Cnotki z Białego kontra niegrzeczne krakowianki i wyuzdane studentki z kujawsko-pomorskiego

Opublikowano Wrzesień 17, 2013 | przez ZP

superexpress

Okazuje się, że Białystok i okolice słyną nie tylko z hip-hopowych tancerzy, wylansowanych w „You Can Dance”, i budzącego kontrowersje ośrodka dla uchodźców, ale i z… wiernych kobiet. „Super Express” poinformował niedawno o badaniach portalu Sympatia.pl, z których wynika, że własnie na Podlasiu najmniej lasek zdradza swoich partnerów.

3,91% – ponoć tylko tyle dziewcząt z tego regionu przyprawia swoim partnerom rogi. Co tu się dużo oszukiwać, w XXI wieku jest to wynik robiący wrażenie. Coś tak czujemy, że po opublikowaniu tych badań wielu młodych mężczyzn, szczególnie z kujawsko-pomorskiego i małopolskiego, nie zważając na kiepskie połączenia  z podlaskim, ani na to, że tamtejsze niunie zaciągają, ruszy w kierunku Białego.

Dwa wspomniane województwa wymieniliśmy nie bez powodu – Sympatii.pl wyszło, że to właśnie tam dziewczyny są najbardziej gościnne w kroku. Szok? Raczej nie, w końcu Toruń i Bydgoszcz to miasta akademickie, więc okazji do zdrady jest co niemiara. Z kolei Kraków jak to Kraków, aż puchnie od obcokrajowców, a jak wiadomo Polki uwielbiają tychże bardziej niż Stonesi narkotyki.

Co zaskakuje w tych badaniach, to fakt, że Warszawa i okolice zajmują dopiero czwarte miejsce od końca. Sami znamy niejedną dziewczynę ze stolicy, która lubi się dyskretnie zabawić, ba, czasem to my byliśmy powodem zdrady, więc w ciemno zakładaliśmy, że mazowieckie będzie w tym rankingu wyżej. Tak się nie stało, a centrum Polski wyprzedziło podkarpackie, czyli m.in. Rzeszów.

Hm, znajomy przekonywał kiedyś, że w tych rejonach nie brakuje łatwych lasek:

– Dziewczyny nie mają tam hajsu, wpadasz do miasta, stawiasz kilka drinków, robisz wrażenie kasiastego i masz duże szanse na seks, bez względu na to, czy panna kogoś ma, czy nie – opowiadał kumpel.

Nie za bardzo mu wierzyliśmy, zakładaliśmy, że mocno koloryzuje. No ale teraz wydaje się, że może jednak aż tak nie ściemniał…

Zdziwienie wywołało coś jeszcze – przyzwoity wynik Trójmiasta. Plaża, morze, drinki, kluby – wydawałoby się, że to wszystko sprzyja puszczaniu się. A jednak nie! Gdańsk, Sopot czy Gdynia są wierniejsze niż chociażby Śląsk, którego mieszkanki lubią przecież pozować na dobre partnerki i żony styranych ciężką robotą górników i innych fizoli…

foto: www.mlodywschod.pl

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑