Film

Styczeń 24, 2013 | przez kozak

„Django” fajne. Fajne zdjęcia, fajna muzyka, fajna historia. Ot, fajne. I nic więcej. „Pulp Fiction” to z tego nie jest, do historii kina nie przejdzie. Do historii najbliższych dwunastu miesięcy też nie. Jeśli ktoś mówi „film roku”, to my mówimy: zaczekaj na „Zero Dark Thirty”.


Styczeń 23, 2013 | przez Dżordż

Przyzwyczaiłem się do tego, że filmy o amerykańskich liceach są cukierkowe. Tępy przystojniak chodzący z królową czirliderek, a ostatecznie wybierający intelektualistkę w okularach wielkości narciarskich gogli, która dawała mu korepetycje – taki przeważnie jest schemat. Ale na szczęście nie zawsze.


Styczeń 22, 2013 | przez Redakcja

Obejrzałem przed chwilą pierwsze dwa odcinki drugiego sezonu serialu „Dziewczyny” (zaczęły lecieć na HBO) i pomyślałem: „O rany, a ja wciąż go nie rekomendowałem na Wyszło”! Błąd, błąd, błąd. Świetny serial, ale nie dla każdego.

Przede wszystkim nie dla tych, którzy lubią tylko historie o ładnych, bogatych ludziach i szczęściu. Tak samo nie dla tych, którzy oczekują akcji, emocji, powalenia na kolana od pierwszym odcinku. No i nie dla tych, którzy są nietolerancyjni.

Reszta będzie miała dobrą wkrętkę, bo może zobaczyć życie towarzysko-uczuciowe Nowego Jorku, które dalekie jest od mitologii „Seksu w wielkim mieście”. Zobaczyć życie ludzi z problemami finansowymi, nie zawsze atrakcyjnych, których seks jest – w najlepszym wypadku – krępujący, a często po prostu nieudany.

Ludzki, świetny serial.


Styczeń 15, 2013 | przez kozak

W telewizji mądra głowa powiedziała, że w świecie filmowym zapanowało poruszenie – nikt nie wie, jak to się stało, że Operacja Argo zgarnęło najważniejszego Złotego Globa, a Lincoln nie. Wśród zwykłych ludzi poruszenie było nieco mniejsze – bo dokładnie rozumieją, że Operacja Argo wciska w fotel jak nowe Ferrari, a Lincoln utula do snu jak pociąg osobowy do Kalisza. 


Styczeń 14, 2013 | przez Fox

Kto się boi latać, ręka w górę. Dobra, jest Was trochę. A teraz uczciwie: kto choć raz w życiu nie zastanawiał się, czy pilot na kilka godzin przed startem zamiast smacznie spać posuwał jakąś stewardessę/dopijał ostatnie piwo/wciągał kokainę/palił marihuanę? Najgorsza opcja: robił to wszystko. I teraz Wy macie mu powierzyć swój los. Żeby było bardziej zabawnie – jest dobry, najlepszy. Uratuje Was nawet, kiedy w czasie lotu zrobi się sajgon, jak w kompilacji „Katastrof w przestworzach”. Tylko czy potrafi uratować siebie?


Styczeń 14, 2013 | przez Redakcja

Kiedy ostrzegłem swoich znajomych przed pójściem na ten film, jeden z nich spytał: „Ale co, jest zły, natomiast da się go oglądać”?

Nie. Jest zły i ostrzegam przed pójściem na ten film tak, jak ostrzega się idącą obok osobę, że zaraz wdepnie w gówno.


Styczeń 11, 2013 | przez Fox

Krótka piłka, bo nie chce nam się specjalnie rozwodzić, ale to raczej wpis w ramach przestrogi. Czasem tak jest, że ktoś Wam wmawia – na przykład poprzez nachalną promocję – że musicie coś nabyć, czy obejrzeć, ale potem kończy się, jak w filmie „Czeski Sen”. Za fasadą budynku nie ma żadnego supermarketu, tylko szczere pole. Wszyscy jesteśmy nabrani. Tak jest ze „Szpiegami w Warszawie”. Nie daliśmy rady dotrwać do końca pierwszego odcinka.


Styczeń 11, 2013 | przez kozak

Oglądanie „Hobbita” ma sens, jeśli spełniasz przynajmniej jeden z dwóch warunków: masz dziesięcioletniego syna i nie wiesz, co z nim zrobić albo sam masz dziesięć lat i nie wiesz, co ze sobą zrobić.


Styczeń 11, 2013 | przez Dżordż

W liceum laska rzuciła mnie, bo grałem nałogowo w Championship Managera. Wiedziałem, że jest za młoda, by się bzykać, więc bardziej niż perspektywa zwykłych robótek ręcznych kręciło mnie wygrywanie kolejnych trofeów z Realem Madryt. Piszę o tym dlatego, bo po latach trafiłem na coś, co zaabsorbowało mnie w równie poważnym stopniu co wtedy CM.



Back to Top ↑