Chcecie wycofać sekundniki? Weźcie się palnijcie w łeb

Opublikowano Marzec 17, 2016 | przez lucky bastard

sekundniki

Od jakiegoś czasu na polskich skrzyżowaniach zaczęły pojawiać się sekundniki. Kojarzycie, o co chodzi, nie? Stoicie sobie na czerwonym, a sekundnik podaje wam dokładną informację, jak długo jeszcze będziecie musieli czekać. Tkwiąc w niepewności można dostać szału, a kierowca świadomy, to kierowca spokojny. Spokojny, czyli bezpieczny.

Widzisz, że poczekasz jeszcze 40 sekund – wiesz, że możesz na spokojnie sprawdzić tablicę na Facebooku, szybko odpisać na SMS, albo zrobić cokolwiek w aucie – zdjąć kurtkę czy sięgnąć po coś z tylnej kanapy. Masz pewność, że nagle nie pogoni cię klaksonem 52-letni Wiesiek ze swojego Renault. Wygoda taka, że aż chce się czekać w tym korku.

Jak dla nas – same plusy. Ale jak widać nie dla wszystkich. Może dojść w najbliższym czasie do kompletnie niezrozumiałej sytuacji, bo Ministerstwo Infrastruktury otwarcie krytykuje sekundniki i wręcz uważa, że są one… nielegalne. Wszystko na to wskazuje, że nie dość, że nie powstaną nowe, to jeszcze zostaną zlikwidowane te, co są teraz. Absurd.

Ha, nielegalne. Oczywiście zmiana prawa to Himalaje wysiłku a tyłków ruszać się nie chce.

Klasyczna gadka ze strony polityków – polskie prawo nie dopuszcza do stosowania na drogach tego typu urządzeń, a tak w ogóle to liczniki powodują spore zagrożenie w ruchu drogowym. Jak dla nas – sorry, zwykłe pierdolenie o Szopenie. Jeśli jesteś narwanym kierowcą, to tak czy siak wjedziesz na skrzyżowanie na wczesnym czerwonym świetle, sekundnik nie ma nic do tego. Zbyt wczesny start ze skrzyżowania? To samo, przecież – nie oszukujmy się – bez sekundnika także jesteś w stanie ocenić, że za moment zostanie zapalone zielone światło. Poszlak masz co najmniej kilka – światło na przejściu dla pieszych, nagłe zwalnianie aut nadjeżdżających z boku itd.

Dlatego mamy do polityków mały apel – weźcie się walnijcie w łby i zajmijcie się rzeczami, które faktycznie stanowią zagrożenie na drogach. Świr wyprzedzający na trzeciego to o wiele większy problem niż to, czy zmiany światła możemy się tylko domyślać, czy wiemy, że do zostało do niej jeszcze dwadzieścia sekund.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑