Dwaj geniusze kontra przebiegli złoczyńcy, czyli musisz to zobaczyć

Opublikowano Styczeń 28, 2013 | przez Dżordż

SUITS & STYLE Fashion Show and Cocktail Party by MR PORTER.COM and USA’s Original Series SUITS

Oto serial, który wciąga bardziej niż Rolling Stonesi kokainę w latach 70. „Suits” czyli coś o ludziach, którym ewidentnie wyszło. Przynajmniej w życiu zawodowym…

To najlepszy obok „Homeland” serial jaki odkryłem w 2012 roku. Od razu łyknąłem cztery odcinki z rzędu i byłem wkurzony, że nie mogę piątego – akurat umówiłem się wcześniej z siostrami na obiad. W sumie biedne dziewczyny nie miały zbyt udanego spotkania ze starszym bratem – w trakcie posiłku byłem w stanie mówić tylko o „Suits”. Totalnie nie obchodziło mnie, że Monika kupiła zajebistą sukienkę ślubną, a Ola ma doła.

Głównym bohaterem cyklu jest niejaki Harvey Specter. Prawnik koło czterdziestki. Bezczelny, wygadany i wysportowany typ. Znający wszystkich ważnych ludzi w Ameryce – takiego Michaela Jordana ma na szybkim wybieraniu w komórce, po wciśnięciu numeru… 23.

Temu facetowi brakuje właściwie tylko jednego: asystenta w kancelarii. Harvey go nie ma, ponieważ uważa, że nikt nie da rady sprostać jego oczekiwaniom. Ostatecznie szefowa zmusza go do zatrudnienia kogoś do pomocy. W efekcie castingu pracę dostaje chłopak, który… nie studiował nigdy prawa. Mike Ross – geniusz samouk. Gość, który gdy tylko raz coś przeczyta, od razu to zapamiętuje. I rozumie.

Dobra, starczy opisywania fabuły, to nie jest wypracowanie na język polski w liceum.

Przejdźmy do konkluzji: „Suits” jest fajniejsze niż Monika Bellucci w najlepszych latach. W tym serialu mamy wszystko: dialogi skrojone równie doskonale co szyte na miarę garnitury Harvey’a. Intrygi, których rozwiązania bałby się podjąć sam Sherlock Holmes. Ludzie bardziej przebiegli niż Lance Armstrong w czasach gdy wygrywał Tour de France. No i humor oraz sarkazm jakiego nie powstydziłby się Piotr Bałtroczyk w najwyższej formie.

Przykład:

Mike (rzucając na biurko potężną teczkę z dokumentami): – Przeczytałem i zapamiętałem akta tej sprawy.

Harvey: – Imponujące. Powinieneś pójść do Mam Talent. Nigdy nie mieli tam geniusza-fałszywego prawnika z fotograficzną pamięcią.

Mike: – Wyczuwam sarkazm.

Harvey: – Twój talent do wyczuwania sarkazmu sprawi, że trzeba będzie zatrzymać na chwile show, ludzi to przerośnie, padną z wrażenia.

Jeśli jeszcze nie znacie „Suits”, odpalcie sobie kilka odcinków dziś wieczorem. Po projekcji hasło „nie lubię poniedziałku” nie będzie już obowiązywać w waszych domach.

 

Komentarze

Na randkę z laską
Do pośmiania się
Dla miłośników atrakcyjnych prawniczek
Lans głównych bohaterów

Podsumowanie: Dwóch geniuszy kontra przebiegli złoczyńcy. Dzieje się więcej niż w pierwszej serii „Prison Break'a”

4.3


Ocena użytkowników: 4.4 (35 głosów)

Tagi: , , ,



Back to Top ↑