Film

Lipiec 8, 2013 | przez Pato

Gazpacho udekorowane bazylią. Małże w białym winie. Krewetki zapiekane masłem. Nie wiem, czy fanom schabowego z ziemniakami spodoba się ten film, ale tym, którzy lubią hiszpańskie kino i konstrukcję mozaiki – na pewno. Jorge Coira serwuje nam całkiem nieźle wyglądające danie. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby po kilku kęsach, nie naszło mnie wrażenie, że czegoś mi tu brakuje.


Lipiec 4, 2013 | przez ZP

Moja sympatia do Leopolda Tyrmanda jest niemal tak olbrzymia, jak jego talent do pisania. Uwielbiam gościa właśnie dlatego, że czarował piórem – „Zły” i „Dziennik 1954″ to dla mnie książki kultowe, mało który dwudziestowieczny polski literat  mógł się równać z ich autorem. Janusz Głowacki, Marek Hłasko, Edward Stachura – ludzi podobnie utalentowanych co Tyrmand było przed laty naprawdę niewielu.


Czerwiec 26, 2013 | przez Dżordż

 

Żeby obejrzeć ten film wieczorem w telewizji, matki olewają obowiązek usypiania małych dzieci, a ojcowie rezygnują z patrzenia na mecze. To jak najbardziej zrozumiałe. Bo „Psy” to fenomen. Obraz grany regularnie od 21 lat, a mimo to ciągle porywający tłumy.


Czerwiec 25, 2013 | przez ZP

 

Wszyscy lubimy filmy, których zakończenia sprawiają, że całe kino robi „woooow”. Tak było w pierwszej części „Piły”, kiedy to mordercą okazał się facet leżący między dwoma porwanymi gościami, udający cały czas trupa. Oraz w „Planie doskonałym”, w którym Clive Owen wymyślił jak napaść na bank i nie dać się złapać. Mianowicie wystarczyło… zostać w nim na kilka dni, a potem wyjść niepostrzeżenie mieszająć się z tłumem ludzi. W „Iluzji” też mamy niesamowitą końcówkę, której tutaj nie zdradzę. Jestem przekonany, że co najwyżej kilku widzów na pełnej sali, takich z bardzo wysokim IQ, ją przewidziało. Ja nie, czyli tak jak zawsze myślałem: raczej jestem debilem.


Czerwiec 21, 2013 | przez Pato

Kiedy ktoś pyta mnie, czy widziałem nowego Boyle’a – zgodnie z prawdą odpowiadam, że jeszcze nie. Gdy ludzie wokół rozmawiają o Ryanie Goslingu na tajskim ringu, łapię się na tym, że przypadkowo sześć razy obejrzałem w Canal+ powtórkę „Drive”, a wciąż nie załapałem się na jego nowy film.


Czerwiec 11, 2013 | przez ZP

Są filmy, które pozwalają ci zapomnieć o całym bożym świecie. Możesz mieć 20 tys. długu w banku, żonę z trzydziestokilogramową nadwagą albo sąsiada drecha, który nocami napierdala techno, ale nic to, idziesz do kina i bawisz się tak dobrze, że o tym nie pamiętasz. Taki właśnie odlot osiągnąłem podczas oglądania dwóch pierwszych części Kac Vegas.


Maj 28, 2013 | przez ZP

 

Wjechałeś do tego banku na pełnej kurwie. Ludzie o mało co nie posrali się se strachu. Zrobiłeś co musiałeś i tyle cię widzieli. Zrobiłeś to nie dla siebie, a dla swojego dziecka. Z miłości czyni się czasem dziwaczne rzeczy.



Back to Top ↑