„Długa Noc”, czyli coś dla stęsknionych za „Detektywem”

Opublikowano Styczeń 4, 2017 | przez ZP

Film rs-248568-riz-ahmed-night-of-interview

Opublikowano Styczeń 4, 2017 | przez ZP

0

Fenomen „True Detective”, szczególnie jego pierwszego sezonu, sprawił że filmy kryminalne osadzone w mrocznej, chciałoby się powiedzieć szaro-czarnej, brudnej rzeczywistości, stały się towarem pożądanym na rynku nie tylko przez koneserów tego konkretnego gatunku, ale i masowych zjadaczy dobrych seriali. A kto może wiedzieć o tym więcej, jeśli nie HBO, stacja odpowiedzialna za serię z Matthew McConaugheyem i Woodym Harrelsonem?

„True Detective 2” był rozczarowaniem. Plamą, którą trzeba było zmyć. Tworem, który nie dorósł do oczekiwań, bo choć industrialny klimat trzymał poziom, to fabuła nieszczególnie nas porwała. I patrząc na recenzje – nie tylko nas.

Zrzut ekranu 2017-01-04 o 15.59.53

Oceny poszczególnych odcinków 1. i 2. sezonu w IMDB

Dlatego głód produkcji, która przebije sequel, był ogromny. HBO odgrzebało więc koncept z 2012 roku i w ubiegłym wypuściło „The Night Of”, u nas przetłumaczone jako „Długa Noc”.

Znów dostaliśmy głęboką, nieoczywistą historię, w której doszukiwać się można wielu smaczków społecznych, psychologicznych i kulturowych. Zresztą – opowiemy wam pokrótce, czym to się je: Naz, wzorowy student, muzułmanin, pożycza taksówkę ojca bez jego wiedzy i jedzie na imprezę. Po drodze do taryfy pakuje mu się niezła laska, więc jadą nad rzekę, a potem do niej. Gość bierze więcej prochów niż widział w swoim całym życiu, zapija to shotami z tequili, więc nic dziwnego, że w pewnym momencie urywa mu się film. Budzi się w kuchni nowo poznanej laski, uznaje więc, że czas się pożegnać i spadać do domu.

Problem w tym, że laska leży rozpruta na łóżku, z 22 ranami po ostrzu noża.

Pierwszy odcinek wali nam więc w twarz naprawdę mocno. I jeżeli przebrniecie przez dość bezbarwne drugi i trzeci, gdzie poznajemy tło, spoglądamy szerzej na bohaterów, ale akcja nieszczególnie posuwa się do przodu, kolejnymi na pewno nie będziecie zawiedzeni.

Zawód sprawi wam z pewnością nie raz i nie dwa poczucie niesprawiedliwości. Nie tylko wobec głównego bohatera, także wobec jego prawnika, jego rodziny, bliskich… W zasadzie co chwilę będziecie czuć z tego powodu niemały dyskomfort, potęgowany tylko brutalnymi zdjęciami z miejsca zbrodni czy prosektorium.

Ale czy to przypadkiem nie jest to, za co cenimy takie seriale i co sprawiło, że „True Detective” tak dobrze się przyjął? A skoro tak – to chyba dobry moment, byście i wy odpalili „The Night Of”. Warto.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑