Czy to narodziny najgłupszej kariery ever? Szalona Marta już udziela wywiadów

Opublikowano Marzec 8, 2016 | przez lucky bastard

lajk-620x310

Kojarzycie zapewne laskę ze zdjęcia, prawda? Tak, to ta, która „z tym się jebała, a temu ciągnęła”. Oczywiście nie byle komu. Dziś już nie wystarczy oddać się Jackowi z 3F, po tym jak ten przez trzy miesiące zapraszał na kremówki i pomagał w odrabianiu lekcji. To zbyt proste, Jacek jest na wyciągnięcie ręki. Grupa jakichś czarnoskórych raperów – o, to jest to. Jacek nie sprawi, że „fejm będzie dojebany”. Jakiś (podobno) znany kolo z czarnym fajfusem – jak najbardziej.

Dla tych, którzy nie wiedzą, o co chodzi, małe przypomnienie:

No dobra, stało się. Normalna dziewczyna (to znaczy normalna dziewczyna raczej nie wchodzi do autokaru, w którym na wejściu każą jej się rozebrać – to tylko takie założenie) po czymś takim robi wszystko, żeby nagrania zniknęły z sieci. Oczywiście to misja z góry skazana na przegraną – że internet jest bezlitosny, wiadomo nie od dziś. No, ale jakoś próbuje to odkręcić, zatuszować. Pisze przykładowo na Facebooku (mamy wrażenie, że niektórym normalne życie ułatwia korzystanie z FB, nie na odwrót), że zachowała się jak totalna idiotka, albo coś w tym stylu, używając przy tym słów „błędy młodości”, „lekcja”, „wstyd”. Niestety, nie mówimy o normalnej dziewczynie, a o przypadku cierpiącym na skrajny debilizm.

Wchodzimy dziś na YouTube, a tam w polecanych filmach znajoma twarz. Laska poczuła, że ma swoje pięć minut i poszła na wywiad do Pudelka. Podczas rozmowy głupota wylewa jej się uszami. Szybkie streszczenie tego, co zdążyła powiedzieć w nieco ponad cztery minuty:

– oburzyła się na sugestię dziennikarza, że filmik to prowokacja, bo przecież to wszystko była szczera prawda,

– że przesadziła poczuła tylko raz – kiedy zauważyła, ze na jej Facebooku pojawiło się za dużo komentarzy,

– szybko dodała jednak, że wszystko wzięła na klatę (nie wątpimy, że wszystko),

– szczyci się, że „fejm dojebany” przejdzie do historii. (już przeszedł – top 10 największych popierdoleńców tego stulecia na YouTubie masz jak w banku),

– sytuacja, w której jest, ją jara (bo jakieś szczylki zaczepiają ją w galerii i proszą o selfie dla beki),

– śmieje się z ludzi, że hejtują ją w internecie, a na ulicy nie są w stanie nic powiedzieć w twarz,

– po tym jak powiedziała, że jest „skandalistką”, prowadzący aż wybuchnął śmiechem, nie wytrzymał,

– wcale jej nie przeraża, że po sieci krążyło zdjęcie, na którym została sfotografowana nago (!),

– wcale jej nie przeraża, że po sieci krążyło zdjęcie, na którym została sfotografowana nago przy penisie posypanym koksem (!!),

– przeraża ją za to to, że na tym zdjęciu była no make up (!!!),

– oczywiście to był cukier puder, bo narkotyków nie bierze, „ma je w nosie”.

Sorry, ale chyba trochę nie nadążamy, świat nam odjechał. Mamy wrażenie, że to obecnie wideo o największym stężeniu głupoty na sekundę na polskim YouTube, ale jesteśmy też dziwnie spokojni, że za jakiś tydzień zaatakuje nam coś równie idiotycznego. Wydaje nam się, że ta laska potrafi się zbłaźnić nawet w zdaniu „idę z psem na spacer” albo „co dziś na obiad?”. Ona na serio uważa (i to po czasie, na chłodno), że zrobiła najzajebistszą rzecz na świecie, a cała rozpoznawalność jest efektem tego, że wszyscy jej zazdroszczą i też chcieliby się znaleźć w tym autobusie. Masakra. Podejrzewamy, że już z tysiąc osób chciało jej uświadomić, w jak dużym błędzie się znalazła, ale ona twardo stała przy swoim – mam fejm, jaram się (tylko jeszcze nie wiem, co z nim zrobię).

Widzimy niepokojącą zależność. Gro polskich portali jest w stanie zaprosić na rozmowę wszystkich, taki Pudelek przykładowo tuż obok tego szalonego wywiadu prezentuje nagrane z ukrycia szalenie interesujące wideo, na którym Majdan wlewa do swojego samochodu płyn do spryskiwaczy (naprawdę). Dla nich taka szurnięta dziewczynka to woda na młyn. I to działa też w drugą stronę – Marta ewidentnie ma parcie na to, żeby osiągnąć sławę. W jakikolwiek sposób.

Być może jesteśmy świadkami ostatecznego upadku jakiejkolwiek kultury w polskich mediach. Jeżeli ona zostanie teraz – tfu – celebrytką, będzie to oznaczało, że do tego grona wszechstronnie nieutalentowanych ludzi trzepiących hajs na pojawianiu się przy ściankach może dołączyć już każdy. Zrobiłeś kupę w windzie i nagrał cię kolega? Hahaha, dawaj do nas! Osikałeś psa i wrzuciłeś to na Spanchat? Także i dla ciebie znajdzie się kawałek tortu! Biegasz nago po rynku i dajesz się obmacywać? Ooo, super, tego jeszcze nie było!

Dziwne czasy nastały. Jeśli jesteś ciężkim debilem i wcale się tego nie wstydzisz – możesz zyskać swoich fanów i nawet zarobić na tym jakieś pieniądze. Jak z poradników motywacyjnych – swoje porażki obracaj w sukces.

Jesteśmy arcyciekawi, czy Marta pociągnie to dalej. Albo mówiąc jej językiem – ile dojebie fejmu.

 

 

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑