Debilizm, pustota, ignorancja. Himalaje głupoty modowych blogerów

Opublikowano Październik 8, 2013 | przez Deszczowiec

moda

Nie wierzymy, że coś takiego jest w ogóle możliwe. Nadal zresztą mamy nadzieję, że to po prostu jeden wielki fejk, beszt, ściema i beka. Wstawcie sobie zresztą jakikolwiek inny rzeczownik, nam go zabrakło. Nie wiemy, jak jeszcze określić ten poziom skretynienia, którego właśnie byliśmy świadkami. Po prostu: opadło nam wszystko. Szczęka, ręce, ciśnienie, poziom endorfin, fiuty i stan konta.

O co chodzi? Skąd ten przydługi, egzaltowany wstęp? No to już wam mówimy. Koleś z kamerą wybrał się na Warsaw Fashion Week. Cel miał prosty jak włos Mongoła: obśmiać bandę napuszonych cymbałów, mieniących się „modowymi blogerami”. No i obśmiał. I to tak, że cymbały z filmu, gdyby miały trochę instynktu samozachowawczego, resztę życia spędziłyby w papierowej torbie na łbie. Oraz wmawianiu, że na tym filmie to byli ich bracia lub siostry-bliźniacy, którzy urodzili się okręceni pępowiną, punkt o 13.13.

http://dziendobry.tvn.pl/

To coś, ten… nie, no nie zawód przecież. Zawód to jest elektryk, drukarz, posadzkarz nawet. Trend. To dobre słowo. Wiedzieliśmy, że ten TREND istnieje w sieci. Ludzie mówiący innym ludziom jakie należy nosić spodnie, buty i gacie. Dlaczego nie wypada łączyć tużurki z krawatem.  W sumie nawet ma to jakieś ręce i nogi. Bo  jednak lubimy dobrze wyglądać. Ale nie zrozumiemy nigdy – i podkreślamy to mocno i wyraźnie – zaprezentowanej przez tę tutaj gromadę obdartusów ignorancji.

Ok. Nie wszyscy muszą wiedzieć kim był Karel Gott. Nie to pokolenie, nie te historie. Ale jeśli dajesz wmówić sobie:

a) że Schleswig – Holstein jest projektantem,

b) brniesz w to

to sorry, ale nadajesz się, człowieku, tylko do produkowaniu parasoli dla saharyjskich Beduinów.

Może już widzieliście to nagranie. Może jesteśmy z nim spóźnieni. Ale poziom zaprezentowany przez tych ludzi przebił chyba wszystko, co widzieliśmy w trzech minionych kwartałach tego roku. Jak mawia pewien nasz znajomy – Himalaje absurdu. Zresztą nie, nie absurdu. Tu mamy czystą, niczym nieskażoną głupotę. Himalaje głupoty. To dobre określenie. Jak napisał kiedyś Janusz Głowacki: uwznioślona tragedia i skundlona farsa.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑