Co zrobić, żeby być dla współczesnej kobiety atrakcyjnym

Opublikowano Lipiec 31, 2013 | przez Dżordż

model

Kiedyś było łatwiej. Ładne kobiety uważały, że atrakcyjny facet to taki, który pachnie whisky i cygarami, ewentualnie jeszcze krwią przeciwnika spod baru. Teraz wszystko się skomplikowało. Żeby współczesny mężczyzna był dla zajebistej dziewczyny ciekawy, musi spełnić jakiś tysiąc kryteriów.

Zacznijmy od najważniejszego, czyli wyglądu. Intrygujący gość powinien spędzać wiele godzin w tygodniu w siłowni, na CrossFicie oraz na bieganiu i wspinaczce. Ciacho musi mieć mięśnie, takie życie. Może nie takie, jak czołowi kulturyści świata, ale rzeźba to podstawa. Najlepiej dorobić się tej w stylu Ryana Goslinga:

ryan-gosling-300

 Co zwraca uwagę, to ogolona klata naszego kochasia. Chcesz być seksi, pozbądź się włosów. Najlepiej wszystkich poza tymi na głowie. XXI-wieczny facet musi być wydepilowany bardziej niż gwiazdy porno z lat 70. i 80. Musi też używać więcej kosmetyków niż one. W dobrym tonie jest mieć krem pod oczy na noc, krem do cery wrażliwej, krem na zmarszczki, krem rozjaśniający twarz na dzień, a do tego całą gamę kosmetyków do włosów, począwszy od pianek, przez pudry (tak, tak, coś takiego istnieje) i pasty, a na drogich lakierach skończywszy. Należy zrobić wszystko, aby wyhodować na głowie fryzurę w stylu ćwierćfinalisty Rolanda Garrosa.

Bogato wyposażona powinna być nie tylko łazienka, ale i szafa. Kilkadziesiąt koszul, par spodni i butów to absolutne minimum. Do tego trzeba mieć trochę dobrych muszek oraz krawatów. Trzeba też posiadać sprawne oko, które na bieżąco będzie uzupełniać zawartość garderoby o nowe trendy, zmieniające się szybciej niż swego czasu Elizabeth Taylor mężów.

Oczywiście, jak powszechnie wiadomo, wygląd to nie wszystko. No bo przecież współczesne kobiety kochają nie tylko oczami, ale i uszami. Żeby te delikatne płatki przymocowane do boków ślicznych główek nie zwiędły z nudów podczas naszych oratorskich popisów, powinniśmy być oczytani, osłuchani i naoglądani. Jazdą obowiązkową dla współczesnego gladiatora jest dobra znajomość literatury, od starożytnej Grecji zaczynając, a na XX-leciu międzywojennym kończąc. Warto znać również muzykę klasyczną i jazzową , wiedzieć co nieco o początkach rocka i hip-hopu, a także ogarniać przynajmniej kilku wykonawców muzyki house.

Co do kina – dżentelmen nie ma prawa nie mieć pojęcia o tym europejskim. Jeśli nie opanowałeś dorobku twórców ze Skandynawii, Włoch, Hiszpanii, a także paru alternatywnych reżyserów z Armenii, kręcących dokumenty na temat smutnego życia rolników na ichniejszych polach, jesteś niewrażliwym głąbem.

Dobrze byłoby też, gdybyś znał się na winie, przynajmniej tym czerwonym. W cenie jest opowiedzenie anegdotki o każdej otwieranej butelce. Powinna być krótka, zwięzła i zakończona zabawną puentą.

A właśnie – gry słowne. Byłoby miło, gdybyś okazał się ich mistrzem. W dialogowym ping-pongu musisz być tym, który zakończy wymianę błyskotliwą ściną. Najlepiej, żebyś z czasem stał się prawdziwym erudytą, połączeniem Jana Miodka z Jamesem Bondem.

I jeszcze coś – finanse. Dżentelmeni o kasie nie rozmawiają, wiadomo, ale umówmy się, żadna gwiazda nie poleci na gołodupca, choćby miał intelekt na poziomie Billa Gatesa (IQ 160). Tu rodzi się dramatyczne wręcz pytanie (na które każdy z was powinien sobie sam odpowiedzieć): kiedy zarabiać ten szmal? Przecież muszę trenować, kupować ciuchy, depilować się, czytać książki i oglądać filmy, inaczej nici z podrywu, prawda?

 

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑