Co jada hipster, czyli niekonsekwencje żywieniowe przeciwnika mainstreamu

Opublikowano Marzec 18, 2014 | przez MB

hummus

Hipster to nie tylko określenie oznaczające członka współczesnej subkultury. Hipster to styl życia. Ubrania, kluby, bary, gadżety, muzyka. A także konkretne jedzenie, które chyba prawdopodobnie nigdy nie miało aż tak dużego znaczenia dla żadnej innej grupy społecznej. Na temat sposobu odżywiania się metali, punków czy skinheadów można jedynie dywagować. O żarciu hipsterów wiadomo bardzo dużo.

Generalnie preferują zdrowy styl żywienia. Wśród nich znajduje się wielu wegetarian oraz jeszcze więcej wegan. Stąd najprawdopodobniej ich nienagannie wychudzone sylwetki, które od momentu młodzieńczego buntu nie zostały skażone mielonym.

Jeśli piją mleko, to tylko sojowe. Jeśli zakąszają, to tylko hummusem. W restauracjach zamawiają wyłącznie dania organiczne. Takie z cieciorką, ciecierzycą i kaszą jaglaną. Ze swojego menu wykluczyli całkowicie napoje gazowane. Zastąpili je popularnymi Club Mate i Fritz Kolą, które spożywają z poczuciem wyższości nad zwolennikami puszki Fanty. Bardzo modna stała się także tarta. Czyli takie ciastko z truskawkami, ale równie dobrze ze szpinakiem. Bogatsi jedzą sushi.

tarta

 

club mate

Do niektórych produktów mają szczególną słabość, dlatego koniecznie muszą być przygotowane w specjalny sposób. Kawa. Czarna z cukrem? Rozpuszczalna? Ha, dobre sobie. Z kardamonem, z odrobiną cykorii, z posypką kakaową i na wynos – kubek ze Starbucksa to nadal pierwszorzędny lans.

Pieczywo – tylko to wypiekane na miejscu. Najczęściej sięgają po bagietki i chlebek czosnkowy.

Wypieki – hipster czuje się nieswojo, gdy w dworcowych budach w Radomiu panie nie są w stanie zaoferować mu Pain au raisin, Petite Brioche albo Croissant fourre. Światowiec, kurka wodna, który podróżuje najdalej do Galerii Handlowej, słodkiej bułki z serem do ust nie włoży (ale bym zjadł).

Powyżej padło sakramentalne słowo: croissant. W Polsce wymawiane na wiele sposobów: krosant, kroisant, krułasant, krułasą, poprawnie – o tak: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/38/Fr-croissant.ogg. Gdyby ten rogalik z ciasta francuskiego nie przywędrował do Polski, hipsterzy najprawdopodobniej nie jedliby śniadań. Na szczęście jest. I podaje się go według miliarda różnych przepisów. Żaden nie zawiera polskich słów.

Teraz czas na tytułową niekonsekwencję. Paradoksalnie hipsterzy to jedyni wegetarianie, którzy… jedzą mięso. Wpieprzając kebaba o trzeciej nad ranem prosto w twarz walą gadkę o przekonaniach, zdrowiu i biednych zwierzątkach. Kawałki wołowiny sypiące im się z ryja uzasadniają oczywistym „przecież jest impreza” adaptując na własne potrzeby powiedzenie „w tłusty czwartek nie tuczy”.

Tak samo często jak w Green Wayu stołują się w modnych burgerowniach a nawet w McDonaldzie, bo tam jest Wi-Fi. By oczyścić sumienie zamawiają z ziarnistą bułką, ale hot dogi jedzą aż im się uszy trzęsą. Hype na fast food powrócił ze zdwojoną siłą właśnie przez hipsterów. Na bluzach drukują sobie Big Maci i pudełka frytek. Z kolei na Fejsa oraz Instagrama wrzucają foty największych, najbardziej wypasionych albo najwyższych burgerów – im bardziej obfity tym większy fejm wśród znajomych.

burger

 

hot dog

Hipsterzy dużo też piją. Jako że nie kwapią się do pracy, imprezują niemal cały czas.  Piwo, wino, wódka, whiskey, cokolwiek. Do najmocniejszych zawodników nie należą, więc to wszystko mieszają ze złą i zabójczą Coca Colą oraz sokami pełnymi konserwantów. Oczywiście jak wszyscy wpierdalają chipsy, paluszki, orzeszki i nachosy.

Z jedzeniem u hipsterów jest więc jak ze wszystkim, próbując na siłę uciec od mainstreamu wsiąkają w niego po pachy, a z czasem sami zaczynają go tworzyć. Ubrania znajdują na śmietniku, ale iPhone’a kupują w salonie, na popowe koncerty nie chodzą, ale klipy oglądają na nowiutkich tabletach, na biletach miesięczny oszczędzają, ale jeżdżą rowerami za kilka tysięcy. Widząc podobne obrazki zaczynam się zastanawiać czy to, co wycieka z knyszy hipstera to jeszcze sos, czy już hipokryzja.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑