Damy z klasą? Może. Ale za to na pewno z chcicą

Opublikowano Luty 26, 2013 | przez Dżordż

busines

Niezależne, eleganckie, wyrachowane kobiety. Władczynie orgazmu. Królowe życia. I ekskluzywnych przyjemności. Jeżeli szpilki, to od Manolo Blahnika. Jeśli torebka, to tylko Louis Vuitton. Płaszcz? Poniżej Burberry nie schodzę, nigdy.

Rozmnażają się szybciej niż kiła w XIX-wiecznym Londynie. Może nie widać ich jeszcze na ulicach Łomży, Glinojecka czy Świnoujścia, ale już w Łodzi, Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu jak najbardziej. Trzydziestki z pięciocyfrową pensją. Damy z klasą. Przynajmniej pozorną.

Jeszcze pięć lat temu nawet w dużych miastach można było ich szukać ze świecą w ręku. Teraz wypełzły na powierzchnie. I korzystają, ile mogą. Po kilkunastu godzinach dziennie spędzonych w korpo pragną się zabawić. Na zakupach i imprezach. Chciałyby też w restauracjach, ale nie mogą – kilka kalorycznych posiłków sprawi, że ich wytrenowane w siłowni dupcie nie będą już dla samców tak kuszące.

Żyją dla orgazmu. Duchowego i cielesnego. Ten pierwszy zapewnia im platynowa karta kredytowa. Wchodzą do sklepu, nie patrzą na cenę, po prostu biorą to, co im się podoba. Na imprezie zachowują się podobnie: podchodzą do wybranego przystojniaka i bez ogródek mówią im czego oczekują: kutasa we wzwodzie. Wiedzą, że – jak to mawiał Arkadiusz Jakubik w „Drogówce” –  „sztywna pała nie zna litości”.

Chcą poczuć ten brak szacunku. Wystarczy im, że w pracy wydają rozkazy, w łóżku pragną być zdominowane. Nie licz jednak z ich strony na zbyt wiele – w sypialni też ostatecznie wychodzą z nich karierowiczki. Nie zrobią ci laski, jeśli wcześniej nie pokażesz, że jesteś królem minety. Taki barter. Business is business.

Są wkurwiające. I… fascynujące. Pewnie nie chciałbyś, żeby taka bitch urodziła ci dziecko. Nie miałbyś też ochoty przedstawić jej mamie, ani tym bardziej dziadkowi – biedaczynie mógłby stanąć rozrusznik.

Ale już pospotykać się z nią na luźnych zasadach przez kilka tygodni – czemu by nie? Wymiętolisz to wyćwiczone ciałko na milion sposobów, przejedziesz się po nim jak tajska masażystka po niemieckim turyście i powiesz bye bye.

W życiu ważne są drobne przyjemności. Codziennie możesz pić smaczną, poranną kawę. I czytać ulubiony dziennik. Raz na jakiś czas warto wpaść do ukochanej restauracji. I między uda suki-karierowiczki, która potrzebuje być dorżnięta, żeby poczuć się spełniona. Dziewczyny, w imieniu mężczyzn dziękuje wam za to, że jesteście.

 

 

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑