Człowiek, który podbił świat w tym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: Andrzej Duda

Opublikowano Maj 31, 2015 | przez MB

Andrzej Duda

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

Niezależnie od poglądów politycznych, reakcji na wynik wyborów prezydenckich i upodobań partyjnych należy obiektywnie przyznać, że Andrzej Duda ewidentnie w tym tygodniu powojował.

Przez siedem ostatnich dni nazwisko Duda nie schodziło z pierwszych stron gazet i pewnie jeszcze długo na nich pozostanie. W ostatnim tygodniu to nazwisko jak żadne inne na przestrzeni kilkudziesięciu lat podzieliło Polskę na obozy. Nowy prezydent RP narobił niezłego rabanu, ale nie da się ukryć, że podbił świat. Czy to się komuś podoba, czy nie.

Z poziomu absolutnie anonimowego posła o karierze tak samo bogatej jak dorobek artystyczny Nataszy Urbańskiej wskoczył na stanowisko głowy czterdziestomilionowego kraju, co należy uznać za nie byle jaki wyczyn. Abstrahując już od tego, że zostanie prezydentem nawet przy wyrobionej już renomie jest znakomitym osiągnięciem. Na pewno nie zostaje się nim codziennie.

Co więcej, zwycięstwo Dudy odbiło się szerokim echem nie tylko w kraju, ale także na świecie. O wyborze nowego prezydenta elekta w Polsce huczały najważniejsza media. To w jaki sposób się wypowiadały jest sprawą drugorzędną. Podobno nieważne jak mówią, ważne że w ogóle mówią i żeby nie przekręcali nazwiska. Akurat jego nazwisko wpada w ucho i można je bez problemu wypowiedzieć w każdym języku. Tak się złożyło, że w stronę Andrzeja Dudy leciał w większości czysty hejt, który jednak znosił po męsku. Nie dał i nie daje się sprowokować.

W trakcie kampanii wyborczej jednym z elementów , który wzbudzał wiele wątpliwości w kontekście Andrzeja Dudy, był jego wiek. Ma  zaledwie czterdzieści trzy lata. Optymiści twierdzą, że to dobrze, bo będzie rządził dynamicznie i z werwą, sceptycy uważają, że jego metryka świadczy o braku doświadczenia. Ciekawscy z kolei wytropili następujący fakt: Duda jest obecnie najmłodszym prezydentem na świecie i jednym z najmłodszych światowych przywódców. Jarosław Kaczyński nazywa to talentem, Stefan Niesiołowski pewnie wolałby powiedzieć „trafiło się ślepej kurze ziarno”.

Biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory Duda był politykiem właściwie nieznanym, można powiedzieć, że, idąc tropem McGyvera, zrobił coś z niczego. A przecież mówi się, że z pustego to i Salomon nie naleje. A tu proszę, prezydent. Kontrowersyjny, wzbudzający skrajne emocje, wywołujący swoją osobą debatę o skali międzynarodowej. Bez dwóch zdań postać ubiegłego tygodnia. Co będzie dalej, zobaczymy.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑