Dlaczego lepiej być singlem

Opublikowano Luty 15, 2015 | przez lucky bastard

happy man with women

Nie jesteśmy półgłówkami i oczywiście rozumiemy, dlaczego zaraz po walentynkach ustalono Dzień Singla. W niektórych kręgach zwany też dniem leczenia kompleksów.  Ale czy bycie samemu rzeczywiście jest takie beznadziejne i złe? No nie do końca. Oto kilka sytuacji, w których brak partnerki jest zbawieniem, a nie problemem.

“Dlaczego mnie tak traktujesz?”

Jedno z najbardziej irytujących zdań, które może wypowiedzieć kobieta. Przypuśćmy, że masz dziewczynę. Kochasz ją bezgranicznie, ufasz jej. Starasz się jej uchylić nieba. Wszędzie ją wozisz, zabierasz na drogie wakacje. Wszystko jest idealnie, bo masz poczucie, że więcej dla niej zrobić po prostu się nie da. Ale w pewnym momencie albo krzywo spojrzysz, albo powiesz o jedno słowo za dużo i już, zaczyna się lament doprowadzający na skraj wyczerpania psychicznego. Jedno małe dmuchnięcie rozwala całą skrupulatnie budowaną konstrukcję.

Będąc singlem jesteś po prostu zdrowszy, bardziej odprężony. Odpada ci kilkadziesiąt procent napięć dnia życia codziennego. W dwóch prostych słowach – masz wyjebane.

Lepiej bawisz się na imprezach

Każdy normalny facet wie, że impreza ze swoją dziewczyną prawdopodobnie skończy się masakrą. Z doświadczenia – albo ty poflirtujesz z inną, albo ona mrugnie do nażelowanego Latynosa, co podniesie ci ciśnienie do stanu przedzawałowego. Zaufanie, zaufaniem, ale przy obecności procentów – wiadomo, nie zawsze myśli się racjonalnie. Teoretycznie jakimś rozwiązaniem byłoby balangowanie osobno, ale to opcja tylko dla bezgranicznie sobie ufających. Albo naiwnych. Jak kto woli. Nie sprawdza się tym bardziej.

Na imprezy najlepiej wychodzi się w towarzystwie koleżanek. Wobec nich nie czujesz się zobowiązany. A to chyba jakiś plus. Nie masz też wyrzutów sumienia, kiedy spodoba ci się ktoś inny. Bo przecież twoja towarzyszka to tylko znajoma. Przychodząc bez dziewczyny nie obowiązuje cię też  savoir vivre. Z koleżanką bez przypału możesz wracać zygzakiem do metra. Albo zerzygać się pod murem obok klubu. Gdybyś odwalił taki numer przy dziewczynie, kazaniom nie byłoby końca.

Twój pokój może wyglądać… różnie

Kiedy jesteś z dziewczyną, nie mówiąc już o wspólnym mieszkaniu, wszystko musi być na tip-top. Kurze pościerane, skarpetki w koszu na bieliznę, talerze pozmywane. Okej, nie jesteśmy kompletnymi niechlujami i brudasami, ale z drugiej strony wysłuchiwanie pretensji z powodu nieumytego garczka czy brudnej szklanki jest wyprowadzające z równowagi. Nie sądzicie?

Będąc singlem sprzątanie można planować kiedy chcesz i jak chcesz. Nie masz czasu na pierdoły? Zyjesz jak w burdelu. Bez jazgotu nad uchem. Masz chwilę? Sprzątasz i wszystko wraca do normy.

Prowadzisz ciekawsze życie

Nie mówimy, że lepsze, ale ciekawsze z całą pewnością. Pomyśl tylko. Możesz wychodzisz z kim chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Możesz poznawać nowe dziewczyny, także dogłębnie. Kiedy ktoś wpadnie ci w oko, nie myślisz: cholera, szkoda że jestem zajęty. Po prostu działasz. Flirtujesz bez zobowiązań. Osiągasz cel, realizujesz się. Poszerzasz horyzonty.

I nie chodzi tylko o seks, ale wiele innych, być może bardziej interesujących życiowych sfer. Głupi przykład. Marzy ci się wypad do Brazylii i podróżowanie autostopem? Zbierasz trochę kasy, wsiadasz w samolot i lecisz. Mógłbyś zrobić coś podobnego mając dziewczynę? Oczywiście, że nie. A jeśli się zgodzi, to nie będziesz miał do kogo wracać. Wyjątki oczywiście są, ale… nie liczylibyśmy na nie.

Klata, plecy, barki…

Ale nie tylko. Fryzjer, modne ciuchy. To, że single bardziej o siebie dbają i lepiej wyglądają, nie jest żadną tajemnicą. Naturalna kolej rzeczy. Ci, którzy zdobyli drugie połówki zwykle osiadają na laurach. Ich cel został osiągnięty. Panowie myślą, że z wielkimi brzuchami i zrośniętymi brwiami ich dziewczyny i tak ich nie zostawia. Dziewczyny też nie są lepsze, chociaż tutaj aż tak rażących różnic nie ma.

Jesteś sam, więc choćby podświadomie dążysz, żeby to zmienić. Chcesz być atrakcyjny, przyciągać uwagę. To naturalnie przekłada się na lepsze samopoczucie czy efektywność. Same zalety.

Masz więcej pieniędzy

Nie mówimy, że dla wszystkich kobiet w związkach pieniądze są najważniejsze. To oczywiście wierutna bzdura, co nie znaczy, że – nawet te normalniejsze – nie są choć trochę „zainteresowane” stanem twojego portfela. Prosty eksperyment. Jeśli masz dziewczynę zastanów się, ile płacisz za rzeczy, o których jako singiel, z różnych powodów, po prostu byś nie pomyślał. Regularne wyjścia do restauracji, kina, prezenty urodzinowe, imieninowe, walentynkowe, mikołajkowe. I jeszcze pod choinkę, na dzień kobiet i pierwszy dzień lata. Zależy jak jesteś hojny, ale – mówiąc brutalnie – własna kobieta to wydatek z rzędu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rocznie.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑