Człowiek, który podbił świat w tym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: Isaac Caldiero

Opublikowano Wrzesień 20, 2015 | przez MB

caldiero

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

Amerykanie słyną z zamiłowania do przeżywania emocji sportowych, ale niekoniecznie związanych z dyscyplinami, które jarają Europejczyków. Za Oceanem kibice fanatycznie oglądają baseball, futbol amerykański, popisy na rodeo, rozgrywki w Texas Hold’em lub zawody skateboardowe. W 2009 roku na antenie kanału G4 pojawił się program, który rozgrzewa ich równie mocno.

American Ninja Warrior to spin-off japońskiego show Sasuke, w którym zadaniem uczestników jest pokonanie ultratrudnego toru przeszkód, zawieszonego na wysokości, w jak najkrótszym czasie. Aby przejść każdy z etapów (stages), zawodnicy muszą wykazać się nadludzką wręcz zwinnością, siłą fizyczną, pomysłowością i umiejętnościami często wykraczającymi poza jazdę obowiązkową. Oglądając wyczyny wielu śmiałków niektóre sceny z takich filmów jak „Książę Persji: Paski Czasu” lub „Przyczajony tygrys, ukryty smok” wydają się mniej nieprawdopodobne.

Przez sześć kolejnych edycji żadnemu z uczestników nie udało się przejść finałowego etapu i nikt nie osiągnął tzw. Total Victory. Aż do tego tygodnia, kiedy ty się opierdalałeś. Pierwszym absolutnym zwycięzcą w historii American Ninja Warrior został Isaac Caldiero. A przecież wszystko co amerykańskie musi roznieść się szerokim echem na cały świat.

Caldiero nie dość, że zgarnął podziw ze względu na zwycięstwo w tak trudnej konkurencji, konkurencji, w którą ktoś w Ameryce wygrał po raz pierwszy w historii, prestiżowy tytuł, który będzie dzierżył pewnie przez siedem kolejnych lat, niesamowitą popularność i blask fleszy, to w dodatku jego konto zostało uzupełnione o… milion dolarów.

Osiągając ten sukces uczestnik nie tylko położył na łopatki całą konkurencję, ale w dodatku wykazał się hartem ducha, o jakim dawno w świecie sportowej rozrywki nie słyszano. Ponadto, jak się okazało, droga do zwycięstwa nie była usłana różami. Uznawany za jednego z najlepszych wspinaczy w swoim kraju, w American Ninja Warrior wystąpił wcześniej już dwa razy, w 2013 i 2014 roku, gdzie był bardzo blisko finału. Do trzech razy sztuka.

Tych, którzy zwycięstwo w jakimś zagranicznym telewizyjnym show uważają za trywialne, zapraszamy do obejrzenie finałowego przejścia Isaaca Caldiero. Pozostałych zresztą też. Szczena opada.

 

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑