Celebrity Splash, czyli kolejny badziew w polskiej telewizji

Opublikowano Grudzień 16, 2014 | przez Jaskier

6b861c5d358cae16fea1c624434829ea

Nie jest żadną tajemnicą, że nasze stacje telewizyjne prześcigają się w coraz to głupszych pomysłach. Granica absurdu jest stale przesuwana. Mogłoby się wydawać, że osiągnęliśmy już dno szukając żony dla rolnika (TVP) lub dla jakiegoś maminsynka (TVN), ale nic z tych rzeczy, telewizyjnie wizjonerzy dalej atakują. Tym razem telewizja Polsat proponuje nowy program z segmentu „celebrity show”. Będzie płacić gwiazdom duże pieniądze za… skakanie do wody.

Zanim przejdziemy dalej, podsumujmy obecność tego ambitnego segmentu w Polsce. Celebryci w rodzimych telewizjach już:

– tańczyli (tak po prostu, na parkiecie)

– tańczyli na zamarzniętej wodzie

– śpiewali (tak po prostu)

– śpiewali (przebierając się za ikony muzyki, wyjątkowa żenada)

– uprawiali sztukę cyrkową („Gwiezdny Cyrk” – tytuł-komentarz do sytuacji; Wygrała Kamila Proczyk. Jeśli wiecie kim jest, dajcie znać)

– wykonywali dziwne misje w jakichś ruinach/grotach (wybaczcie, ale nie pamiętamy tytułu, leciało to na to Dwójce i jednym z uczestników był Mariusz Pudzianowski)

– robili głupoty, będąc zamknięci w willi (Big Brother VIP)

Same hity. Teraz będą skakać do wody. Jest to oczywiście obcy format, który Polsat sprowadza do Polski. Na pomysł wpadli Holendrzy, pokazywać próbowali to w 20 krajach. Cała zabawa wygląda mniej więcej tak:

 

Nina Terentiew, dyrektor programowy Polsatu, w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl mówi: – To będzie połączenie sportu i rozrywki. Każdy chce zobaczyć kogoś znanego w ekstremalnej sytuacji.

Prócz tego portal podaje myśl przewodnią towarzyszącą sympatycznej pani Ninie przy produkcji tego szajsu: „Kiedy gwiazdy spadają, ratingi rosną”.

Naprawdę zastanawiamy się, czy jest wśród was ktoś, kto chce zobaczyć, jak – na przykład – aktor z serialu M jak Miłość wkłada czepek, wchodzi po drabince i skacze z pięciu metrów do wody. Jeśli tak, to błagamy uświadomcie, co jest w tym pociągającego. Nie mamy za to żadnych wątpliwości, że bohaterami będą pseudogwiazdy, bo powiedzmy sobie szczerze – kto poważny zgodziłby się na udział w tym takim gównie?

A propos fekaliów (wybaczcie), obawiamy się, że w tym kierunku to wszystko zmierza. Niedługo będziemy zaglądać kibli „gwiazd” i sprawdzać się wypróżniają, a pani Terentiew powie, że każdy chce zobaczyć kogoś znanego w intymnej sytuacji. Gdybyśmy nie znali granicy, jej też zaproponowalibyśmy skok. Do basenu. Bez wody. Ratingi na pewno by urosły. Ale to starsza kobieta, więc nie wypada wyskakiwać z takimi pomysłami. Szefowie Polsatu mogliby za to wysłać ją na wyspę. Bezludną.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑