Film

Luty 16, 2017 | przez Gofrey

Oczekiwania były olbrzymie. Po sukcesach „Paktu” oraz „Belfra” uwierzyliśmy, że polskie seriale mogą naprawdę zacząć rywalizację z zagranicznymi odpowiednikami – oczywiście, będą nadal nieco tańsze, bardziej parciane i gorzej zagrane, ale przez odniesienie do lokalnych problemów – atrakcyjniejsze. Przepaść zostanie zasypana, po części większymi niż wcześniej budżetami, po części lepszymi niż wcześniej aktorami, przede wszystkim jednak – wyjściem poza telenowelowo-komedioworomantyczne schematy. „Belle Epoque” zapowiadało się więc kapitalnie. 1908 rok. Kraków. Rodzimy odpowiednik Sherlocka Holmesa w cylindrze i przykurzonym płaszczu. Kryminalne zagadki. Speluny z kurtyzanami na piętrze.


Luty 5, 2017 | przez lucky bastard

„Sztuce kochania” udała się rzecz wyjątkowa. To film, który jak dawno żaden zawładnął wyobraźnią Polaków. Nie wyobraźnią krytyków, nie wyobraźnią kinowych bywalców, ale mas. Umówmy się: zeszłoroczny Pitbull, jakkolwiek obronił się komercyjnie, był pod tym względem półkę niżej. Na „Sztuce kochania” zjawiają się ludzie, którzy w kinie nie byli od lat. Sale zapełniają się osobami, które zmobilizować na kinową wycieczkę potrafi jeden film na tysiąc.


Styczeń 29, 2017 | przez lucky bastard

La La Land to murowany faworyt do Oscara. Zarazem uważamy, że Oscar to najgorsze, co może się temu filmowi przydarzyć. Dzień po przyznaniu statuetki zacznie się dyskusja: czy to najbardziej przereklamowany film w dziejach?


Styczeń 17, 2017 | przez lucky bastard

Powidoki, czyli barwne obrazy, które pojawiają się pod powiekami tuż po zamknięciu oczu. Czy można w ogóle wymyślić lepszy tytuł dla ostatniego filmu wielkiego twórcy? Wiadomo, zabieg nie był celowy, a Andrzej Wajda nie mógł przypuszczać, że nie przyjdzie mu doczekać chociażby premiery swojego najnowszego obrazu. Jego śmierć niejako wymusza inne spojrzenie na cały obraz, szerszą interpretację zarówno tytułowych powidoków, jak i przedstawionej historii wielkiego malarza, Władysława Strzemińskiego.


Styczeń 6, 2017 | przez MB

Mimo że usługa VoD okazała się dużym sukcesem, a Netflix i HBO GO to marki rozpoznawalne na całym świecie, piractwo internetowe w dalszym ciągu kręci się na całego. Właśnie poznaliśmy tytuły filmów i seriali, które w minionym roku biły rekordy na torrentowych box ofice’ach.


Styczeń 4, 2017 | przez ZP

Fenomen „True Detective”, szczególnie jego pierwszego sezonu, sprawił że filmy kryminalne osadzone w mrocznej, chciałoby się powiedzieć szaro-czarnej, brudnej rzeczywistości, stały się towarem pożądanym na rynku nie tylko przez koneserów tego konkretnego gatunku, ale i masowych zjadaczy dobrych seriali. A kto może wiedzieć o tym więcej, jeśli nie HBO, stacja odpowiedzialna za serię z Matthew McConaugheyem i Woodym Harrelsonem?


Grudzień 18, 2016 | przez lucky bastard

To zawsze spore ryzyko – wziąć się za bary z kultowym filmem i spróbować w jakiś sposób go uzupełnić, nakręcić historię w podobnym nastroju i klimacie. A taką właśnie próbą ma być seria „Gwiezdne wojny – historie”, której pierwsza część w postaci „Łotra 1” właśnie weszła do kin. Czy była to udana próba? Musimy napisać, że zdecydowanie tak!


Grudzień 16, 2016 | przez MB

Z okazji premiery filmu „Łotr 1” przygotowaliśmy test, który pozwoli zweryfikować jak bardzo i czy w ogóle kochasz Gwiezdne Wojny. Czytaj uważnie i odpowiadaj zgodnie ze swoim sumieniem. Wreszcie okaże się, po której stronie mocy tak naprawdę jesteś.


Grudzień 9, 2016 | przez Gofrey

Wszystko wskazuje na to, że na dobre odczarowane zostanie negatywne skojarzenie ze słowami „polski serial”. Przez lata wiedzieliśmy co to oznacza – „Klan”, „Pierwsza Miłość” albo inni „Złotopolscy”. Potem doszły seriale „komediowe”, od „Świata wg Kiepskich” po „Graczyków”. No i wreszcie złote produkcje TVN-u i Polsatu – Magdy M. i tym podobne historie o przeraźliwie czystej i zaskakująco bogatej Warszawie. Kto postanowił z tym wszystkim powalczyć? A jakże. Canal+ i HBO.


Grudzień 6, 2016 | przez lucky bastard

Może to niedawne zaręczyny, może po prostu nuda – w sumie nie wiem, co mnie podkusiło, ale zorganizowałem sobie maraton filmów, którego motywem przewodnim jest ostatnia impreza na wolności, zwana powszechnie wieczorem kawalerskim. Wbrew pozorom stwierdzenie maraton jest tu całkowicie adekwatne – nakręcono tego od cholery, to zabawa na kilka wieczorów. Niestety, najprawdopodobniej nie jestem zwycięzcą i nie zostanę diamentem, bo nie dobiegnę do tej mety. Sorry Piotrze Blandfordzie, próbowałem!



Back to Top ↑