Ekskluzywne atelier zdemolowane przez pijanego okrutnika

Opublikowano Grudzień 11, 2015 | przez lucky bastard

Od pewnego czasu po Internecie krąży urocza historia – otóż pewien napruty mieszkaniec Kościeliska porządnie popił w jednej z knajp na Krupówkach, po czym złapał klasycznego agresora i zaczął rozpierdalać wszystko wokół. Przyjechała policja, zawinęła delikwenta i zamknęła w areszcie. A kiedy facet wytrzeźwiał, usłyszał zarzut zniszczenia mienia, za co grozi kara nawet do pięciu lat więzienia.

Ale wiadomo – jeżeli to nie recydywa, a gość przy swoich ekscesach nikogo nie poturbował – sprawa raczej rozeszłaby się po kościach. Rozeszłaby się, gdyby nie rachunek wystawiony przez właścicielkę lokalu na około siedemnaście tysięcy złotych! Teraz pewnie zastanawiacie się, czy gość rozwalił jej jakiś 100-calowy telewizor lub inne cudo techniki. A może podpalił kuchnię lub zniszczył jakieś drogocenne dzieło sztuki? Nic z tych rzeczy, on po prostu stłukł trochę talerzy, które właścicielka wyceniła na przeszło 500 złotych za sztukę. Jeżeli więc dobrze liczymy, nasz awanturnik rozbił nie więcej, niż 35 talerzy.

Nasza pierwsza myśl? Gość źle trafił ze swoim słabszym dniem, bo – gdzie jak gdzie – ale w ekskluzywnych restauracjach takie ekscesy po prostu muszą kosztować. Z miejsca wyobraziliśmy sobie naprawdę drogą knajpę, prawdziwe atelier, gdzie nie serwuje się potraw, ale momenty. Miejsce z najwyższego poziomu, gdzie wykwintne dania są podawane na wysadzanej diamentami zastawie. Widzieliśmy to mniej więcej tak:


A teraz wyobraźcie sobie, jak niszczycielską siłą musiał dysponować ów pijany nieszczęśnik. Chcecie wiedzieć co zrobił z ekskluzywnego atelier podczas kilku minut swojego barbarzyńskiego szału? W nieprawdopodobny wręcz sposób zdewastował ściany, poniszczył żyrandole, a eleganckie stoły złośliwie zastąpił tandetnymi ławami. Po jego awanturze lokal – w którym uprzednio serwowano potrawy na talerzach za 500 złotych – prezentował się następująco:


Coś ty tam zrobił, bandyto?! Ekskluzywną i elegancką restaurację w kilka chwil przemieniłeś w chamską stołówę z pomarańczowymi ścianami, terakotą rodem z dworcowego kibla i badziewnymi meblami?! Powinieneś być wdzięczny, że policzono cię tylko za talerze, a nie za całą resztę. Właściwie to wciąż nie dowierzamy, że ktoś w ogóle był w stanie dopuścić się tak piekielnego czynu. Niech więc to będzie przestroga dla wszystkich – oto czym może się skończyć wpuszczanie chamstwa na salony.

A tak zupełnie poważnie, jesteśmy pierwsi do potępiania tego typu burackich zachowań. Zwracamy jednak uwagę, że w przytoczonej sytuacji więcej niż jedna osoba pożegnała się z rozumem.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑