Co kupić: Xbox 1 czy Playstation 4? Proste 5 rad

Opublikowano Październik 11, 2013 | przez Redakcja

playstation_4_2013

Podpowiadamy, jak wybrać konsolę nowej generacji i być cholernie zadowolonym z zakupu.

To pytanie zadają sobie dziś prawie wszyscy gracze, którzy nie mają we krwi nienawiści do żadnej z tych platform. Ja – a gram już te 20 lat na wszystkim, co się dało – jestem więc jego odbiorcą częściej, niż kiedykolwiek. Pytają o to moi koledzy, moja rodzina, ludzie, których prawie nie znam, ale którzy słyszą, jak mówię o graniu… Widzę w ich oczach bezsilność, chęć uniknięcia ryzyka, prawdziwą prośbę o pomoc.

W przeszłości długo myślałem, jak odpowiadać im na takie pytania, ale metodą prób i błędów (także swoich!) opracowałem metodę, którą z sukcesem testuję od lat.

Najczęściej odpowiadam pytającym w jeden, zamykający temat sposób – i ten sposób odnosi się także do konsol obecnej generacji. Mówię tak:

„Jeśli zastanawiasz się, jaką konsolę kupić, zawsze kup tę, którą ma więcej Twoich dobrych znajomych”.

I nigdy się jeszcze nie zawiodłem, szczególnie radząc ludziom, którzy nie kupują Playstation czy Xboxa na samym starcie generacji. Moja rada jest dobra z kilku przyczyn.

Po pierwsze, chcesz mieć z kim grać po sieci. Oczywiście granie z nieznajomymi też ma jakieś zalety, ale umówmy się: kiedy jakiś opóźniony w rozwoju gimbus szósty raz rozłącza Ci się w 80. minucie gdy przegrywa w FIFĘ, masz ochotę rozszarpać piekło na strzępy. To samo tyczy się Battlefieldów, Call of Duty i innych gier, w których normalnie myślący człowiek woli mieć przy boku kolegów, a nie typów, którzy w trakcie szturmu na flagę stękną, że matka serwuje właśnie żurek na stół i muszą spadać, bo dostaną bana na telewizor. Chcesz, naprawdę chcesz mieć ze sobą zgraną, dobrą ekipę, która rozumie taktykę, czy grę zespołową i nie zachowuje się jak banda dresiarzy w polsatowskich dokuserialach. Przyjemność multiplayera z tymi, których znasz i lubisz jest wprost proporcjonalna do tego, jak ich znasz i lubisz, więc musisz wziąć to pod uwagę. Swoją konsolę będziesz widział przez pryzmat takich rzeczy, a nie są to detale.

Po drugie – chcesz mieć od kogo pożyczać gry. Playstation 4 i Xbox One wydrenują Twoją kieszeń wystarczająco mocno, żebyś pomyślał o roznoszeniu ulotek, ale gry, szczególnie na początku, jeszcze dopełnią dzieła zniszczenia. Największy polski sklep internetowy aktualnie wyświetla preordery na PS4 za 249 PLN. Średnio 20-30 złotych drożej, niż preordery na PS3 i X360. Różnica zauważalna, a przecież starsze gry też nie należą do tanich i nawet z nimi wielu graczy ma zgryz przy kasie.

Oczywiście po premierze ceny wszystkich tytułów zjadą, ale na pewno nie będzie tak tanio, jak obecnie. Czyli – chcecie mieć ekipę do wymieniania się po tym, jak przejdziecie daną grę.

Po trzecie – zrzucając się w kilka osób na zakup z zagranicznego sklepu internetowego typu Amazon, rozbijacie koszty przesyłki na parę głów lub eliminujecie je w ogóle, przekraczając pewien próg kwoty. Brytyjski rynek gier jest największy w Europie, a konkurencja i walka cenowa tak zażarta, że gdyby dać tam Empikowi rok, zdążyłby zbankrutować z pięć razy. Już poza wszystkim, niektóre gry na PS4 i Xbox One może być na początku w Polsce po prostu… ciężko kupić. Wiadomo, że nasi dystrybutorzy ciągle będą się skupiali na tym, co gwarantuje im największy obrót, a konsole nowej generacji jeszcze przez wiele lat nie zbliżą się nawet do tych starej…

Po czwarte – PS4 i XBONE to będą nowe sprzęty, których obsługa będzie co prawda łatwa, ale diabeł jeden wie, co się z nimi stanie, jak już trafią pod telewizory milionów ludzi. Pamiętacie wieloletnią epopeję Red Ring of Death? Pamiętacie aferę z włamaniem się hakerów na Playstation Network? No właśnie. Chcesz – podkreślam, CHCESZ – jechać na jednym wózku z całą swoją ekipą i chcesz być dotknięty przez te same problemy, co oni. Podziękujesz za tę radę, jak coś się stanie.

Po piąte: nigdy nie wiesz, co będzie za rok, dwa albo trzy. Jeśli śledziłeś zapowiedź Xbox 1 to wiesz, że Microsoft zdążył wycofać się już ze wszystkiego, co wcześniej zapowiadał. W każdej chyba sprawie zmienili zdanie. Jaka będzie przyszłość? Nikt nie wie. Nawet oni. Więc ocenianie dzisiaj tego, co ma, a czego nie ma dana konsola to jakby przewidywać wynik meczu Polska – Czarnogóra. Niby powinno być łatwo, ale.. Po co się więc tym sugerować? Kolegów raczej nie stracisz.

Teraz trochę faktów. W Polsce pierwsze na rynku będzie Playstation 4, którego premiera jest wyznaczona na 29 listopada. W preorderach można kupić za jakieś 1800 PLN, choć supermarkety pewnie będą chciały się pokazać i lokalnie dadzą oferty niższe. To wiadome od lat. Nakład natomiast będzie limitowany i jeśli ktoś jest mocno napalony, radziłbym iść do sklepu już pierwszego dnia.

Polska data premiery Xboxa 1 nie jest oficjalnie znana w ogóle. Mówi się, że będzie to dopiero drugi kwartał 2014 roku.

Zakładam więc, że większość chętnych kupi prędzej PS4, a co za tym idzie… większość Twoich znajomych będzie miało tę właśnie konsolę. Czyli problem rozwiązuje się niejako sam. Ale pamiętaj – ta metoda byłaby skuteczna nawet, gdyby PS4 i Xbox One debiutowały tego samego dnia.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑