Film

Czerwiec 5, 2015 | przez Gofrey

Cztery dni to sporo. Umówmy się – mimo kapitalnej pogody, ciężko bite cztery doby korzystać z dobrodziejstw rodzimych rzeźni i browarów. Grill jest w porządku, ale po trzecim dniu kiełbasa przestaje być obiektem pożądania. Dlatego też na zakończenie przedłużonego czerwcowego weekendu postanowiliśmy wam przygotować coś extra.


Czerwiec 2, 2015 | przez lucky bastard

Każdy, kto swoje dzieciństwo przeżywał w latach 90-tych, został w pewien sposób spaczony przez bajki emitowane na Polonii 1. Jesteśmy pokoleniem, które wychowało się głównie na japońskich kreskówkach z włoskim dubbingiem. Większość z nas swego czasu była przekonana, że „aiuto” to po japońsku „pomocy” i umiała o każdej porze dnia i nocy zanucić melodyjkę z Yattamana. Dla wielu pasmo bajek na Polonii 1 było ulubioną atrakcją dnia, dla której biegiem wracało się ze szkoły. Przypomnijmy największe sztosy tamtego okresu.


Maj 31, 2015 | przez lucky bastard

Na początku tygodnia dostaliśmy w redakcji rozpiskę tematów na najbliższe dni. W moim grafiku znalazła się między innymi premiera filmowa, o której dziś rano mieliście tutaj przeczytać. Rzuciłem więc okiem na piątkowe nowości na portalu filmweb.pl, a moją uwagę przykuła jedna z nich. Zobaczcie zresztą sami:


Maj 27, 2015 | przez MB

Na ekrany kin trafił właśnie nowy „Mad Max” z Tomem Hardym w słynnej gibsonowskiej roli Maxa Rockatansky’ego. Choć zdania co do filmu są podzielone, jedno nie ulega wątpliwości – Hardy znów daje na ekranie czadu. Z tej okazji przypominamy pięć najciekawszych ról aktora. W każdej z nich chwyta za różne emocje, ale za każdym razem przeszywa na wskroś.


Maj 23, 2015 | przez Gofrey

Drobna, nieogarnięta i naiwna blondynka, w dodatku policjantka-służbistka. Po drugiej stronie temperamentna, charakterna i zadziorna żona księgowego mafii. Duet oparty na przeciwieństwach, pomysł oklepany jak dwudziestoletnie BMW w komisie na Śląsku. Do tego oczywiście seria nieporozumień, które sprawiają, że uroczej parce na ogonie siada zarówno mafia, jak i policja. Wszystko oczywiście okraszone niesamowicie oryginalnym przesłaniem, że zetknięcie ze swoim przeciwieństwem może być bardzo pouczające…


Maj 17, 2015 | przez lucky bastard

Lubimy historie, które skłaniają nas do odmiennego spojrzenia na upływający czas. Lubimy też, gdy zawiązanie akcji – nawet tej zupełnie fantastycznej – następuje w sposób przekonywujący dla widza. I chociażby dla tych dwóch aspektów warto wybrać się do kina na „Wiek Adaline”.


Maj 3, 2015 | przez lucky bastard

Współczesne kino nie znosi kryształowych, pomnikowych figur. Bohater powinien być obciążony solidnym bagażem wad, kłopotów, słabości, a czasem nawet balansować na cienkiej linii i do końca walczyć o to, by w opinii widza nie stać się antybohaterem. Nigdzie ten trend nie jest wyraźniejszy, niż w kinie akcji. Tam, gdzie kiedyś królowali ratujący za uścisk dłoni wszystkich i wszystko Van Damme, Stallone czy Schwarzenegger, dzisiaj mamy na przykład Liama Neesona. Faceta stworzonego do grania tak niejednoznacznych postaci jak Jimmy „Gravedigger” Conlon, którego aktor portretuje w „Nocnym pościgu”.


Kwiecień 26, 2015 | przez lucky bastard

Ekranizacje skandynawskich kryminałów zaczynają płacić wysoką cenę za swoją renomę. Jeżeli wybieramy się do kina na film z tej kategorii, oczekujemy obrazu najwyższej klasy, trzymającego w napięciu i oddziałującego specyficznym, mrocznym klimatem. I trudno się dziwić, bo region słynie z krótkich dni, słabej pogody i dostatniego życia. To właśnie tam wielu znużonych bogaczy, zamiast opalać się na leżaku, może dopuszczać się wymyślnych zbrodni w piwnicach swoich wielkich domów.


Kwiecień 19, 2015 | przez Gofrey

Wbija w fotel mniej więcej po 120 sekundach. Trzyma w nim przez 120 minut. Na koniec puszcza wzruszające podsumowanie dotychczasowych filmów serii z jasnym przekazem – dalej jedziemy już bez naszego brata, Paula Walkera. „Furious 7”. Dzieło, które od tragicznej śmierci odtwórcy głównej roli we wszystkich siedmiu częściach, było oczekiwane przede wszystkim jako jego godne pożegnanie. I jako pożegnanie, hołd oraz wyciśnięcie tego, co w całej serii najlepsze – zdecydowanie nie zawiodło. Znów dostaliśmy bilet na karuzelę, która przez bite dwie godziny hamowała wyłącznie na krótkie urywki z tradycyjnym przekazem: nie ma nic cenniejszego niż przyjaźń i rodzina.



Back to Top ↑