Energetyki, które rozsadzą Ci mózg

Opublikowano Maj 3, 2013 | przez MB

chuck norris

Żaden sektor spożywczy nie zafascynował mnie tak bardzo, jak rynek napojów energetyzujących. Po spożyciu kids power drinka Asterix i zobaczeniu pustej puszki po Erektusie, byłem przekonany, że nic mnie już nie zaskoczy. Myliłem się.

Od czasu do czasu szprycuję się energetycznym piciem. Może pomaga, może nie, na pewno działa na podświadomość. Z produktów obecnych we Wrocławiu przetestowałem już pewnie wszystkie. Nie mam swojego ulubionego, dlatego teraz wybieram te w przystępnych cenach. Gdybym jednak miał większe pole manewru, na pewno sięgałbym po te najbardziej odjechane.

Po raz pierwszy od dawien dawna internet naprawdę mnie zszokował. Tym razem mnogością inspiracji i motywów dostępnych wśród puszek z chemicznymi napojami „dającymi kopa na cały dzień” (swoją drogą, macie czasem tak, że myślicie sobie, że ten internet to już nic ciekawego Wam nie pokaże…?).

Znalazłem nawet stronę http://myenergydrinks.com/, na której koleś chwali się swoją kolekcją równą 2,686 puszek E-drinków (niezły skrót). Limitowane edycje, okazy „most wanted”, z paniami, z panami, z robalami, torfem i ściółką leśną – szok! Energy drink Monster? Śmiech na sali. Rockstar? Bitch, please… Widzieliście kiedyś Erektusa albo Cocaine? Piliście Booty Sweat albo Billy Boy? Braliście wira z Elvisa?

Wpływy filmowe („Gwiezdne Wojny” i „Pogromcy duchów”), komiksowe (Batman, Superman), kreskówkowe („Dragon Ball”, „Family Guy”, „The Simpsons”, „Naruto”) oraz gier komputerowych (Sonic, Donkey Kong, Mario, Pac Man). Wyobraźnia producentów energetyków nie zna granic i jest postrzelona jak wściekłe krowy. Seks, narkotyki, wojna i zwierzęta. Wybór jak wśród tanich win.

mario

 

ghostbuster

 

duracell

 

Cocaine

 

bily boy

 

batman i superman

 

booty sweat

 

star wars

 

pac man

 

quagmire

 

naruto

 

gears of war

 

elvis

 

the simpsons

 

cannabis

 

bomba

 

asterixobelix

 

sonic

 

erektus

Komentarze


Tagi: ,



Back to Top ↑