Cegielska i Mensah zapewnią nam występ na Euro 2016?!

Opublikowano Listopad 21, 2013 | przez ZP

 omena

Adam Nawałka i Zbigniew Boniek w niedługim czasie mnie ozłocą. Znalazłem bowiem koncept na to, żeby Polska reprezentacja awansowała na Euro 2016.

Wiem co zrobić, żeby Krzysztof Mączyński zaczął w środku pola kreować grę na miarę Zinedine’a Zidane’a z najlepszych lat. Znam sposób na uczynienie z Jakuba Wawrzyniaka drugiego Roberto Carlosa. I na sprawienie, by Robert Lewandowski strzelał dla kadry więcej goli niż Leo Messsi dla Barcelony. Jestem zwycięzcą, ponieważ opracowałem wyjątkową taktykę, na którą nie wpadła żadna mądra głowa w tym kraju.

Żeby dokładnie wyjaśnić o co chodzi, musimy na chwilę przenieść się do Francji. Tamtejsza modelka i prezenterka pogody Doria Tillier obiecała społeczeństwu po kompromitującej porażce 0:2 z Ukrainą, że jeśli żabojady odrobią straty, to ona się rozbierze na wizji. I co? I piłkarze zagrali na poziomie drużyny z mundialu 1998 – ogolili rywali 3:0! Wizja oglądania tej słodkiej dupeczki sprawiła, że w kilka dni z popierdółek zamienili się w poważnych grajków.

Mój koncept jest więc prosty: przenieśmy to sprawdzone, wspaniałe rozwiązanie na polski grunt. Namówmy dwie najseksowniejsze gwiazdy prezentujące pogodę, żeby zadeklarowały oficjalnie: jeśli nasze patałachy zakwalifikują się na turniej we Francji, zrobimy w TVN-ie striptiz. Gorący, zmysłowy, taki, jakiego jeszcze ten świat nie widział. Laski z Sogo będą mogły się schować ze wstydu do szafy!

Agnieszka Cegielska i Omena Mensah. Jak dla mnie obie to przedupy. Zmysłowe, kobiece, seksowne, zachowujące klasę przed kamerą. Zdania nie zmieniam nawet po tym, jak czekoladka… zmieniła fryzurę, przez co upodobniła się niechcący (?) do Marouane Fellainiego. Mimo afro na głowie, Omcia ciągle kręci. I nęci. Szczególnie tyłeczkiem, pełnym, zgrabnym, strzelistym jak gotycka katedra. Także Agnieszka poraża. Seksownym głosem, wspaniałymi włosami, słodką buźką i wytrenowanym ciałkiem.

Wizja oglądania wdzięków tych kobiet MUSI zadziałać na piłkarzy, było nie było w większości koneserów damskich wdzięków. Wyobraźcie sobie taką sytuację: Wembley, ważny mecz grupowy z Anglią na którą trafiamy niemal zawsze. Do awansu brakuje nam zwycięstwa. 88. minuta spotkania, jest remis 0:0. Nasi słaniają się na nogach, naprawdę nie mają już sił. Patrzą błagalnie w kierunku ławki, przy której ogłupiały z nerwów Nawałka wydziera się na maksa. Nie krzyczy jednak niczego w stylu: „strzelaj, podaj, uważaj!”. Nic z tych rzeczy.

Selekcjoner wydziera się używając dwóch magicznych słów: Omena i Agnieszka! I już, nasi łapią dodatkową energię. Błyskawicznie zamieniają się w króliczki Duracella. Chwilę później w środku pola Frank Lampard (pewnie będzie grał w angielskiej kadrze do śmierci) odbija się jak junior od barku Tomasza Jodłowca. Nasz pomocnik rzuca passa na skrzydło, gdzie w iście sprinterskim tempie do piłki dopada Kuba Błaszczykowski. Spieszy mu się bardzo, bo słyszał, że na ewentualny show Mensah i Cegielskiej będzie dostępnych kilka BILETÓW do studia TVN dla kadrowiczów. Komu jak komu, ale kapitanowi na pewno przypadnie chociaż jeden.

Pomocnik Borussii Dortmund dośrodkowuje futbolówkę w pełnym biegu do „Lewego”, który ma przed oczami dwie inne piłki, mianowicie cycki Mensah. A Robert jak nie jebnie pod poprzeczkę! 1:0 Polska, pozamiatane, żegnaj Janku Tomaszewski i niekończące się wspomnienia Wembley 73, witajcie mistrzostwa Europy i gorące ciałka Omeny i Agnieszki.

 cegielska

 

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑