Gry

Październik 23, 2014 | przez lucky bastard

 

Przemoc w grach została dawno oswojona. Wszelkiego rodzaju gry „bij  – uśmierć” okupują rankingi najlepiej sprzedających się gier, czy to w formie strzelanek, RPG, strategii. Ktoś powie: ale tu czy tam walczymy z potworami, wrogami! Dobra, dobra, ale już GTA, bodaj najpopularniejsza gra ostatnich lat, wynagradza cię za zabijanie prostytutek, a przejechanie kogoś zwraca uwagę policji mniej więcej tak, jakbyś przejechał na czerwonym świetle.


Październik 16, 2014 | przez lucky bastard

Trudno dziś znaleźć kogoś, kto nigdy nie był zapalonym graczem. Kto nie zarywał nocek dla jakiejś konkretnej gry, a na koniec nie chciał pochwalić się swoim osiągnięciem. Przyjrzyjcie się jednak, czego potrafili dokonać niektórzy hardcorowcy. To szczyty jeśli chodzi o wirtualne podboje, ale z kategorii takich, że właściwie zastanawiasz się nad zdrowiem psychicznym stojących za tymi osiągnięciami. Zapraszamy.


Wrzesień 26, 2014 | przez lucky bastard

 

Oglądam zdjęcia, na których ludzie stają w długich kolejkach po FIFA 15. Znajomi zasypują mi timeline swoimi refleksjami na temat zmian w gameplayu, grafice, opowiadają kim zamierzają grać. A co ja na to? Też czekam. Na jesienny update Championship Managera 01/02.


Sierpień 19, 2014 | przez Gofrey

Po odświeżeniu w naszym cyklu o starych grach Icewind Dale 2, postanowiliśmy na jakiś czas dać sobie spokój z cRPG. Neverwinter Nights czekał więc cierpliwie w poczekalni, gdy podbijaliśmy narciarskie skocznie oraz obijaliśmy pyski wrogim chuliganom. Odleżało, odczekało i… chyba nie żałujemy, że wiecznie odkładaliśmy to dzieło na później.


Sierpień 8, 2014 | przez Gofrey

Nazwać tę grę legendarną, to jak napluć jej twórcy w twarz. Określić mianem popularnej, to kompletnie umniejszyć stopień wniknięcia w świadomość Polaków, w rytm ich dnia i przyjacielskich spotkań. Powiedzieć, że zrobiła furorę, to nic nie powiedzieć. Mała. Skromna. Z wybitnie prymitywną grafiką, równie prostą konstrukcją i sposobem rozgrywki. A jednak, trafiła w belkę, idealnie wyszła z progu w momencie, gdy największe sukcesy święcił Adam Małysz. Szybko zresztą została przemianowana na „Małysza”. Nie było szkolnej pracowni komputerowej bez tej gry, nie było uczniaka, który choć raz nie pofrunąłby na K240 w Australii (!).


Kwiecień 5, 2014 | przez Gofrey

W cyklu o starych grach, które do dziś wspominamy z sentymentem i odpalamy razem z piosenkami Mieczysława Fogga, mieliśmy na rozkładzie Deluxe Ski Jumping i Pizza Syndicate, ale sytuacja geopolityczna zmusiła nas do modyfikacji planów. Szalony i knurowaty rosyjski premier, jego demoniczny doradca, bezradna Ameryka i III wojna światowa. Jak moglibyśmy sobie tego odmówić. Na ekrany wjechał bodaj najsłynniejszy przedstawiciel cyklu „Command and Conquer” – „Red Alert 2”. I nie schodził z nich przez ostatnie dwa tygodnie.


Marzec 12, 2014 | przez Gofrey

 

Uch, ależ mamy dla was klasyk. W ramach przypomnienia – od kilku tygodni w wolnych chwilach odpalamy wehikuł czasu i napieprzamy w gry, których premiera miała miejsce w epoce, w jakiej obecni idole młodzieży uczęszczali do grupy starszaków w miejskich przedszkolach.



Back to Top ↑