Głupie

Styczeń 18, 2017 | przez lucky bastard

Kiedyś pod tytułem „studium przegrywania życia” zamieściliśmy tekst o ludziach, którzy ściągnęli arcydzieło rodzimej kinematografii, jakim niewątpliwie jest film „Wkręceni”, a później mieli z tego tytułu dość poważne kłopoty prawne. Umówmy się – to dwa wpierdole z rzędu i to takie na własne życzenia. Szczerze mówiąc, ta sprawa była tak nokautująca, że nie sądziliśmy, iż kiedykolwiek wrócimy do tej „rubryki”. Po raz kolejny nie doceniliśmy kreatywności naszych rodaków.


Styczeń 12, 2017 | przez ZP

Z modami w Internecie jest tak, że przychodzą, przemijają i kończą swój żywot zwykle po kilku dniach, maksymalnie kilku tygodniach. Dotąd bywały głupsze (zjadanie łyżki cynamonu), mądrzejsze (ice bucket challenge połączone ze zbiórką pieniędzy dla chorych na ALS), ale tę, która właśnie nadeszła, zdecydowanie trzeba sklasyfikować na jednym z czołowych miejsc w kategorii: najbardziej wkurwiające.


Styczeń 2, 2017 | przez lucky bastard

Wpadki głów państw. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że jako Polacy – niestety – możemy uchodzić za specjalistów w tej dziedzinie. Praktycznie każdemu z ostatnich prezydentów można coś przypiąć, praktycznie każdy dostarczył powodów do grubej szydery. Jednak uwaga – inni miewają gorzej. Może to marne/żadne pocieszenie, ale na przykład wpadka, którą zanotował ostatnio prezydent Boliwii, jest zdecydowanie warta odnotowania.


Grudzień 26, 2016 | przez ZP

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który nie zna gorzkiego smaku logowania się na konto bankowe po upojnym weekendzie. Dobrze wiecie jak to jest – płacenie zbliżeniowo za taksówkę, za drinki przy barze czy szamę na mieście zgubiło już przecież niejednego. Pik, pik, pik i pół pensji utopione w dwie noce. Podobnych efektów nocnych szaleństw mógł się spodziewać pewien Australijczyk, dla którego jednak los przygotował wyjątkowo miłą niespodziankę. Zamiast na piątkowej libacji tracić, niejaki Luke Brett Moore zarobił. I to zarobił pieniądze, o jakich większość z nas może tylko pomarzyć.


Grudzień 19, 2016 | przez lucky bastard

Kalendarze ścienne. Dla jednych relikt przeszłości, który mógłby wylądować na śmietniku historii, dla innych – małe dzieła sztuki, przedmioty kultowe, nośniki wspomnień. Kojarzą się głównie z nie do końca ubranymi, bardziej lub mniej wulgarnymi paniami, ale to spore uproszczenie – sami pamiętamy, że nad łóżkiem wisiały nie tylko gołe laski (choć z drugiej strony lipiec 07′ był wyjątkowy gorący!). Mamy wrażenie, że po kilku latach w dołku wracają do łask. I to w niezłym stylu.


Grudzień 14, 2016 | przez Gofrey

Całe szczęście – ten tragiczny problem nie przydarzył się nam i raczej się prędko nie przydarzy. Nie mamy żadnych wątpliwości jak wydać milion dolarów, głównie dlatego, że miliona dolarów na ten moment nie posiadamy. Nie zazdrościmy jednak tym, którzy taką gotówką dysponują. Na co ją przehulać? Karaiby? Hawaje? Madagaskar? Game of War?


Listopad 29, 2016 | przez MB

Ministerstwo Rozwoju w trosce o przyszłość polskiej młodzieży przekazało do Ministerstwa Edukacji Narodowej pozytywnie zaopiniowany wniosek o utworzeniu w szkołach średnich klas zawodowych o profilu call center. Uczniowie mieliby w nich zdobyć wiedzę z zakresu obsługi programów komputerowych, korzystania z systemów sieciowych i nawijania klientom makaronu na uszy, a także na wczesnym etapie edukacji przekonać się jak niewiele ma im do zaoferowania rynek pracy w Polsce. Idąc tym tropem obu wspomnianym ministerstwom podsuwamy pod nos wniosek o utworzenie następnych absurdalnie brzmiących klas, dzięki którym młodzi ludzie mieliby większe szanse na zrobienie kariery w niewdzięcznych zawodach. Czekamy na akceptację.


Listopad 26, 2016 | przez lucky bastard

Pamiętacie może historię ancymona z Bytomia, który przyjechał do stolicy na koncert AC/DC, lecz nie wrócił już nigdy do domu, bo zapragnął mieć selfie wykonane podczas skoku do Wisły z Mostu Świętokrzyskiego? To sprawa sprzed ponad roku i pisaliśmy wtedy, że gość zasłużył na Nagrodę Darwina, którą przyznaje się: „by upamiętnić osoby, które przyczyniły się do przetrwania naszego gatunku w długiej skali czasowej, eliminując swoje geny z puli genów ludzkości w nadzwyczaj idiotyczny sposób”. Teraz wiemy, że popełniliśmy błąd. Ale to nie tak, że nie zasłużył. Ale jest tylko jednym z wielu.


Listopad 25, 2016 | przez Gofrey

Widzieliśmy już naprawdę różne gry komputerowe. Było strzelanie z ptaków do świń, było jeżdżenie wozem z szambem i obrzucanie nim losowych budynków, mieliśmy nawet całą sagę o robakach strzelających do siebie z bazook i wybuchających owiec. Ale to, co zobaczyliśmy ostatnio, to jest jednak jakiś inny poziom.



Back to Top ↑