Człowiek, który podbił świat w tym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: Angelique Kerber

Opublikowano Styczeń 31, 2016 | przez MB

Triumph

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

Angelique Kerber wygrała  w tym tygodniu  Australian Open – rozprawiła się z samą Sereną Williams i sprawiła tym samym jedną z większych niespodzianek w kobiecym tenisie w ostatnich latach.

Choć właściwie powinniśmy napisać Andżelika, bo Kerber to taka Klose lub Podolski w spódnicy. Choć urodziła się w Bremie i reprezentuje Niemcy, to jej pochodzenie jest zdecydowanie polskie. Ojciec tenisistki to żaden Hans tylko Sławuś, za swój dom uważa Puszczykowo pod Poznaniem, w którym bardzo dużo przebywa i trenuje, i w którym wybudowano Akademię Tenisową jej imienia. Na obiad zamiast kiełbasy z piwem jada pierogi a pierwszym turniejem rangi ITF, w jakim doszła do finału, był swojski, stołeczny Warsaw Open. O tegorocznej zwyciężczyni AO możemy więc śmiało mówić „nasza”.

Zatem „nasza”, mimo że cały świat mówi o niej dopiero teraz (swoim wyczynem wzbudziła zachwyt całego tenisowego środowiska, w tym samych Kim Clijsters i Novaka Djokovica), nie jest zawodniczką z pierwszej łapanki. Półfinał US Open, półfinał Wimbledonu, osiem wygranych turniejów WTA i ponad dwanaście milionów dolarów zarobionych na kortach całego świata nie wzięły się znikąd. Do tego dochodzą regularne od prawie dziesięciu lat starty w turniejach Wielkiego Szlema. Zdominowanie w tym roku Australian Open jest wisienką na torcie jest dotychczasowej bogatej w sukcesy kariery. A ta wcale prędko się nie skończy, Kebler ma dwadzieścia osiem lat i jeszcze wiele turniejów przed sobą. Ma więc dużą szansę na to, żeby pójść w ślady Steffi Graf, swojej sportowej idolki.

Innymi kobietami, które jej imponują, są na przykład Julia Roberts oraz Cameron Diaz. Choć życie Kerber kręci się wokół tenisa, to sportsmenka stara się w nim znaleźć równowagę i balansować między innymi zainteresowaniami. Oprócz kina są to jednak zainteresowania głównie sportowe. Formę szlifuje m.in. na basenie. W telewizji kibicuje drużynom piłki nożnej i ręcznej, łyżwiarzom figurowym oraz kierowcom Formuły 1. Poza tym nie gardzi dobrym shoppingiem.

Lubi też odrobinę ryzyka. Podchodząc do kolejnych turniejów z serii Wielkiego Szlema wchodziła w różne zakłady. Po zwycięstwie w AO przyszedł czas na ich zrealizowanie. Skoczyła już do rzeki Yarra. Przed nią jeszcze zapisy na kurs tańca oraz skok ze spadochronem w towarzystwie trenera Torbena Beltza.

My z kolei możemy się założyć, że w następnych latach Andżelika Kerber jeszcze nie raz pokrzyżuje plany Serenie.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑