Człowiek, który podbił świat w tym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: Papież Franciszek

Opublikowano Wrzesień 27, 2015 | przez Tomas

D09R2343

Nie, nie będzie o religii. Rzadko w tym miejscu poruszamy temat wiary i kościoła, dlatego bez obaw. Ale Papież Franciszek to postać nietuzinkowa, która często wychodzi poza określone ramy i każdym tym wyjściem mocno zaskakuje. Tak jak tym, że… wydaje płytę rockową.

Papież Franciszek już nieraz pokazał, że ma otwarty umysł, jest na bieżąco z otaczającymi go tematami i z pewnością świat mu nie odjechał. Mimo że jego osobisty licznik wykręcił już 78 wiosen, nie sprawia wrażenia, by jakkolwiek przestał ogarniać rzeczywistość. Wręcz przeciwnie. Na co dzień zaskakuje nas tym, że nie korzysta z luksusowego apartamentu, nie jeździ w USA limuzyną, tylko zwykłym Fiatem 500, ubiera zwykłe buty, niegdyś zadzwonił w Wielką Sobotę do argentyńskich żołnierzy stacjonujących na Antarktydzie, a jednemu studentowi zaproponował przejście na „ty”. Małe rzeczy, ale zwracają uwagę i tworzą większy obraz. Tym bardziej, że Papież Franciszek zwykł zdobywać sympatię wśród ludzi swą skromnością, naturalnością i autentycznością.

Kolejnym przykładem tej autentyczności jest świeżutka wiadomość, że Ojciec Święty… wydaje płytę. I to nie byle jaką: rockową. Pewnie, będzie to album, który zawiera papieskie kazania i modlitwy, ale… będzie wzbogacony o muzykę rockową, wymieszaną z popem. Jeżeli ktoś nie dowierza, puka się w czoło – jeden z utworów można posłuchać już w serwisie SoundCloud (tutaj). Konkretnie ten, który nosi tytuł: „Wake Up! Go! Go! Forward!”. Premiera albumu „Wake Up!”, na którym znajdzie się jedenaście kawałków, za dwa miesiące.

To, co najbardziej rzuca się w oczy, to pomysłowość całego przedsięwzięcia. Naprawdę rzadko się zdarza, by Ojciec Święty wydawał płytę, by w ogóle doszło do połączenia tego rodzaju muzyki z fragmentami modlitw, psalmów i homilii w kilku językach: od angielskiego, przez hiszpański, po włoski. Odsłuchaliśmy ten próbny utwór i z pewnością nie jesteśmy na „nie”. Wynik sprzedaży albumów Kanye Westa może nie jest zagrożony, ale sposób dotarcia do publiki, nie tylko tej wierzącej – naprawdę godny podziwu.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑