Pij i trenuj, czyli witaj w świecie bieryogi!

Opublikowano Październik 3, 2016 | przez MB

joga

Jeśli chcecie zapisać się na jogę, ale nie macie stuprocentowej pewności, czy to na pewno to, wstrzymajcie się. Już wkrótce z Berlina do Polski powinna dotrzeć moda na bieryogę.

Bieryoga jest dokładnie tym, o czym myślicie, sesją jogi połączoną ze spotkaniem przy piwie. Brzmi genialnie, prawda? Idealny trening dla ciała i duszy.

Trend na tego typu aktywność narodził się w stolicy Niemiec, a jego inicjatorką jest kobieta znana już w Berlinie jako Juhla, której ulubione czynności to właśnie ćwiczenie jogi i sączenie browarów. Teoretycznie nie powinny chodzić ze sobą w parze, ale okazuje się, że we właściwym mieście i w odpowiednich okolicznościach połączenie ich może mieć ręce i nogi. I wcale nie musi być traktowane wyłącznie jako dowcip.

Pomysłodawczyni bieryogi wychodzi z założenia, że skoro zarówno joga jak i picie piwa potrafią skutecznie odprężyć organizm, to czemu nie miałyby odprężać go w tym samym czasie. Szczególnie, że tradycyjna formuła jogi nie wszystkim musi odpowiadać. Wprowadzenie do niej elementu pijackiego na pewno całą sprawę uatrakcyjnia i zamienia te ćwiczenia w po prostu dobrą zabawę, która jednak wymaga trochę wysiłku. Robienie kwiatu lotosu z butelką na głowie, albo wzięcie łyka z pozycji paripurna navasana wymaga nie lada sprawności i odpowiedniego przygotowania.

Jednocześnie dyscyplinie przyświeca idea odmitologizowania jogi i nie podchodzenia do niej, nomen omen, z pozycji kolan. Organizowanymi raz w tygodniu spotkaniami Juhla udowadnia, że ta dyscyplina może mieć zupełnie inny niż uduchowiony i namaszczony charakter i dzięki temu cieszyć się równie dużym powodzeniem. Tak samo dobry efekt może przynieść, kiedy instruktor nie posługuje się cytatami z filozofii indyjskiej i nie truje o wsłuchiwaniu się w potencjał własnej duszy. Zajęcia z bieryogi prowadzone są w zupełnie inny sposób. Na początek łyk piwa, potem relaks w pozycji siedzącej. Zamiast pozdrowień słońca są pozdrowienia piwa, a każdą kolejną udaną figurę podsumowuje następny grzdyl.

Bieryoga w Berlinie stała się prawdziwym hitem i wiele wskazuje na to, że w końcu dotrze także do innych krajów. Mocno liczymy na to, że zagości także w polskich klubach fitness.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑