś sposób go uzupełnić, nakręcić historię w podobnym nastroju i klimacie. A taką właśnie próbą ma być seria „Gwiezdne wojny – historie”, której pierwsza część w postaci „Łotra 1” właśnie weszła do kin. Czy była to udana próba? Musimy napisać, że zdecydowanie tak!


Grudzień 16, 2016 | przez MB

Z okazji premiery filmu „Łotr 1” przygotowaliśmy test, który pozwoli zweryfikować jak bardzo i czy w ogóle kochasz Gwiezdne Wojny. Czytaj uważnie i odpowiadaj zgodnie ze swoim sumieniem. Wreszcie okaże się, po której stronie mocy tak naprawdę jesteś.


Grudzień 9, 2016 | przez Gofrey

Wszystko wskazuje na to, że na dobre odczarowane zostanie negatywne skojarzenie ze słowami „polski serial”. Przez lata wiedzieliśmy co to oznacza – „Klan”, „Pierwsza Miłość” albo inni „Złotopolscy”. Potem doszły seriale „komediowe”, od „Świata wg Kiepskich” po „Graczyków”. No i wreszcie złote produkcje TVN-u i Polsatu – Magdy M. i tym podobne historie o przeraźliwie czystej i zaskakująco bogatej Warszawie. Kto postanowił z tym wszystkim powalczyć? A jakże. Canal+ i HBO.


Grudzień 6, 2016 | przez lucky bastard

Może to niedawne zaręczyny, może po prostu nuda – w sumie nie wiem, co mnie podkusiło, ale zorganizowałem sobie maraton filmów, którego motywem przewodnim jest ostatnia impreza na wolności, zwana powszechnie wieczorem kawalerskim. Wbrew pozorom stwierdzenie maraton jest tu całkowicie adekwatne – nakręcono tego od cholery, to zabawa na kilka wieczorów. Niestety, najprawdopodobniej nie jestem zwycięzcą i nie zostanę diamentem, bo nie dobiegnę do tej mety. Sorry Piotrze Blandfordzie, próbowałem!


Grudzień 2, 2016 | przez lucky bastard

Rewelacyjna książka autorstwa Roberto Saviano. Zachwycający film w reżyserii Matteo Garrone. W końcu zajebisty serial wyprodukowany dla Sky Atlantic. Tak się złożyło, że wszystkie dzieła, które noszą tytuł „Gomorra” to gwarancja jakości, coś co w ciemno możecie polecać znajomym, którzy jeszcze nie zagłębili się w świat neapolitańskiej mafii. Na sukces ten z całą pewnością złożyło się bardzo wiele czynników, czy też – jakby to ujął Tomasz Hajto – detali. I właśnie jednym z nich żyje w ostatnich dniach włoska prasa, bo… fikcja wdała się w dość intensywny romans z rzeczywistością.


Listopad 29, 2016 | przez lucky bastard

Czy Harry Potter był największą gwiazdą książek JK Rowling? Nie, największym magnesem był fascynujący świat czarodziejów. Jak najbardziej jest potencjał na kolejne historie dziejące się w tym świecie – czy to filmowe czy książkowe. Można tu osadzić dobry thriller, kryminał, komedię, a reżyser i scenarzysta mogą puścić wodze fantazji. Kolokwialnie mówiąc: mają z czego szyć. Niestety, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” zamiast korzystać z morza intrygujących możliwości, jest pułapką na widza.


Listopad 19, 2016 | przez lucky bastard

Jeśli od wyjścia do kina oczekujecie czystej rozrywki, dobrej zabawy, solidnej popcorniady, „Przełęcz ocalonych” nie jest dla was. Jeśli natomiast chcecie, by film was poruszył, wstrząsnął wami do kości,to wtedy najnowsza produkcja Mela Gibsona jest jazdą obowiązkową – to raczej film pod upicie się whisky i ramę papierosów niż popcorn. Pamiętajcie, że to ten sam facet, który hiperrealistycznie nakręcił mękę Chrystusa w „Pasji”. Ten sam realizm teraz przekłada na bitwy wojenne, przez co film czasem skręca z gatunku wojennego… w gore. Ale przecież Gibson tego nie wymyślił, nie przejaskrawił, tak wygląda wojenna rzeczywistość.



Back to Top ↑