Człowiek, który podbił świat w tym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: król ziemniaków Andrew Taylor

Opublikowano Luty 7, 2016 | przez MB

potato

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

W tym tygodniu postawiliśmy na faceta, który być może nie wykazał się hartem ducha, nie pobił żadnego rekordu i nie pracował szczególnie ciężko, ale za to postanowił zbadać granice własnego organizmu decydując się na niecodzienną dietę, którą w kręgach ludzi typu hummus, uznano by za szaleńczą.

Cały świat mówi dziś o Andrew Taylor, Amerykaninie, który wbrew obowiązującym trendom na bycie fit, unikanie glutenu i odżywianie się wyłącznie rukolą i nasionami goji, rozpoczął program „Spud Fit” polegający na jedzeniu wyłącznie potraw przyrządzonych z ziemniaków. Nasz bohater swoją dietę zaplanował równo na rok.

Taylor to nie nowy Morgan Spurlock, który odżywiał się wyłącznie w McDonald’s, by przedstawić fatalne działanie fast foodów na ludzki organizm. Pomysł Taylora zakłada coś zupełnie odwrotnego. Amerykanin odżywiając się ziemniakami chce… schudnąć a potem utrzymać odpowiednią wagę. W chwili obecnej nie jest dumny ze swojej tuszy, waży prawie sto pięćdziesiąt dwa kilogramy i do tej pory trudno było mu zrzucić zbędne sadło. Szczególnie, że, jak sam przyznaje, jest uzależniony od żarcia. Nie od jedzenia, a od żarcia właśnie. Ziemniaki mają mu pomóc nie tylko schudnąć, ale także stracić pociąg do innych produktów i wyleczyć się z nałogowego konsumowania.

Ziemniaki przyrządza na wszystkie możliwe sposoby, ale najczęściej je placki ziemniaczane. By jego potrawy nie przypominały gówna, od czasu do czasu używa przypraw, cebuli i odrobiny oleju, to  wszystko.

Oczywiście dietetycy z całego świata łapią się za głowę, a ludzie na zrównoważonej diecie pukają się w czoło, ale Andrew Taylor ma się bardzo dobrze. Od początku programu schudł już dziesięć kilogramów i nie zamierza porzucać swojego pomysłu. Zaznacza jednak, że „Spud Fit” to jedynie eksperyment, który nie jest poparty żadnymi badaniami, ani radami specjalistów od zdrowego żywienia.

Jeśli zatem informacja o zrzuconych kilogramach pobudziła waszą wyobraźnię i już wybieraliście się do sklepu po pięć kilogramów kartofli, wstrzymajcie swoje konie.  Sceptyków pomysłu Taylora jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy mu kibicują. My też nie jesteśmy do końca przekonani, ale nie skreślamy ambicji Taylora. Jeśli jego eksperyment zakończy się powodzeniem, jeśli osiągnie pożądaną wagę i nie umrze, to „Spud Fit” może okazać się rewolucją w dziedzinie dietetyki.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑